Ale sie narobilo...... Ale rzeczywiscie lepiej mowic otwarcie niz szeptac za placami....

I moge sie tylko przylaczyc do zdania Ewy, ze wyplywa tylko to co sie zgromadzilo. Nie wiem, co sprawilo, ze Ania nie wytrzymala i napisala to co chciala i co bylo tego powodem. Ale zaczelo sie.....
Quote:
Originally Posted by AniaS
nie wiedziałam, że moje słowa staną się dla niektórych pożywką do rozpętania burzy. Moim celem nie było zarzucanie czegokolwiek właścicielom Draco. Nic do nich nie mam, a wręcz byli bardzo mili i całe szczęście nie pozostawieni samym sobie. Nie zmienia to jednak faktu, że występ psa nie wywołał pozytywnych komentarzy. Jedno co zrobiłam źle to niepotrzebnie napisałam o „kolcach” bo możliwe, że była to inna obroża (wydawało mi się, że widziałam kolczatkę). Za to przepraszam. Ale nie przeginajmy w drugą stronę – nikt mi nie wmówi, że pies skakał do rąk i „tyłków” innych psów z radości. Potwierdzali moje spostrzeżenia inni oglądający konkurencję, ich komentarze i pytania „czy wilczaki są faktycznie agresywne?”. Nie będę jednak rozstrząsać tego czy pies był czy nie agresywny, czy właściciel sobie radził czy nie, bo nie to było moim celem. Opisałam tylko, że pierwszy raz spotkałam się z takimi sytuacjami w ringu i skrytykowałam owszem, ale sędziego, który wykazał totalną ignorancję nie reagując w ogóle na zamieszania.
|
No wlasnie..... Zobacz co z tego wyszlo. Dostaje email od wlascicieli Draco. Ze bylo super milo, ze OK i maja dla mnie niespodzianke w postaci karty oceny. Niedlugo potem czytam Twoj list, ze Draco w zyciu nie powinien wygrac, ze jest psychicznie niestabilny, ze to antyreklama dla rasy i jego obecnosc na tej wystawie byla wielka pomylka. Ze rzuca sie na ludzi i na psy. I nie oszczedza nawet wlasnego pana. A na dodatek jego wlasciciele popelnili prawdziwa gafe, bo wladowali sie na ring w kolcach. Pytam wiec wlascicieli Draco (troche przerazona, bo pies sie na nich rzuca, a oni taka radoscia kipia i nic sobie z tego nie robia) oraz innych osob, ktore wystawialy tez przy tym (i na tym) ringu, aby miec opinie osob trzecich i powoli szczeka mi opada. Wlasciciele Draco nie widzac jaka dostali latke pisza, ze bylo calkiem OK, ale jeszcze musza cwiczyc. Ze sedzia nakazal, ze pancio ma sie uczyc wystawiac psa, bo widac ze jest zoltodziobem. Sami przyznali, ze pies nie chcial stac, bo jest strasznie ciekawski i zamiast stac woli weszyc i sie rozgladac. O podskakiwaniu na pana tez pisza. Ani slowa o rzucaniu sie. Mamy wiec dwie calkiem przeciwstawne wypowiedzi. Potem jeszcze dostaje relacje osob z okolic ringu, ze to co piszesz nie jest prawda. Dochodzi do tego szczegolowy opis od wystawczyni z Czech i niestety rezultat jest miazdzacy dla tego co twierdzisz...
Bazujac na tym co wyczytalam, zestawilam i zobaczylam miedzy linijkami

to wystawa ta pod ZADNYM wzgledem nie roznila sie od innych wystaw. Tzn jesli chodzi o psy - byly pewne siebie, mniej pewne i strachliwe. Mam potwierdzenie, ze wlasciciele Draco musza sie jeszcze nauczyc (jakby mi napisali, ze wystawial sie super to bym im tez NIE UWIERZYLA

, bo sama wiem jak wygladaly moje pierwszy wystawy i jak wygladaja poczatki innych

). Ale pies nie byl agresywny w stosunku do zadnego CZLOWIEKA. Nie rzucal sie na pana. Nie bylo kolczatki.

A rekawiczki nie mialy nic wspolnego z zebami psa.

A Draco nie jest nienormalny, czy jakis dziwny jak na wilczaka. I mamy tu niestety slowo nowej wlascicielki kilkumiesiecznego szczeniaka kontra slowo hodowczyni, ktora ze swojej hodowli wypuscila 2x wiecej szczeniakow niz wszystkie hodowle w Polsce i "troche" lepiej zna rase.
Co do atmosfery na ringu to masz racje - nie byla mila.

O niczym nie wiedzieli chyba tylko wlasciciele Draco - nic nie rozumieli. Byla przepychanka z sedzia, oberwalo sie wystawczyni z Czech. I dostala biedna za kaganiec (ktory psy mialy z PRZYZWYCZAJENIA, bo tego uczy psow od malego i maja go zawsze tam, gdzie jest duzo ludzi - takie sa juz w Czechach wymagania). Wiec o co chodzi z dodatkowym tekstem "teraz były kagańce"? Zaczyna sie powoli nagonka, ze i Lucka ma psychicznie chore psy? I jeszcze dostalo sie za klatke. Na serio zadne z Was nie widzialo na wystawie zadnego psa w klatce? Czy obecnosc tego przedmiotu tak szokuje? LUDZIE! Nie robmy sobie zartow!
Aniu, ja pierwsza wychwalalabym Ciebie za sciganie niestabilnych wilczakow, ze dbanie o dobry wizerunek rasy, za martwienie sie o to co o CzW mowia inni. Poparlabym Ciebie na calym froncie, gdybys zabiegala o to, aby sedziowie sedziowali sprawiedliwie i wedlug wzorca. Ze wyrazilabys dbalosc o to, aby psy byly nalezycie wystawianie, a wystawcy przestrzegali netykiety. :P Mialabys moje PELNE poparcie, nawet, gdyby odnosilo sie to tez do moich psow.

Ale to co napisalas nie mialo nic wspolnego z taka troska i kazde zdanie to tylko szukanie rewelacji tam gdzie jej nie ma i czysta hipokryzja.

Z jednego powodu - twierdzisz, ze Twoje oburzenie spowodowane jest tym:
"nie będę jednak rozstrząsać tego czy pies był czy nie agresywny, czy właściciel sobie radził czy nie, bo nie to było moim celem. Opisałam tylko, że pierwszy raz spotkałam się z takimi sytuacjami w ringu i skrytykowałam owszem, ale sędziego, który wykazał totalną ignorancję nie reagując w ogóle na zamieszania". To jest najpiekniejsze potwierdzenie tego, ze caly Twoj opis mozna strescic w kilku slowach:
Pies zwyciezca nie powinien wygrac, bo to zakala rodu wilczakow. Konkurencja z Czech to niewychowane prostaki. A MY najpiekniejsi i najwspanialsi niezasluzenie dostalismy jeszcze na dodatek w kosc od podlego sedziego.
Twierdzisz, ze sedzia sedziowal zle? Wiesz o ilu wystawach moglibysmy napisac, ze niektore psy w ZADNYM WYPADKU nie tylko nie zaslugiwaly na ocene doskonala, ale i nawet na ocene i powinny byc odeslane z ringu???? I to wlasnie z powodu charakteru.
ALE NIKT TEGO NIE PISAL.
Przykleilas Draco etykietke
AGRESYWNA BESTIA (ktora jak wynika z postu Ewy juz sie za nim ciagnie) -
"nikt się temu nie dziwił, bo właściciel miał wielkie trudności z utrzymaniem go i poskromieniem jego agresji". Piszesz o Draco, ale zawsze jestes kolo Clifa i dobrze wiesz, ze z nim tez do zadnego psa sie zblizyc nie mozna, a jak juz do tego dojdzie to konczy sie tak jak jego spotkanie z Amberkiem kolo ringu w Grudziadzu. Bylas tam, widzialam, nic nie napisalas...
I OD NAS TEZ NIKT TEGO NIGDY NIE PISAL. Ale skoro chcesz gnebic takie wady psow i takie zachowania to prosze stosuj swoje reguly do wszystkich, a nie tylko do tych, ktorzy nie sa dla ciebie "swoi"...

Bo potem sie dziwisz, ze chcialas dobrze, a wychodzi nie tak...
Wytykasz bledy wystawiania Draco, ostro krytykujesz i atakujesz wystawczynie z Czech. Bylas kilka razy na wystawach. Bedziesz twierdzila, ze Bailiff wystawia sie z Toba jak pies przygotowany na Crufta? Ze robicie wszystko DOSKONALE i nie popelniacie ZADNYCH bledow?

Pamietaj, ze ja tez przy tym wystawaniu bylam, wiec moge skorygowac, jesli widzialam cos innego. Wiem, ze z nowym psem podbija sie swiat, ale pamietaj, ze ZAWSZE popelnia sie jakies bledy i zawsze mozna psa zaprezentowac lepiej. Mirek mial wpadke z wystawianiem psa na kolczatce (Lodz w 2001, slowacka sedzina nakazala wtedy natychmiastowa zamiane kolcow na smycz). Nie zawsze tez dawalo sie dobrze zaprezentowac w ringu Alkora, o czym Ewa pisala nie raz.
ALE NIKT NIKOMU ZADNEGO BLEDU NIE WYTYKAL. A juz nie w ten sposob. Bo uwaga jest zawsze mile widziana. A ostrej krytyki sie unika, bo kazdy wie, ze jesli sie wystawia, to wczesniej lub pozniej noga sie podwinie. I jak sie krytykuje innych, to mozna oczekiwac, ze samemu stanie sie celem krytyki... A tym bardziej nie na miejscu wydaje sie krytyka skierowana do osob poczatkujacych. A moze to zamierzone, aby zniechecic do wystawiania wszystkich nowych wlascicieli CzW. Bo kto by sie chcial narazic na takie opisy...
I mozna ciagnac to dalej.... I mnozyc przyklady. Ale nie o to chodzi. Jesli cos krytykujesz to OK. Ale badz prosze
sprawiedliwa. Jesli kogos atakujesz, to badz pewna, ze sama jestes
krysztalowo czysta. I nie udawaj, ze cos widzisz
PIERWSZY RAZ i tak ciebie to
SZOKUJE jesli powinnas wiedziec, ze na wystawach bywaja kolo Ciebie i inne osoby, ktore Twoje wypowiedzi moga zweryfikowac... Krotko mowiac: jak chcesz rzucac powazne zarzuty, cos krytykowac, wytykac to OCZYWISCIE masz to tego pelne prawo. Ale uwazaj prosze, aby nie wychodzilo to tak jak z ta nieszczesna kolczatka...