To był tylko przykład, ten z zabawą

. Ogólnie nasz pierwszy pies za bardzo wilczka nie lubi, ale on już taki jest

Pare lat tem jeszcze mieliśmy całą rodzinę Binga, znaczy braci, siostry, matkę - razem 7 psów. I chyba po prostu wtedy, Ryży może czuł, że musi walczyć o swoje miejsce w stadzie, żeby nikt inny nie ukradł mu "pozycji". I może to właśnie miało jakiś wpływ na dalsze kontakty naszego psa z innymi. Zawsze, jak z nim wychodzimy na spacery, to rzuca się do innych psów, jest agresywny. Teraz już chyba jest za późno, żeby starać się to zmieniać, pies faktycznie ma już swoje lata. A co się tyczy Varega.. Bingo zawsze musi przynajmniej burknąć, jak wilczek koło niego przechodzi. I nie sądzę, żeby to się zmieniło, ale może..

Pozdrawiam,
Agnieszka