![]() |
![]() |
|
Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW |
![]() |
|
Thread Tools | Display Modes |
|
![]() |
#1 | |
Junior Member
Join Date: Apr 2011
Posts: 223
|
![]()
Zostawienie psa w schronisku na kilka miesięcy jest dla mnie nieodpowiedzialne i niepojęte, a JEŚLI jest połączone z udawaniem, że pies mieszka za granicą i ma się świetnie, jest po prostu obrzydliwe. To o postawie właściciela.
ALE postawa hodowcy jest inna: Quote:
Mam jeszcze pytanie: razem z Zirką była jeszcze Reiko? Co się z nią stało? |
|
![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
love and terror
Join Date: Jul 2004
Location: Twardogóra/Gdańsk
Posts: 3,861
|
![]()
Reiko jest u Ani.
|
![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
aen'drean va, eveigh Ain!
|
![]()
Reiko została zabrana bardzo szybko z hotelu. Inna suka, która także była własnością Oli też została przez kogoś zabrana. Została tam tylko Zira.
__________________
'Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś' Antoine de Saint-Exupery |
![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Galicyjski Wilk
Join Date: Oct 2004
Location: Kraków
Posts: 1,124
|
![]()
Dla sprostowania : Reiko jest suką ANI, Trejsi jest u rodziców Oli.
|
![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Senior Member
Join Date: Sep 2009
Posts: 1,330
|
![]() Sytuacja fatalna.... Nie można zmusić kogokolwiek w kwestii dysponowania jego rzeczami /pies w świetle prawa -różnych umów chociażby- jest... rzeczą/... Nie można pomóc komukolwiek, jeśli nie prosi o pomoc... Szkoda, że to wszystko tak wyszło... Pani Olu, szczerze współczuję trudnej sytuacji, ale jeszcze bardziej współczuję Zirze... Może nie ma co unosić się dumą, złością, ambicjami.... może trzeba pomyśleć, co byłoby najlepsze dla Ziry.... Shyboy zaatakowała -fakt. Ale, przecież obie o tym wiemy, to przez emocje i serce dla Pani psa. Niech Pani nie zabrania Jej przyjechać do Ziry, niech pies poczuje zainteresowanie ze strony tych, których zna i lubi. Niech ma trochę radości w tym Waszym nieszczęściu.... Na koniec chcę Pani podziękować. Dziękuję, że nie było problemu z odebraniem Reiko -ma teraz dobry i ciepły dom. Ma >swoich Ludzi<...kochają ją i dbają o nią. .... Mam nadzieję, że jednak uda się Pani poukładać swoje sprawy pomyślnie i wziąć Zirę do Danii. Proszę jednak przemyśleć sytuację.... Sunia jest tyle miesięcy w hotelu....dziczeje, zaczyna być agresywna, "zakręca się" w swoich problemach.... Czy będzie miała Pani czas, wiele godzin dzień po dniu, by odpętelkować wszystkie jej problemy? A co będzie jeśli kogoś ugryzie? To nie jest głupie pytanie: prawo duńskie jest wyjątkowo restrykcyjne.... pies pójdzie "do odstrzału"..... żal by było... bardzo żal... |
![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Senior Member
Join Date: Feb 2010
Location: Warszawa
Posts: 1,337
|
![]()
mi przychodzi jedno do głowy: MA-SA-KRA!!!!!
Wielki podziw i szacunek mam do Pani z hostelu, bo mimo wszystko, to ona dba jak może o nie swojego psa. Psem się prawny opiekun nie interesuje, oprócz nałożonego dzisiaj zakazu, więc jak dla mnie pies opiekuna nie ma. Bo OPIEKUN to odpowiedzialność, to chęć stworzenia swemu psu jak najdogodniejszych warunków - zawsze! i w każdej sytuacji! Ja żyję z wycofaną suką i wiem jak to trudne. Fundowanie psu takiej traumy w imię nie wiem czego, na rzecz wycofywania go z każdym dniem z życia to po prostu koszmar i nie humanitarne zachowanie. Mi się w głowie rodzi wiele pytań, w tym jedno główne - do hostelu trafiły 3 psy - dlaczego Zirka w nim została?? Każdy wziął swego psa i dziękujemy, niech się dzieje wola nieba? Nic nikomu nie powiemy? To tak dużo poprosić kogoś z okolicy o to żeby wpadł i dał możliwość pobiegania suni z innymi psami? o to żeby jej pobyt w hostelu był choć trochę przyjemniejszy??? Marti zaatakowała? Może i tak, a co pozostaje? Ja Cię Martyna za to podziwiam, bo zdecydowałaś się nie milczeć!!! Inni, którzy wiedzieli niech sami sobie przed lustrem się tłumaczą - mi nie trzeba. Ja się tylko zastanawiam - kto, w życiu Ziry jest/był odpowiedzialny?? Anka dowiedziała się o Reiko i ją zabrała - czemu Zirze nikt nie dał tej szansy?? Bo na forum lepiej klepać się po pupciach i dyskutować o dobrych i nie dobrych hodowcach i przewodnikach??? Nikt - żaden hodowca nie ma do końca wpływu do kogo trafi pies, ma za to wpływ na to żeby psu pomóc i takiego psa odebrać. Sorrki, ja się nie czepiam, ale cholernie nie rozumiem a chciałbym - Smoku, przecież jak wzięłaś Reiko - to wiedziałaś co jest grane. Robisz ankietę dla przewodników swoich psów, ale inny to już nie ważny?? I żeby było jasne - nie zrzucam na Ciebie odpowiedzialności, ani nie rozdzielam win - po prostu nie rozumiem sytuacji K**rwa! ja nie rozumiem. A pies cierpi na tym najbardziej. Emocjonalnie, inaczej nie potrafię na ten moment. Last edited by Wonderfull Wolf ES; 08-10-2012 at 21:46. |
![]() |
![]() |
![]() |
Thread Tools | |
Display Modes | |
|
|