Jak to możliwe, przecież chyba była szczepiona. Może wet nie rozpoznał. Czy miała badania laboratoryjne potwierdzające chorobę. Chociaż mnie też było trudno uwierzyć w babeszjozę u Ereshki. Jak by nie było to trzymajcie uszy do góry. Na pewno wszystko będzie dobrze tylko troszkę mała pocierpi. Trzymamy kciuki !
|