Czytam sobie relację z wystawy (a nie często zaglądam do tego działu), czytam i czytam i umarłam

A patrzę z boku - jako osoba nie związana z nikim - jako właściciel nie-wilczaka ...
Są lepsze i gorsze dni każdego psa, podobnie jak przewodnika, jeden sędzia preferuje taki, a nie inny typ, a drugi ocenia w zależności od własnego widzimisię. Zawsze miło mi się czytało wilczakowe forum, cieszyłam się z każdego nowego startu, wygranych, podziwiałam, że potraficie organizować sobie fantastyczne obozy szkoleniowe, zloty, że udało Wam się przeforsować niektóre wymogi hodowlane, ale dzisiaj mam mały niesmak ... Może częściej toczycie dyskusje, który pies jest jaki (nie wnikam, nie wczytywałam się), ale na pewno nikt nikomu nie odbierze zdobytych tytułów. Dla każdego właściciela jego pies jest najpiękniejszy, ale z oceną sędziego się nie dyskutuje ... Nie znam się na eksterierze wilczaków, ale z całego serca
gratuluję wszystkim wystawiającym niezależnie od przyznanej lokaty !
Pewnie to nudne, co zaraz napiszę, ale opowiem może jak to było w moim przypadku, chociaż zaliczyłam tylko 4 wystawy. Za pierwszym razem byłam druga, bo nie miałam zielonego pojęcia jak wystawiać belga, a poza tym po długim namyśle słowacki sędzia stwierdził, że sunia, która wygrała miała minimalnie lepszą maskę. Za drugim razem na klubówce znów byłam tylko druga - dlatego, że tydzień przed wystawą mojej 8-miesięcznej suni wypadły 2 mleczne P2 i nie była pewna, czy to nie jest już za późno (okazało się później niestety, że miała rację, bo Yadze nie wyrosły 2xP2, które obniżają ocenę ...). Na klubówkę czeską wybralismy się głównie, żeby uzyskać rzetelny opis od cenionej bardzo ostrej holenderskiej sędziny, a równocześnie hodowcy - zeszłyśmy z oceną dobrą, ale sama sędzina namawiała nas, byśmy nie rezygnowali z robienia hodowlanki, bo sunia ma świetny eksterier, a i charakter niczego sobie. Gdyby miała komplet zębów, to wg niej wygrałaby klasę pośrednią suk ... Za czwartym razem - wystawialiśmy się w Gdyni u Śliwki - usłyszałam też wiele dobrego, ale niestety brak 2xP2 obniża ocenę dosyć mocno ... Przecież nie mogę mieć o to pretensji - później na naszym forum rozgorzała dyskusja jakie braki jak powinny oceniać ocenę. Mogłam się obrazić, ale naprawdę śmiać mi się chciało, bo przy "klasie" niektórych naszych sędziów zrobiłabym nie tylko hodowlankę, ale może nawet i championat, tylko po co. Sunia ma świetne pochodzenie, ale już zdecydowałam, że dzieci mieć nie będzie ... Bardzo często ostro oceniam sama siebie i to co robię - pewnie to też niedobrze, ale wydaje mi się, że dzięki temu mogłam nabrać dystansu do rzeczy mało istotnych. Sunia idzie prawdopodobnie na początku przyszłego roku do sterylizacji, ale mam nadzieję, że kiedyś znów ją pokażę na wystawie - dla samej mojej przyjemności. Także proszę - nabierzmy dystansu ...
Podsumowując - rudy "wilczak" przyłacza sie do prosby pokojowej :P