Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Żywienie i zdrowie

Żywienie i zdrowie Czym żywić wilczaka, informacje o karmach i pomysły na smakołyki, jak szczepić i co robić, gdy pies zachoruje....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 29-10-2013, 10:49   #1
Puchatek
Senior Member
 
Join Date: Sep 2009
Posts: 1,330
Default

Quote:
Originally Posted by Grin View Post
Powyższa moja wypowiedź jest całkowicie niezwiązana z tematem Wilka/Hamleta.
Ale bardzo mi się podoba -LUBIĘ TO.
....
Co do Wilka, to tak sobie myślę, że kastracja była by najlepszym sprawdzianem, komu na tym psie NAJBARDZIEJ zależy........
...
Quote:
Originally Posted by maria View Post
Ten pies będzie żył jeszcze tylko kilka lat,
Tylko?
Mario.... rozumiem doskonale Twoje słowa /i porównanie/, ale komentowanie życia innej istoty w kategoriach >tylko< jest dla mnie nie do pojęcia..... Nie jesteśmy władni tak mówić o tym psie i tak nisko oceniać jego istnienie....
Wybacz prywatny wtręt.... ja o życie swojego psa walczyłam /nie szczędząc sił i pieniędzy/ do upadłego, by żyła jeszcze TYLKO kilka lat.......

Last edited by Puchatek; 29-10-2013 at 12:01.
Puchatek jest offline   Reply With Quote
Old 29-10-2013, 11:21   #2
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

Quote:
Originally Posted by Bura View Post
Tylko?
Mario.... rozumiem doskonale Twoje słowa /i porównanie/, ale komentowanie życia innej istoty w kategoriach >tylko< jest dla nie do pojęcia.....
Generalnie rzecz ujmując - tylko. Jeden tylko miot to może być 120lat zamarnowanych psich lat życia dziesięciu istnień. Czym jest 120lat dziesięciu istnień wobec kilku miesięcy jednej? Statystycznie kastracja w tym wieku może mu zabrać kilka miesięcy życia, ale może też mu uratować kilka lat życia, jeśli powstrzyma go przed włóczęgostwem i poszukiwaniem cieczkujących suk.
maria jest offline   Reply With Quote
Old 29-10-2013, 12:15   #3
Emi
Junior Member
 
Emi's Avatar
 
Join Date: Jul 2012
Location: Okolice Poznania
Posts: 173
Default

Quote:
Originally Posted by maria View Post
Statystycznie kastracja w tym wieku może mu zabrać kilka miesięcy życia, ale może też mu uratować kilka lat życia, jeśli powstrzyma go przed włóczęgostwem i poszukiwaniem cieczkujących suk.
Generalizując, ale naukowo:
Gonadectomy in Cats and Dogs: A Review of Risks and Benefits
IM Reichler 2009:

"Life expectancy
It is well documented that neutered animals live longer than intact animals (Kraft 1998; Greer et al. 2007)"

Są blaski i cienie dlatego daleka jestem od namawiania kogokolwiek do kastrowania swojego własnego psa, jednak w tym konkretnym przypadku rozważyłabym mocno jeżeli nie kastrację to chociażby przecięcie lub podwiązanie nasieniowodów... (choć to "załatwia" tylko jeden problem, mniemam jednak że najważniejszy )
Emi jest offline   Reply With Quote
Old 04-11-2013, 23:52   #4
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Emi View Post
Life expectancy
It is well documented that neutered animals live longer than intact animals (Kraft 1998; Greer et al. 2007)"
Czytajac takie slowa zawsze zastanawiam sie nad pytaniem: DLACZEGO.

Wzgledy zdrowotne? Nie da rady. Rasy roznia sie pod tym wzgledem niesamowicie. Czy te same statystyki mozna stosowac dla kazdej rasy? Watpie. Tak czesty temat ropomacicza pojawia sie w swiecie wilczakowym sporadycznie. Rak jader. Nie znam ani jednego przypadku takiego raka u wilczakow... Niestety - jesli sie nie zbada i nie porowna zdrowia kastratow i psow niecietych DANEJ rasy to wrozymy troche z fusow co jest dla psa lepsze jesli chodzi o zdrowie...
W wilczakach mamy rozne przyczyny smierci - niestety choruja rzeczy, ktorych wyciac sie nie da...
Kastracje/sterylki maja (wedlug mnie) niesamowicie maly (zaden?) wplyw na zycie wilczakow. Generalnie chronia przez zrakowaceniem jedynie jaderka wnetrow (i w tym wypadku maja sens i uzasadnienie) i niesamowicie maly procent suczysk. Jaki procent? Ilosc ropomacicz o jakich slyszalam jest podobna do ilosci psow, ktore np umarly z powodu narkozy...
Wiec kastracja zdrowych WILCZAKOW jest chronieniem ich zdrowia, czy zbednym ryzykowaniem?

Ja sadze, ze glowna powodem dluzszego zycia samych kastratow jest to, ze kastrowane zwierzaki sa zwykle bardziej kochane (czyt: posiadaja je osoby bardziej swiadome, ktorym bardziej zalezy na czworonogach)... Zabieg jest dosyc drogi (w rozumieniu przecietnego Polaka) i nikt nie traci kasy na kastrowanie "Burkow" na ktorych nikomu nie zalezy.
Wiec wysokie statystyki kastratow to pewnie nie zasluga samego zabiegu, a raczej wynik tego kto jest ich wlascicielami....
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP

Last edited by z Peronówki; 05-11-2013 at 00:07.
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 29-10-2013, 12:32   #5
Puchatek
Senior Member
 
Join Date: Sep 2009
Posts: 1,330
Default

Quote:
Originally Posted by maria View Post
Czym jest 120lat dziesięciu istnień wobec kilku miesięcy jednej?
Nie masz wrażenia, że tak stawianie sprawy, jest cokolwiek nie na miejscu?.... Kimże jesteśmy, by w taki sposób decydować o trwałym okaleczaniu zdrowego zwierzęcia?
To oczywiście trąci dyskusją akademicką, ale chcę tylko zwrócić uwagę na stosowany instrumentalizm przy tak poważnych decyzjach.....
Może lepiej by było, byś skontaktowała się z obecną opiekunką /i jej aktualnym pomagierem/ i sama jej to powiedziała. Bo może być tak, że konsekwencje tej decyzji będą rozłożone później na nas wszystkich na WD......
Quote:
Originally Posted by maria View Post
Statystycznie kastracja ....... jeśli powstrzyma go przed włóczęgostwem i poszukiwaniem cieczkujących suk.
Jak rozumiem, Jesteś pewna, że kastracja to remedium na włóczęgostwo i szukanie darmowego seksu.
Czy można przyjąć, że powinno się kastrować każdego lubiącego włóczęgę psa, aby jego włóczęgostwo ukrócić?
Czy Wilk włóczył się, bo był niewykastrowany?
...
Wybacz, Mario, ale trochę mnie "rusza" stosowany zimny instrumentalizm względem decyzji o czyimś życiu..... i nie chodzi mi o to by popadać w drugą /łzawo-sentymentalną/ skrajność.....Mam nadzieję, że mi wybaczysz te dywagacje -godzinę temu Laila /z pomocą Ozzika/ przecięła "nici życia" trzech istnień i dlatego mam trochę inny stosunek do zwierząt... może powinnam ją uśpić, by zabić w niej /nomen omen/ instynkt łowiecki.....wiem, że "jadę po bandzie"...
...

Last edited by Puchatek; 29-10-2013 at 12:56.
Puchatek jest offline   Reply With Quote
Old 29-10-2013, 17:12   #6
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

Quote:
Originally Posted by Bura View Post
Jak rozumiem, Jesteś pewna, że kastracja to remedium na włóczęgostwo i szukanie darmowego seksu.
Czy można przyjąć, że powinno się kastrować każdego lubiącego włóczęgę psa, aby jego włóczęgostwo ukrócić?
Czy Wilk włóczył się, bo był niewykastrowany?...
Tego w 100% nie wiemy, czy został wywieziony i pozostawiony w lesie, czy sie zgubił podczas grzybobrania, czy może permanentnie się włóczył i może dlatego nikt go nie szukał, bo ktoś uznał, że skoro zawsze wracał, to i teraz wróci.

Oczywiście nie można przyjąć, że każdego włóczącego się psa należy wykastrować, ale jeśli problemem jest włóczęgostwo i chcemy je wyeliminować, to kastracja może dużo pomóc, przynajmniej w kwestii włóczenia się w poszukiwaniu cieczkujących suk. W przypadku włóczegostwa w celu polowań kastracja może nie mieć sensu.

Czy teraz jest sens go kastrować - nie wiadomo. Jesli będzie miał odpowiedzialnego właściciela, być może nie ma sensu, ale na pewno był sens go wykastrować lata temu, zanim trafił w nieodpowiedzialne ręce i do lasu. Nie wiemy jakie były jego losy przez lata, może wiele dodawanych na wolfdoga wilczakowatych mixów to jego potomstwo? Zapewne kolejne pokolenia zobaczymy w schroniskach w ciągu nastepnych kilku lat. Nie byłoby ich, gdyby osoba, która go do Polski sprowadziła, podjeła kiedyś decyzje o kastracji. Może przez tę nieodpowiedzialną decyzję wiele jego potomków zostało lub zostanie wykastrowanych w schroniskach. Czasem jedna decyzja o kastracji jednego psa pozwoli uniknąć kilkudziesięciu innych kastracji. A w czym ten jeden pies jest lepszy od kilkudziesięciu jego potomków? One też czują. Dlaczego on ma zachować "zdrowie" by przez to "zdrowie" cierpiały niepotrzebnie kolejne?
maria jest offline   Reply With Quote
Reply

Thread Tools
Display Modes

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 09:04.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org