Wydaje mi się, że po prostu trzeba z tym żyć: jeśli Halla ma cieczkę 3 miesiące i 3 tygodnie dopuszcza do siebie psy to taki jest już jej urok i trzeba to przyjąć za fakt

. No OK. Powiedzmy, że dostanie teraz hormony, a co za rok? I za dwa lata? Cały czas będzie jechać na hormonach?
Ja znam takie jedno skuteczne rozwiazanie. Zwie się stery....
Hormony i tabletki napewno nie wpływają pozytywnie na zdrowie psa i najlepiej ograniczyć to do minimum. Jedna suka ma cieczke raz do roku 4-tygodniowa inna 12-tygodniowa, a jeszcze inna dwa razy do roku.
Jeszcze na koniec krótka anegodtka z oddziału ZKwP. Siedzi kilku hodowców innych ras i dyskutują, który dzień cieczki jest najlepszy na krycie. Jeden mówi: "ja kryłem moją sukę 13. dnia i urodziło się 8 zdrowych szczeniaków". Na to drugi, że on 14. dnia i też miot był bardzo udany. Na co ja postanowiłem się wtrącić i powiedziałem, że my nasza sukę ostatnio kryliśmy 42. dnia cieczki.

Trzeba było zobaczyć ich miny.

Moral: co jest regula dla psow, nie musi byc regula dla wilczakow.