![]() |
![]() |
|
Sport i szkolenie Wilczaki jako psy użytkowe - jak je szkolić, jak uczyć kolejnych elementów, informacje o zawodach i seminariach... |
|
Thread Tools | Display Modes |
![]() |
#2 | |||||
Junior Member
Join Date: Sep 2003
Location: Poznań
Posts: 227
|
![]()
co do Krakowa i szkolen trzeba na opowiesc naciagnac Roberta i Bhima moze jeszcze sie odezwa zza wielkiej wody!? (a moza jakas fotka od braciaka?)
Ale slyszalam dobre rzeczy o szkole w Krakowie - Krakowie, warto poszukac. Quote:
Ale teraz powaznie: idea przedszkola jest najlepszym rozwiazaniem dla szczeniaka. Oczywiscie wlasciwie realizowana. 1. socjalizacja w swojej grupie wiekowej , nie ma ryzyka niewypalu, co czesto zdaza sie u przygodnie poznanych psow na spacerach , najpierw fajna zabawa a nagle trach i kawal cholery, albo wojna o zabawke. Duzy sie otrzasnie a malemu moze zostac uraz na cale zycie. 2. w malej grupie szybko mozna rozpoznac charaktery psiakow i odpowiednio je rozwinac. Strachliwe pobudzic a potencjalnych agresorow troche przygasic. Psie przedszkole to nie oddawanie pieska na swobodne pochasanie z kumplami. To mozliwosc pracy z psem od malego i to w warunkach laboratoryjnuych. Zamkniety teren , ograniczona liczba psow i sytuacje , gdzie pies ma sie uczyc ze pan jest gora i najwazniejszy. Quote:
3.sam czlowiek od malego szczeniaka wchodzi w atmosfere "pracy" z psem. Nie ma sie co czarowac albo przejmowac roznymi opiniami "laikow" , wilczak nie ucziny od dziecka to tez niewypal, : ) a knabrnej naturze tych kochanych kanapowcow, barankow itp kazde najmniejsze cwiczenie wychodzi na dobre. Fany od pierwszego dnia uczyla sie podstaw i jakos nadal nie wyszla z okresu szczesliwego dziecinstwa ; ) Quote:
Quote:
Najlepiej wiec usowac im niebezpieczne przedmoity z zasiegu i omijac zasmiecone okolice. My sami czesto wyjmowalismy Fany z przelyku roznosci, stare kosci ,raz nawet dopadl kanibal psia szczeka : ( Ale najgorsze to stluczone butelki po piwie , bo maja atrakcyjny smak i zapach. To tez przeszlismy. Na szczescie nie przeszlo przez uklad trawienny. Natomiast zaskoczyl nas szczeniak wymiotujaz kawalki zeliwa , drewna calkiem spore i nie wiadomo skad. Smycz jest tu pewna pomoca . Psiak w miare pod kontrola, bo dopasc samobiega prawie niemozliwe, kazde posuniecie w kierunku oprzezuwacza moze byc sygnalem do gonitwy, ucieczki ze zdobycza itd. A wtedy rzeczywiscie rozwolnienia jedno za drugim... Quote:
Zgadzam sie z Przemkiem ze na wilczaki to nie dziala, jak wszystko prawie w 100% . ale zawsze moze to byc jakas pomoc i proba, bo nie wiem czy ktos sie juz w to bawil. Nie ma to jednak nic wspolnego z "przylewaniem" . kliker stosuje sie na poczatku , wprowadzajac nowe cwiczenia, a to jest podobne z klasycznym nagradzaniem smakolyk i pochwala. Natomiast "przylanie" to po psiemu pokazanie kto tu zadzi w stadzie, albo proba koncentracji lub wymuszenia wykonania cwiczenia na niechetnym do wspolpracy ( bo na przyklad liczy ptaki na niebie, albo udaje ze nie slyszy) Takie zachowania wystepuja jednak w troche pozniejszym etapie rozwoju : )))) Na poczatek serduszka, watrobki i nne frykasy to wystarczajaca zacheta. Uff, ale powiesc...koncze, by nie przedobrzyc. Pozdrawiam Kamila P.S. sama czekam na jakies opowiesci Marty i Fenki : ) |
|||||
![]() |
![]() |
Thread Tools | |
Display Modes | |
|
|