Mam ten sam problem:-) starsznie chce wilczaka ale mam obawy czy dam sobie rade..
Bardzo chcialabym spotkac sie z posiadaczem CzW ale z tego co sie orietuje to w mojej okolicy ciezko jest z tymi psiakami wiec szykuje mi sie dluzsza wyprawa.
Moje najwieksze obawy co do zycia z wilczakiem to to, ze one wiecej sa nieposluszne niz posluszne..

nie wiem czy to prawda caly czas staram sie tego dowiedziec.
Nie obawiam sie tego ze nie uda mi sie go nauczyc roznych komend, bo wydaje mi sie ze jak bede konsekwetna, to w koncu moja praca zaowocuje, tylko zastanawim sie czy on bedzie chcial wykonywac moje polecenia np czy bedzie reagowal na moje przywolanie.
Quote:
Originally Posted by Minia
Zastanawiam sie rowniez czy bedzie towarzyski.(np.bedzie przychodzil do mnie np jak bede odpoczywac gdzies w fotelu, albo jak bede przygotowywac posilek w kuchni) .
|
Powiem Ci tak - moja mam po dwóch dniach pobytu u mnie przyszla w desperacji zawolala: ja dostane zaraz jakiegoś rozstroju nerwowego! One w kołko za mną łażą, gapią się na mnie!" hehe to już ekstremalnyprzykład reakcji na wilczaka, ale zgadzam się z wypowiedzią szasztiny - chodzą wszędzie. Nie ma bardziej kochanego zwierzaka niż wilczak - będzie przychodził na drapanie, kładł się u Twoich stóp (lub na nich

), gdy będziesz pracowała, położy się pod drzwiami od łazienki albo pod pryszniecem, byle być blisko. Oczywiście objawia się to w różnym stopniu do poszczególnych członków stada.
Quote:
Originally Posted by Minia
Moje najwieksze obawy co do zycia z wilczakiem to to, ze one wiecej sa nieposluszne niz posluszne.. .
|
Każdy Ci powie to samo - wilczak nie jest stworzony do wykonywania komend - zrobi to, jeśli będzie mu się opłacało. Jeśli więc chesz, by przychodził do Ciebie z odległości 100 m, to musisz go przyzwyczaić do tego, że ZAWSZE masz coś smaczego, bo inaczej możesz sobie za nim biegać. Oczywiście z czasem można zmniejszyć częstotliwośćnagródek, ale nigdy nie przestać zupełnie.
Co do demolki, nei jest tak źle. Mój pies ma na imię Demolka ;-P co świetnie do neij pasuje. Ale powiem CI, ze po strasznych przebojach wynikajacych z naszego braku odpowiedniej strategii, teraz ten pies, który z nerwów obracał wszystko w wiór, ZOSTAJE SAM W DOMU I NICZEGO NIE NISZCZY!! można to łatwo osiagnąć, jeśli zna się dobry sposób, więc nie martw się tym. Pies musi być tylko wybiegany.
Musisz wiedzieć, że zwierzak będzie potrzebował sporo ruchu dla Twojej i jego satysfakcji. Zmęczonemu nie będzie się chciało niczego gryźć jako szczenię, sam w domu zostanie bez problemu (o ile dobrze to rozegrasz) a dorosły będzie szczęśliwy. Jeśli jesteś w stanie to mu zapewnić, będziesz zadowolona.
No i oczywiście socjalizacja jako szczenię. Nie można sobie powiedzieć 'pójdę za tydzień do miasta, bo teraz taka fatalna pogoda,' bo się straci wiele okazji. Poznawać go z psami, dziećmi, wózkami, śmieciami, a nie powinien reagować biegnąć przy rowierze na różne nowości, aczkolwiek pełnego psokoju możesz oczekiwać po dorosłym psie.
Zresztą mamy wśród naszego grona koleżankę ze wspaniałym, posłusznym wilczakiem, który umie wszystko

więc jest to najlepszy dowód, że warto się starać.
Pozdrawiam!
Leśniczyna &DeMolka & Mi-Yo
c
czy raczej bedzie zajmowal sie sam soba np niszczeniem jakis przedmiotow

Nurutje mnie rowiez czy jak bedziemy wychodzic do lasu na rower to czy bedzie on w stanie na tyle sie skupic i sluchac mnie zeby biec przy mnie bez smyczy nie atakujac innych psiakow czy innych ludzi.
Aha .. no i czy jak bede go zostawiac samego w domu to moge sie spodziewac prawie za kazdym razem demolki w domu? Bardzo bylabym wiedzna jakby ktos rozwial moje watpliwosci co do tej rasy