Wróć   Wolfdog.org forum > Polski > Off topic

Off topic O wszystkim i o niczym - sposób na miłe spędzenie czasu...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 12-27-2010, 10:21   #1
Gaga
VIP Member
 
Avatar Gaga
 
Zarejestrowany: Sep 2003
Skąd: Los Dientitos
Postów: 6,856
Wysy?anie wiadomo?ci przez Gadu Gadu do U?ytkownika Gaga
Domyślnie Nie strzelaj....

Zbliża nam się jedna z bardziej hucznych nocy w roku, Sylwester. Od jakiegoś czasu, coraz mniej nieśmiało, w mediach propagowana jest akcja „Nie strzelam w sylwestra”. Kilkanaście minut zabawy dla nas, to (pomijając wypadki poparzeń i utraty palców, rąk, oczu itp., które zdarzają się co roku) jednocześnie trauma dla wielu zwierzaków. Ptaki, koty, psy, dzikie zwierzęta żyjące w naszych okolicach. Kto miał kiedykolwiek psa bojącego się huków, ten wie jak silnie i jak długo pies jest w potężnym stresie. Ja nie wiem – zawsze miałam to szczęście, że moje psy miały fajerwerki w nosie, ale słyszałam dziesiątki smutnych opowieści o zaginionych psach, które w panice uciekały na oślep, ginęły pod kołami samochodów albo były już nie do odnalezienia A przecież jesteśmy miłośnikami nie tylko naszych własnych pupili…
Nie byłam tego świadoma, ale problem dotyczy tez małych dzieci i starszych ludzi Okażmy trochę empatii i zrozumienia – odpuśćmy sobie fajerwerki i petardy – strzelające szampany też mogą dobrze powitać Nowy Rok.


Ja nie strzelam w Sylwestra, już od lat.
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 12:06   #2
Narvana
love and terror
 
Avatar Narvana
 
Zarejestrowany: Jul 2004
Skąd: Twardogóra/Gdańsk
Postów: 3,861
Domyślnie

Ja tez nie strzelam chocazby z tego powodu, ze szkoda mi kasy na pierdoly
Z psami nigdy nie wychodzilam w Sylwestra.
Strach zwierzaka przed strzalami to jedno. A drugie: jest sporo ludzi, ktorzy po pijaku dla zabawy podrzuca petarde pod zwierzaka...
(przezylam to ze swoim zwierzeciem, troche lat do tylu )
__________________
Pozdrawiam
Marzena&Trejsi&Pirat&Garuda
Narvana jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 12:19   #3
Witek
Plessowy wilczak
 
Avatar Witek
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Pszczyna
Postów: 1,200
Domyślnie

Cytat:
Napisał Narvana Zobacz post
Z psami nigdy nie wychodzilam w Sylwestra.
Strach zwierzaka przed strzalami to jedno. A drugie: jest sporo ludzi, ktorzy po pijaku dla zabawy podrzuca petarde pod zwierzaka...
(przezylam to ze swoim zwierzeciem, troche lat do tylu )
Ja boję się tego samego, i nie tyle co pijanych, ale gówniarzy, co niczym i nikim się nie przejmują No ale psa i tak trzeba na spacer zabrać by spokojnie przespał czas (bez zbędnych demolek w domu), gdy my imprezujemy ...
__________________
OBERSCHLESIEN IST MEIN LIEBES HEIMATLAND
Witek jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 13:50   #4
Gia
K-Lee Family
 
Avatar Gia
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Skąd: Wrocław
Postów: 2,400
Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do Gia Wysy?anie wiadomo?ci przez Gadu Gadu do U?ytkownika Gia
Domyślnie

My też nie strzelamy od lat... Sztuczne ognie preferuję tylko na specjalnych pokazach organizowanych przez ludzi, którzy się na tym znają. A z psem w Sylwestra wychodzimy tylko na krótkie siku raczej w godzinach rannych i południowych, żeby mimo wszystko zminimalizować ryzyko. Wieczorem już bywa różnie...
__________________

Gia, K-lee Vornja z Peronówki & Gran Rosa Amiga Atropa Bella Donna...
Gia jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 15:21   #5
AngelsDream
Wiewiórka Wredna
 
Avatar AngelsDream
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: Warszawa
Postów: 877
Wysy?anie wiadomo?ci przez Gadu Gadu do U?ytkownika AngelsDream
Domyślnie

Nie strzelałam nigdy i nie zacznę.

Pamiętam, jak tuliłam do siebie młodszą kuzynkę, która myślała, że świat się kończy i jest wojna. Mam przed oczami przerażoną sunię znajomej i własną przygodę, gdy gówniarz rzucił mi petardę pod nogi, usłyszał parę ciepłych słów na swój temat. Podobnie potraktowałam jakieś trzy lata temu dzieci, które wrzucały petardy do śmietnika, po czym wkładały do tegoż głowę, zapytałam o rodziców i uświadomiłam, jakie czekają ich konsekwencje, jeśli wezwę straż miejską.

Jak były już psy, zaczęliśmy małoletnim po prostu zabierać petardy, a rodziców eskortujących strzelające dzieci uświadamiać, że właśnie łamią przepisy. To kropla w morzu, ale sądzę, że potrzebna kropla. To nic, że na razie mamy szczęście i B&C nie boją się huków - zawsze mogą zacząć.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
AngelsDream jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 16:01   #6
Urszula
Junior Member
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Postów: 6
Domyślnie

...........

Ostatnio edytowane przez Urszula ; 12-27-2010 o 16:23
Urszula jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 16:10   #7
Urszula
Junior Member
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Postów: 6
Domyślnie

Kiedyś, w taka durną sylwestrową noc, wyszłam na balkon na jedenastym piętrze i co zobaczyłam ? W mroźnej ciemności, gromady przerażonych, wypłoszonych ze swoich kryjówek, dziennych ptaków kołowały w szalonym pędzie między ścianami wieżowców, podrywane kolejnymi strzałami jeszcze wyżej, jeszcze szybciej.
Fajna zabawa, prawda?
Wiele, z tych które nie porozbijały się o budynki, padło zapewne niebawem, bo już nie zdołały zbilansować kolosalnych strat energii po tej pięknej dla ludzi nocy.
Staram się opisać ten ich dramat, nie do opisania, w nadziei dostarczenia kolejnego argumentu w zwalczaniu strzelboli.

Ostatnio edytowane przez Urszula ; 12-27-2010 o 16:24
Urszula jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-27-2010, 17:29   #8
Rona
Distinguished Member
 
Avatar Rona
 
Zarejestrowany: Aug 2004
Skąd: Kraków
Postów: 3,509
Domyślnie

Cytat:
Napisał trunksia&witgor Zobacz post
No ale psa i tak trzeba na spacer zabrać by spokojnie przespał czas (bez zbędnych demolek w domu), gdy my imprezujemy ...
My nie imprezowaliśmy na Sylwestra przez 14 lat Każdy początek roku witałam tuląc drżącą, obolałą Tinkę w szafce pod umywalką gdzie urządzaliśmy jej zaciszne posłanie. Żadne środki uspokajające nie pomagały! Z naszych obserwacji Tinuli, która nie była ani trochę strachliwa i świetnie sobie radziła w kamieniołomach a także z rozmów z wetami odniosłam wrażenie, że większość ludzi mylnie interpretuje zachowania zwierząt - huk petard wywołuje u wielu straszliwy ból uszu, dlatego tak słabe efekty daje tzw. 'odczulanie'. Większość zwierzaków boi się bardziej cierpienia i bólu, niż wystrzałów jako takich, choć objawy w obu przypadkach mogą być podobne (kulenie się, ucieczka, wycie).

Ludzie którzy strzelają powinni mieć świadomość, że w ten sposób nie tyle straszą, co torturują żywe, czujące istoty!

Wilczaki z reguły nie mają nadwrażliwości na wystrzały, bo hodowla psów wojskowych m.in. selekcjonowała psy w kierunku dobrego reagowania na strzelanie, ale co z tego, kiedy tylu ich kuzynów przechodzi męki...
__________________

Rona jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:33.


.
(c) Wolfdog.org