Quote:
Originally Posted by Agnieszka
Te ostatnie są super!
Strasznie mi się podobaja rzeźby robione z blaszek, drutów itd.
I te z Minssoty- też ekstra. Czemu w Polsce nie moga takich rzeczy stwiać nietypowych?.........
|
W Warszawie rzeźb tego typu jest coraz więcej. Słynne kolorowe, blaszane pegazy na pl. Krasińskich, "dłuta" Państwa Konarskich. Różowe, odblaskowe jelonki przed gmachem Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (notabene awangardowego). Ach, no i samotnie podrużujący wiślaną barką neonowy koń.
Co mnie ostatnio zaskoczyło, przed Wytwórnią Wódki "Koneser" na warszawskiej Pradze stoi dumna, drewniana Amy Winehouse

Z tego co wiem, Biuro Promocji Miasta ostro inwestuje w nowe instalacje artystyczne, jak również kretywne rzeźby, wg sloganu zakochaj się w Warszawie (wiem, nie jest łatwo, ale jak się wpadnie, to po uszy

)
p.s - wilczki z kółkami w brzuszkach ideą przypominają mi słynną kozę Picassa zrobioną z odpadów, a zamiast żołądka posiadającą wiklinowy kosz