Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Spotkania i podróże

Spotkania i podróże Spotkania - te duże i te maleńkie, oficjalne i prywatne. Ważne by psy się wyszalały.... Jak i gdzie jechać z psem na wakacje...

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 10-07-2010, 12:31   #1
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default 2010.06.26-07.02 (PL) ??? - Zjazdog

Nasz pierwszy tegoroczny wakacyjny wyjazd zakończył się co prawda równy tydzień temu, ale czekałam cierpliwie na zdjęcia. Teraz natomiast gdy moja biedna rodzina wylewa siódme poty na Górze Św. Anny, korzystając z wolnej chwili mogę się pokusić o krótką relację.

Tym razem wybraliśmy się również na Kaszuby, ale nie były to jak w zeszłym roku "wczasy pod gruszą", lecz tzw. "Zjazdog" organizowany przez kadrę naszej "psiej szkoły", czyli Prestora. Te organizowane przez nich od paru lat "Zjazdogi" nie mają ambicji obozów szkoleniowych sensu stricto. Trudno mi to właściwie jakoś zakwalifikować, bo szkolenia jest tam oczywiście całkiem sporo, nie kończy się jednak żadnymi oficjalnymi egzaminami, a jego forma jest taka, aby był to przede wszystkim fajnie, ciekawie i pożytecznie spędzony czas z psem, wypełniony atrakcjami zarówno dla dwunożnych jak i czteronożnych uczestników.
Nie wiem jak to było w latach poprzednich, ale w tym roku cel ten udało się zrezlizować w 150 % co najmniej. Naprawdę jesteśmy pod wrażeniem organizacji, zaangażowania i pasji ludzi, którzy tworzą kadrę Prestora.

Zanim przejdę do zdjęć, dodam może, że elementy posłuszeństwa jakie przewijały się każdego dnia, stanowiły też pewną ciekawostkę i atrakcję, ponieważ prowadzone były wg regulaminy Rally American Kennel Club; dyscypliny wywodzącej się z USA, a u nas chyba w ogóle jeszcze nieznanej. Z tego co słyszałam, w Europie rozpowszechniła się w krajach skandynawskich.
Jest to trochę podobne do PT czy OB, ale ma "przyjaźniejszą" formę. Mianowicie na parkourze Rally nie karmi się psów, ale można używać zarówno gestów, jak i komend słownych, można do psa mówić, nie wolno go natomiast dotykać ani na niego krzyczeć, co nam się wszystkim bardzo podobało. Punkty karne są także za pomaganie psu smyczą (najłatwiejszy poziom wykonuje się na smyczy). Pierwszy poziom jest naprawdę bardzo łatwy, każdy może go zaliczyć bez problemu.
Dla ciekawych o co biega:
http://www.akc.org/events/rally/index.cfm

A teraz już trochę fotek.

Kaszub chyba nie trzeba nikomu specjalnie reklamować, ale nie mogę sobie odmówić przyjemności "wrzucenia" paru widoczków.

Poranek nad jeziorem


Wieczór nad jeziorem:




Noc nad jeziorem


Cdn...
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 12:59   #2
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Poranne zajęcia pierwszego dnia miały na celu głównie pokazanie psom (w liczbie 19-tu), że pomimo różnych "układów towarzyskich" panujących między nimi, można pracować obok siebie, tolerując swoją obecność. Całkiem dobrym sprawdzianem osiągniętego w tej mierze porozumienia było takie oto ćwiczenie:



Wejście przy nodze na wąski pomost to na pewno spore wyzwanie samo w sobie zwłaszcza dla labradorów, ale to był dopiero początek.



Potem zaczęło się schodzenie... ... w takiej kolejności w jakiej się wchodziło. Czyli najpierw schodził ten, który stał na samym końcu pomostu, co skutkowało tym, że trzeba było przejść przed nosem wszystkich psów siedzących przed nami, właściwie ocierając się o te nosy z powodu braku miejsca.
Wyszło na to, że wszystkie psy były całkiem nieźle "wrzucone" w tryb pracy, bo udało się tego dokonać w ciszy i spokoju. Nie było żadnych zrywów ani do zabaw, ani do bójek.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

I teraz już różnie tematycznie fotki dające namiastkę tego, co tam się działo.

To ćwiczenie miało na celu nauczyć psy sygnalizowania przewodnikowi, że coś znalazł poprzez przyjęcie pozycji siedzącej przy "znalezisku".
Łowca oczywiście ze znalezieniem nigdy nie miewa problemu, natomiast jego... "sygnalizowanie" jest raczej mało subtelne.



To zdjęcie wbrew pozorom też dotyczy... pracy węchowej.
Po prostu Łowca skończył ją pierwszy i trzeba było czekać dosyć długo na innych.



cdn...
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 13:39   #3
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Jedziemy dalej.

Zajęcia agility stały się domeną Kai:





Tunele są dla Łowcy ulubionym wyzwaniem


Zwłaszcza, że w środku są często smaczki wrzucone przez właścicieli innych psów



Kaja uczy Łowcę spokojnego, bezpiecznego przejścia przez kładkę:





Na koniec hop na stół



I wyciszenie - warowanie na nim



Niektóre psy odkryły w sobie wyjątkowe zamiłowanie do... lotów przez przeszkody, jak np. goldenka - Morka



Cdn...
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 13:52   #4
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Pierwszego dnia odbyło się losowanie... przygody, znaczy sztuczki wraz z opisem, jak się jej uczy psa. Każdy kto chciał, mógł w wolnej chwili (o którą wcale nie było tak łatwo) próbować swoich sił. W ostatni dzień pobytu odbył się pokaz efektów pracy. Tutaj znowu ster w swoje ręce wzięła Kaja i starała się nauczyć Łowcę robić "Ósemkę". Wyszło jej całkiem zgrabnie, choć na zdjęciach tego nie widać. Do tego celu akurat lepsza by była kamera.





I parę "popisów" innych psów:

Reksio robi "A-kuku"


Brinka trzyma na głowie Dinusia:


Maggie robi "Smutnego psa"...

na krześle...


...i na ziemi


Cdn...

Last edited by Grin; 10-07-2010 at 13:59.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 14:10   #5
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Przedostatniego dnia odbył się profesjonalnie przygotowany dogtrekking. Trasa miała tylko 15 km, ale w ten upał to wystarczyło. Punktów kontrolnych było aż 11, przy czym nowość; hasła nie tylko trzeba było spisać, ale również i odgadnąć. Ułatwieniem było to, że wszystkie dotyczyły imion naszych psów. Natomiast przy niektórych punktach nie wystarczyło tylko odgadnąć i wpisać hasła, trzeba było jeszcze wykonać zadanie. Np. jedno z zadań polegało na tym, że trzeba było się zdać na psi nos, który powinien był wskazać drzewo oznaczone zapachem zająca (były trzy drzewa do wyboru ). Wbrew pozorom nie było to aż takie proste, bo panował jednak upał, psy miały już za sobą po parę kilometrów i ziały, a to jak wiadomo stoi w sprzeczności z pracą węchową. Poza tym, jak już wcześniej w innym topicu było wspomniane - wilczak nie węszy zbyt ostentacyjnie, ale jakoś się udało.







Ciekawe, czyjego imienia dotyczy ten punkt kontrolny.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 14:19   #6
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

I last but not least woda, woda!

Może być i tak; pies w kajaku, człowiek (w tym wypadku Kaja) wpław:


Żeby to było możliwe, najpierw dobrze jest zrobić "suchą zaprawę" na lądzie.




Potem wodowanie


I można płynąć w silną dal.


I przyrzekam, że to już koniec, choć tak naprawdę, to tylko namiastka.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 10-07-2010, 14:25   #7
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Zlituj się, ja uziemiona choróbskiem w domu, zaczytałam się, a tu nagle KONIEC! No nie godzi się !
Zdecydowanie poproszę więcej
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 16:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org