View Single Post
Old 14-01-2016, 11:39   #109
Ayra
Junior Member
 
Ayra's Avatar
 
Join Date: Mar 2015
Location: Warszawa
Posts: 72
Default

A teraz zaległy post.

To, co chciałam napisać jako posumowanie roku razem z naszym psem nie będzie długie. Zacznę od tego, że wybierając wilczka na psa rodzinnego mieliśmy wiele obaw. Nie jest to łatwy pies, choć nasz egzemplarz do trudnych tez nie należy. Ale włożyliśmy wiele wysiłku w socjal w pierwszym okresie życia suni i wydaje się, ze jest to klucz do sukcesu. Nasz pies to część naszej rodziny - podróżujemy razem, chodzimy razem w gości, razem idziemy do restauracji, muzeów (jeśli jest możliwość), czy do pracy. Jedna rzecz sprawia szczeście naszemu psu - nasza obecność. Oczywiście przyzwyczajanie do zostawania w domu jest sprawą nieodzowną. Ayra nie wyje, nie rozpacza. Ale jest klatkowana. W ramach świętowania roku postawowiłam zobaczyć jak sprawuje się pozostawiona swobodnie w domu. I wychodzi na to, że popołudnie może spędzać poza klatką, bo głównie wówczas śpi. Ale przedpołudnie (kiedy jest jasno) to czas kiedy ciekawość i nuda biorą górę. Efekt - pierwsze zżarte buty i zniszczona uprząż. Cóż, takie koszta eksperymentów.
Realacje z dziećmi nie mogły by być lepsze. Nie od początku było idealnie. Zęby i pazury początkowo nawet przy dobrej woli obu stron były duża przeszkodą w budowaniu realacji. Czułości często kończyły się krwawo. Ale dziś mogę powiedzieć, że każda ze stron nauczyła się reguł. Ayra jest bardzo czuła w stosunku do dzieci. Zwłaszcza do mojej córki, która spędza z nią całe popołudnia, tuląc ją, leżąc z nią na jej posłaniu. Ayra odpowiada lizaniem i ochroną na spacerach. To naprawdę wyjątkowa więź. To Ayra budzi moją córkę rano do szkoły i to ona ostatnia wychodzi z jej pokoju, kiedy mała zasypia.
Ze spraw, które wciąż pozostają do załatwienia to ogarnięcie rytuału powitalnego. Wiadomo - skakanie, całusy. Ponieważ Ayra jest wyjątkowo lekka i wysportowana to z łatwością doskakuje do ust dwumetrowego mężczyzny. Chcemy to ograniczyć. Druga sprawa - to relacje z obcymi psami. Ayra ma wielu psich przyjaciół i kilku zajadłych wrogów. Ale męczące są jej zachowania z psami obcymi, koło których ciężko jest jej przejść obojętnie. Zawsze jest zasadzanie się, zjeżenie, dopiero po powąchaniu jej odpuszcza i można iść dalej. Jeśli pies natomiast na nią warknie to jest wrzask. Chcielibyśmy by Ayra mniej się wzbudzała przy obcych psach - nad tym będziemy pracować za pewne na wiosnę z trenerem.
__________________
Nemo me impune lacessit

Last edited by Ayra; 15-01-2016 at 08:39.
Ayra jest offline   Reply With Quote