Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Adopcje

Adopcje Psy szukające nowego domu: rasowe wilczaki, ale i "wilczakopodobne" psy z polskich schronisk....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 30-11-2011, 14:02   #1
Margo
Moderator
 
Margo's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 1,281
Send a message via Skype™ to Margo Send Message via Gadu Gadu to Margo
Default Piękny WILK czy ma szansę?



Miałam psa , zakochałam się w psie .Okazało się , że ktoś kiedyś bardzo go skrzywdził , Że KTOŚ KIEDYŚ ZNISZCZYŁ JEGO ŚWIAT ZAUFANIA DO LUDZI , ŚWIAT JAKŻE PIĘKNY GDY JEST SIĘ KOCHANYM , nikt z nim się nie liczył. Trafił na ulicę , chyba sam dokonał takiego wyboru-miał dość BICIA, BYCIA WORKIEM TRENINGOWYM,, wybrał wolność , która leży w jego naturze..Pokazywał się na mieście w nocy , gdy gwar ludzi i aut już cichł..Każdy chce przeżyć - on także!! Został odłowiony i przewieziony do schroniska .Tam przez 2 tyg.nie wychodził z pod kuchennego stołu , tam doszedł do siebie , wyciszył..może nabrał zaufania do ludzi..
Piękny , niezależny , z ogromną inteligencją..
Trafił do domu adopcyjnego,,jednak Ci Państo wyrządzili mu jeszcze większą krzywdę.Został odebrany i znów trafił do schronu..Szczęście , że do zabrzańskiego schroniska.Tam pieski mają pełne brzuszki, wszelkie szczepienia i są kochane.
Adoptowałam Adibo zakochując się w nim bez pamięci .Rasa przefascynująca..
Przypomina Wilczaka Czechosłowackiego - mieszankę wilka z owczarkiem..
Przywiązanie bezgraniczne do przewodnika , bewzględność dla zwierzyny łownej , umysł i serce olbrzymich rozmiarów..WRAŻLIWOŚĆ , stadność . Rozbrykanie i demolka- istny żywioł..
Piękność i umysł pozwalający na podporządkowanie sobie stada pod bycie Alfą-panem stada...
Jest jeden minus-Człowiek nie zadbał o jego wychowanie , zapełnił tą białą kartkę strachem , bólem i niewiarą..skrzywdził i doprowadził że krzywdzę innych..bo nikt nie pokazał mi jak kochać wszystkich - bo kocham tylko jednego jedynego Przewodnika.
Szukam zobowiązań stałej deklaracji comiesięcznej wpłaty na utrzymanie Adiba w ośrodku naprawczym-resocjalizacyjnym tzn. aby wyeliminować niechciane i naganne zachowania względem ludzi..
Pomóżmy mu przeżyć , bo w najlepszym wypadku jest skazany na schronisko przez całe życie , a w najgorszym uśpienie ..
Pomóż mi go wyprowadzić na prostą .
Wystarczy nawet 10 zł MIESIĘCZNIE - to nie tak wiele, jedna paczka papierosów mniej , jeden duży jogurt mniej .Pomóżcie mi go uratować...
W schronisku nie może długo zostać , bo to pies przewodnika , do kojca się nie nadaje bo pracuje tylko pod człowiekiem.W naturze ma potrzebę stada , jak Wilczaki żyje w stadzie .Nikt nie nauczył go , że stado może mieć więcej niż samica ,,mężczyzn się panicznie obawia , bezgranicznie słucha kobiet..
Obecie jest w Zabrzu :Psitulmnie:mieszka na budynku , lecz zdarza się ,że gryzie panów lub przedmioty z którymi wchodzą. Dyrektorka się obawia , jak zamkną go w kojcu zginie bo to pies człowieka..jak dalej będzie gryzł męzczyzn pójdzie na uśpienie bo narazie do adopcji się nie nadaje..jest wspaniały.

Mamy hotel i szkoleniowca -teraz potrzebuje szansy i opłaty co miesiąc 500zł.

POMOŻCIE MI GO URATOWAĆ.
Szukam także transportu z Zabrza do Wieliczki aby go odwieźć na lot ostatniej szansy!!!

LUKAS e-Konto 48 1940 1076 4860 7524 0000 0000 z dopiskiem :
stała/miesiąc albo jednorazowa ADIBO
lub
Schronisko "Psitulmnie" Zabrze/kontakt Gosia Witkowska


URL:
http://tablica.pl/oferta/piekny-wilk...se-IDjXuN.html
__________________
.

The customs of your tribe are not laws of nature - George Bernard Shaw
Margo jest offline   Reply With Quote
Old 30-12-2011, 09:20   #2
adibmama
Junior Member
 
adibmama's Avatar
 
Join Date: Sep 2011
Posts: 4
Default Piękny owczarek belgijski do adopcji..

Bardzo proszę o aktualizację treści ogłoszenia.

Adibo jest już gotowy do adopcji , jest wyciszony , nauczony przez stado swojego miejsca.Nie zadziera nosa ,jest wyciszonym super pieskiem do adopcji..
Jako belgijska krew przejawia cechy typowe dla Owczarka Belgijskiego,,

Jest psem nieufnym do obcych typowo dla belga , z wielkim instynktem terytorialnym , jest bardzo wierny i oddany. Świetny stróż. Pies kocha ruch , kocha prace pod człowiekiem ,służenie mu i obcowanie.Akceptuje rodzinę swojego Pana , nie ma problemów zachowawczych z innymi psami.
Jest młodym 2 letnim pieskiem , który w mig się uczy , chętnie współpracuje i aż się pali do wykonywania poleceń..Zna podstawowe komendy , jest karny ..
Jego wspanialy charakter sprawia że jest wyjątkowym , bardzo inteligentnym psem..
Szukamy dla niego domku z właścicielem odpowiedzialnym , który wie jak postępować z psami o wybitnym charakterze typu belg,typu wilczak,husky.
Pies kocha człowieka , przywiązuje się bardzo silnie i wiernie służy..
Belgi to nerwowe dość pieski , które przejawiają cechy nakręcania się na cel..
Adibo jest już stonowany , nauczony przez stado swojego miejsca . Gdy coś rozproszy jego skupienie wystarczy tylko karniak typu: fe..nie wolno,zostaw..i już wszystko jest ok..
Jest cudowny , inteligentny , bardzoo chętny do pracy..Nie nadaje się do całkowitego zamknięcia w kojcu - on kocha człowieka i pracę z nim..Nauczony jest kojca , ale raczej jako jego miejsce spoczynku , niż miejsce całkowitego zamknięcia..Świetny stróż .
Jako jedyny po zerwaniu ogrodzenia wybiegu nie opuścił terenu posesji,,został na swym terytorium,,a inne pieski poleciały sobie pobiegac po lesie,,Adibo został na posterunku,,i nie ze strachu a z przywiązania do miejsca , terytorialności i bycia wiernym swojemu Panu..

Mogłabym pisać o nim wielkie eseje..tylko poco?

Pies jest cudowny i ten który zasługuje aby mieć takiego wiernego przyjaciela będzie kochany całym sobą , będzie wielbiony tymi czekoladowymi chochlikowymi oczkami ..

Nie zbieramy już na hotelik , nie zbieramy deklaracji - szukamy DOMKU NAJLEPSZEGO POD SŁOŃCEM,,,odpowiedzialnego , kochającego i aktywnego fizycznie Pana...
kontakt:
[email protected] tel.: 692-581-343
lub 514 879 482

więcej zdjęć :http://www.dogomania.pl/threads/2126...ansowe!/page17
__________________
pokochałam Wilka..
adibmama jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2011, 16:45   #3
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

wiele psów nie ma szans tylko dlatego, że urzędnicy stwarzają problemy. gdyby do powstania prywatnego schroniska nie były potrzebne na przykład wielkie budynki, w którym znajdą sale operacyjne, magazyny itp itp
polskie prawo od razu zakłada, że schronisko to ma być obóz koncentracyjny mieszczący setki czy tysiące psów w jednym miejscu.
jeśli w jednym miejscu jest kilka tysiecy psów, wiedomo, ze takie schornisko nie będzie w stanie znaleźć domów nawet 10% psów rocznie, no chyba, że będzie się ich pozbywało masowo, na zasadzie byle komu i byle gdzie...

gdyby w każdej gminie powstało schronisko, obecnie 1 schronisko liczyłoby średnio po 40 psów. łatwiej znaleźć dom dla 40 psów, niż dla 5000 psów... łatwiej o higienę, opiekę zdrowotną, i o utrzymanie psów ze zbiórek żywności. po co sala operacyjna? przecież psa można odwieźć na zabieg do kliniki lub weterynarza na kontrakcie. co z tej sali operacyjnej, jeśli i tak nie będzie w schronisku usg, rtg, i innego niezbędnego do diagnozowania sprzętu!
no ale oczywiście, jeśli się zainwestuje w budynek, remonty, tworzenie sal oparacyjnych, wybetonowany teren, to takie schronisko musi potem mieć tysiące psów, żeby się inwestycja zwracała... w małych schroniskach psy są lepiej doglądane, mają większy kontakt z człowiekiem.
myślę, że prawodawcy powinni to przemysleć i złagodzić przepisy dla dobra psów, zamiast wspierać prawnie tworzenie obozów koncentracyjnych dla zwierząt.
maria jest offline   Reply With Quote
Old 01-01-2012, 18:38   #4
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

aha, z tego co mi jeszcze wiadomo, to powstające schronisko ma posiadać krematorium do spalania zwłok. obóz koncentracyjny dla zwierząt to najlepsza nazwa dla przepełninych wielkich polskich schronisk. ciężko wiekszości psom wyjść z tych obozów za życia, jeśli w takim schronisku jest 4 czy 5 tys psów, a więc ostatecznie kończą w krematorium.
maria jest offline   Reply With Quote
Old 01-01-2012, 20:31   #5
Macia
Junior Member
 
Macia's Avatar
 
Join Date: Nov 2005
Posts: 154
Default

Muszę się z Tobą nie zgodzić w kilku kwestiach. Można powiedzieć, że jestem na "świeżo" ponieważ dopiero budowano u nas nowe schronisko, które w końcu udało się wywalczyć. Nie mamy wielkich budynków, schronisko zostało zbudowane całkiem od nowa i zamiast pomieszczeń mamy kontenery, takie mieszkalne. W nich znajduje się biuro, magazyny, kuchnia, kociarnia, gabinet weterynarza. Co do tego ostatniego to faktycznie wychodzi taki gabinet najdrożej. Sami się zastanawialiśmy czy jest on konieczny, ale w czasie wizyt w różnych schroniskach w Polsce zauważyłyśmy, że baaardzo często znajdują się one praktycznie na końcu świata. Nie wyobrażam sobie wożenia psów za każdym razem do weterynarza. Tym bardziej teraz gdy psy w schroniskach są sterylizowane. Nie zgadzam się również, że prywatne schroniska to dobry pomysł. Wielokrotne przykłady w ostatnich latach pokazywały, że w większości takie schroniska to tragedia. Miejsca gdzie jest praktycznie zero adopcji i jakiegokolwiek wolontariatu. Nie przeczę, że i "publiczne" schroniska bardzo często tak wyglądają. Jednak nad prywatnymi była o wiele mniejsza kontrola. Wiem, że miały być pod tym względem również jakieś zmiany. Jutro usiądę i poczytam nowelizację.
Nie słyszałam o konieczności posiadania krematoriów. Nigdy się też z tym nie spotkałam. Chyba, że jest to nowy zapis.
Zgadzam się, że większość schronisk w Polsce to masakra. Sama pewną część widziałam. Widziałam też sporo miejsc tzw. punktów zatrzymań, których stan wołał o pomstę do nieba. Jednak coraz więcej jest miejsc, w których pies nie jest tylko numerem. Nasze schronisko w okolicy Leszna. Ponad 100 boksów, aktualnie ok. 44 psów i mniej więcej 10 kotów. Adopcje są ciągle. Psy są szczepione, odrobaczone. Każdy jest sterylizowany/kastrowany. Mamy 7 dużych wybiegów, z których korzystają psy plus spacery poza teren (robią to pracownicy nie wolontariat!). Oczywiście podpisuje się umowy adopcyjne, odbywają się wizyty poadopcyjne (które przeprowadzam ja z Anią), w razie potrzeby psy są odbierane. Niedaleko mamy również nowe schronisko koło Gostynia. Mniejsze mniej więcej o połowę. Takie same warunki plus większa ilość wolontariatu. Są to schroniska prowadzone przez miasta/gminy nie organizacje. Znamy też w pobliżu kolejne dwa schroniska prowadzone przez organizacje, ale nie prywatne. Głogów i Gaj. W Głogowie jest również nowe schronisko prowadzone przez pełnych zaangażowania ludzi. W Gaju schronisko jest już starsze, ale i tam starają się jak mogą. Byłam jednak w schronisku w Mysłowicach, które jest schroniskiem TOZ-u i ręce opadają. Tak więc nie ma reguły na schroniska w Polsce. Nie ma też jednej rady jak to naprawić. Przepraszam, że tak się rozpisałam w nieodpowiednim temacie, ale chciałam się tylko podzielić doświadczeniem.
Macia jest offline   Reply With Quote
Old 01-01-2012, 22:23   #6
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Quote:
Originally Posted by maria View Post
myślę, że prawodawcy powinni to przemysleć i złagodzić przepisy dla dobra psów, zamiast wspierać prawnie tworzenie obozów koncentracyjnych dla zwierząt.
Pamiętajmy jednak, że owo piekło dla zwierzaków gotują ich nieodpowiedzialni właściciele Gdyby nie oni-nie byłoby potrzeby funkcjonowania schronisk. Z punktu widzenia porządku publicznego-albo mamy schroniska, albo stada bezdomnych (wg zapisów:"wałęsających się") psów i kotów, daleko nie szukając-Ukraina i ich pomysł na "rozwiązanie problemu" przed Euro
Z ilością schronisk z Pl jest ten problem, że czasem ktoś wpadnie na pomysł aby na tym zarobić. Zakłada fundację, nieźle "pijarowo" rozkręci akcję i ruszy ludzkie serca na tyle, że nagle zapełnia mu się konto-niestety nie ma to nic wspólnego z dobrem zwierzaków. Kolejne zresztą cierpią, bo w taki sposób nadużyte zaufanie ofiarodawców skutkuje brakiem reakcji na inne, kolejne wezwania o pomoc-choćby od najbardziej uczciwych ludzi na świecie. Wszędzie, gdzie ważniejszy jest ludzki interes przed dolą zwierzęcia-cierpią te ostatnie
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Old 01-01-2012, 23:11   #7
spadzista
the Bright Side of Wild
 
spadzista's Avatar
 
Join Date: Aug 2009
Location: himalaya
Posts: 181
Send a message via Skype™ to spadzista
Default

rocznie w Polsce do schronisk trafia 64 tys, według innych źródeł 100 tys. psów. I to nie jest wina schronisk :-/ i nie jest to bardziej wina pseudo-hodowców czy prawo-hodowców. Bo do schronisk tak samo trafiają psy tatuowane. Jest to wina tego, że pies nadal jest rzeczą... mój samochód, mój pies, moje dziecko, moja żona i ze wszystkim mogę postępować jak mi się podoba bo jest MOJE!! i do póki to się nie zmieni gadanie o tym czy schroniska są w lepszym stanie niż szpitale nie ma sensu... 100 tysięcy rocznie !!!
spadzista jest offline   Reply With Quote
Old 02-01-2012, 00:54   #8
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

Macia, całkiem możliwe, że inne warunki musi posiadać schronisko prywatne, a inne gminne, tego niewiem, bo zakładaniem schronisk zajmowałam się w innych czasach, wtedy powstawały one praktycznie na dziko, potem się formalizowały i ulepszały. O tym, że warunki w innych dziedzinach są różne dla urzędów, a inne dla osób fizycznych, wiem z doświadczenia, i dla osób fizycznych zawsze są te wymogi zaostrzone bardziej niż dla urzędów, więc być może i w zakresie schronisk jest podobnie, ale tego niewiem, to tylko podejrzenia.
Nie musi być własne krematorium, może być podpisana umowa z odpowiednią jednostką zajmującą się utylizacją padliny.
Mówisz, ze nie musi być budynek, a moga być kontenery mieszkalne. Jeden kontener mieszkalny 18m kwadratowych to ok. 11tys zł netto. 18m kw to zaledwie jedno pomieszczenie, a potrzeba minimu: izolatkę, salę operacyjną, magazyn, biuro, łazienkę, czyli 4 kontenery. No to mamy prawie 50tys zł. Za 50tys można kupić na wsi gotowe solidne budynki gospodarcze, i nie bać się, ze salę operacyjną zdmuchnie wiatr przed operacją. Te "tylko kontenery" to właśnie spora inwestycja, a obawiam się, że 4 to i tak mało, bo ciężko trzymać w jednej izolatce koty i psy, psy chore z psami zdrowymi, które trafią na kwarantannę, gdzieś jeszcze trzeba myć miski, mieć zaplecze sanitarne na chemię. Tak czy siak, pomieszczenia to spora inwestycja, nawet, jesli to są tylko kontenery. Niewiem jakie są wymogi dla sali operacyjnej, ale podejrzewam, ze musi być wyłożona płytkami?
Nie twierdziłam, ze lepiej wozić psy za każdym razem do weterynarza. Weterynarz może przyjeżdżać codziennie na przykład na 2godziny, a na zabiegi chirurgiczne można zawozić psy w lepsze miejsce, gdzie jest sprzęt i mozliwość zdiagnozowania choroby, bo stół operacyjny to jeszcze nie wszystko co potrzebne do operacji... Bez sensu najpierw rozcinać a potem szukać dolegliwości, czy składać kości bez prześwietlenia...
O zaostrzonych warunkach wiem tylko od osób, które próbowały takie prywatne schroniska zakładać, nie mam 100% pewności czy wszystko wygląda tak poważnie jak te osoby mówiły, ale napewno nie byłyby one pełne emocji opowiadając o problemach, gdyby ich nie napotkały.

Osobiście jestem za tym, aby nie było tyle zaostrzeń bo mogłoby powstać wiele małych schronisk, lepiej doglądanych, mniej przepełnionych, tworzonych przez ludzi z pasją do tego. Kto widzi biznes w obozach koncentracyjnych i tak przez te problemy przebrnie, ale osoba kochająca zwierzęta, która chciałaby zajmować sie tym z wielkiego serca, ma teren, budynki, wolne środki, napotykając tyle barier administracyjno-prawnych odpuści sobie walkę. "Biznes" jest wtedy, gdy kilka tysięcy psów nie ma dachu nad głową, jest niedożywione, schorowane, rozmnaża się i żyje w brudzie, ale ten "biznes" tworzy właśnie ilość. Z 40 psów nie da się już zrobić "biznesu" dlatego możliwośc otwierania małych legalnych schronisk jak najbardziej wpłynie na to, że będą one prowadzone przez ludzi z miłości do zwierząt, a nie dla pieniędzy.
Oczywiście warunki prowadzenia powinny być określone i kontrolowane, ale nie wygórowane na tyle, by postawanie takich schronisk graniczyło z cudem. Wybetonowany teren obozu koncentracyjnego ma swoje uzasadnienie, ale wybetonowanie 1 hektara terenu pod 30 psów moim zdaniem już nie ma sensu, a ustawodawca nie określa warunków z uwzględnieniem ilości terenu i ilości psów, od razu zakłada, że powstająca jednostka to będzie obóz i musi być wybetonowany.
Gaga, wydaje mi się, że na takiej działalności nie da się zarobić, ale jesliby się dało, byłoby super, i nie miałabym za złe żadnej osobie prywatnej, jesli by jej coś z takiej działalności zostało, pod warunkiem, ze to co zostaje, nie zostaje na zasadzie "nie leczymy tego psa bo leki za drogie" czy "nie sterylizujemy, bo jeśli, to nam nic nie zostanie", ale jeżeli psy są pielęgnowane, najedzone, leczone, a schronisko jest czyste, to niechby im tysiące zostawały, byle tylko te psiaki były zdrowe, najedzone i miałby dach nad głową. Nawet Owsiak i jego drużyna mają świetne zarobki z tego, ze masę dzieci używa do zbierania kasy na ulicach, i nikt go nie potępia, wręcz przeciwnie, każdy stawia na piedestał. Dlatego ja też nie miałabym nic przeciwko, jesli ktoś by na tym całym czynieniu dobra zarabiał, bo przecież poświęcając cały swój czas dla zwierząt ta osoba też musi coś jeść i opłacać rachunki. Ale zawsze znajdą się cwaniacy, którzy nie kochają zwierząt a jedynie wyczują kasę, będa zbierac na samochód kosztem szczepionek, higieny czy leków, no ale od tego przecież są kontrole, by jakieś nieprawidłowości wychwytywać i naciągaczy eliminować. Zgroza, gdy taka kontrola przebiega dopiero wtedy, gdy w schronisku jest już 4 czy 5 tysięcy psów! bo nawet w przypadku nieprawidowości nie można zamknąć takiego schroniska, gdyż nie znajdzie się miejsca w Polsce dla takiej ilości, i naciągacz musi funkcjonować dalej... Ale czyja to wina, że do takiego stanu pozwoliło się doprowadzić schronisko? gdzie byli urzędnicy gdy psów było 100, 200, tysiąc, kiedy to jeszcze możnabyło je zamknąć i psy rozlokować w innych schroniskach...
Macia, no i ja też przynudziłam ilością słów

Last edited by maria; 02-01-2012 at 00:57.
maria jest offline   Reply With Quote
Old 02-01-2012, 01:40   #9
Macia
Junior Member
 
Macia's Avatar
 
Join Date: Nov 2005
Posts: 154
Default

Ja tak na szybko, bo mam chwilę. Odniosę się do tych kontenerów. Nie byłoby możliwe kupienie budynków gdzieś na wsi, bo są wymogi co do odległości do zabudowań. Nikt nie zaryzykuje, że za jakiś czas trzeba się będzie przenieść. U nas była to o tyle oszczędność, że ziemia na której jest nowe schronisko należy do miasta. Tak jak i przynajmniej kilkanaście hektarów dookoła. Kontenerów nic nie zdmuchnie, to nie są malutkie kontenery. Nic im nie grozi nawet przy duuużych wiatrach. Jest ich dużo, nie jestem w stanie określić ile. Jednak policzyli wszystko i było to oszczędnością. Co do weterynarza to nadal uważam, że wożenie psa do gabinetu na zabieg to niepotrzebny stres i strata czasu. Tym bardziej na zabieg typu sterylka. Niektóre schroniska naprawdę są kilkanaście km jak nie więcej do jakiegoś miasta. Nie byłoby możliwe ciągłe jeżdżenie. U nas aktualnie weterynarz też nie jest non-stop, ale jak trzeba to zaraz przyjeżdża. Nasze schroniska też jest w większości wybetonowane oprócz trawników i wybiegów. Poprzednie nie było. Nie ma porównania. Nie trzeba chodzić w gnoju i błocie. Psy wyglądają w miarę czysto. Łatwiej o zachowanie czystości obiektu jak i higieny. Nasze schronisko kosztowało mniej więcej 2 mln. Miałyśmy możliwość wcześniejszego obejrzenia planów i podpowiedzenia paru rzeczy. Kierowniczka wraz z naczelnikiem odwiedzali różne schroniska i sprawdzali co i jak najlepiej zrobić. Wiem z jakimi problemami np. boryka się Głogów jeśli chodzi o egzekwowanie przepisów przez powiatowego weterynarza. Myślę, że przygotowali się odpowiednio. Teraz jeszcze trochę liczb żeby pokazać o jakie chodzi kwoty. Mamy dokładnie 96 boksów. Z tego 50 boksów ma dla siebie Leszno. Kolejne boksy były "wynajmowane" przez poszczególne gminy. Od dwóch boksów na gminę do 10. Wynajęcie jednego to koszt 21.000 zł do tego dochodzi jego miesięczne utrzymanie w zależności od liczby psów w boksie (aktualnie w każdym jest 1 pies) czyli kilkaset zł. Nie wiem dokładnie jak rozwiązano kwestię zapłaty za zabiegi weterynaryjne i czy są one już wliczone. Musiałabym się dowiedzieć, bo było to zmieniane kilkakrotnie. Jak dla mnie są to już spore pieniądze.
Niestety nie jestem za zwiększeniem liczby prywatnych schronisk. Zbyt często widziałam jak szybko ludzi takie coś przerastało albo jak szybko zauważali, że oszczędzając na wszystkim można nieźle zarobić. Miejsca takie były nie do ruszenia. W końcu prywatne. Same mamy w okolicy człowieka, który prowadził coś podobnego, po czym rozmnażał psy w typie i sprzedawał. Ile jest takich miejsc w Polsce nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć. Miejsc gdzie przyjmują psy z kilkudziesięciu gmin i gdzie ponad połowa zwierząt tajemniczo wyparowała.
Teraz zajmujemy się okolicznymi punktami zatrzymań i trochę nas jeszcze czeka pracy. Czekamy też na wysyp psów z pseudo, bo skoro już nie można sprzedawać to nie opłaca się trzymanie zwierząt. Ciągle coś się dzieje i tak już będzie. Jednak z doświadczenia wiem, że łagodzenie przepisów w takich sprawach dobre nie jest.
Macia jest offline   Reply With Quote
Old 02-01-2012, 10:10   #10
adibmama
Junior Member
 
adibmama's Avatar
 
Join Date: Sep 2011
Posts: 4
Default

Bardzo wszystkich przepraszam , że się włącze w bardzo ciekawą i rozświetlajacą wiele niejasności rozmowę , ale tak cichaczem chciałam podkreślić , że to wątek Adibulka i najbardziej zależy mi na tym aby trafił w najlepsze ręce pod słońcem i do najlepszej rodziny na świecie.
Tak tylko wyszeptałam ))))
__________________
pokochałam Wilka..
adibmama jest offline   Reply With Quote
Old 02-01-2012, 14:09   #11
maria
Junior Member
 
maria's Avatar
 
Join Date: Mar 2010
Posts: 170
Default

Quote:
Originally Posted by adibmama View Post
Bardzo wszystkich przepraszam , że się włącze w bardzo ciekawą i rozświetlajacą wiele niejasności rozmowę , ale tak cichaczem chciałam podkreślić , że to wątek Adibulka i najbardziej zależy mi na tym aby trafił w najlepsze ręce pod słońcem i do najlepszej rodziny na świecie.
Tak tylko wyszeptałam ))))
Adibmama, zgadza sie, że piszemy troche nie na temat, może administratorzy przeniosą naszą dyskusję gdzieindziej, jednak zobacz tego plusy - temat jest ciągle podnoszony i dzięki temu Adibulek jest ciągle na wierzchu, gdybysmy nie dyskutowały tutaj, świeższe, podnmoszone tematy sprawiłyby, ze post nie wyświetlałby się na stronei głownej dzięki temu wiecej osób tu trafi i zobaczy Adibulka.

Jeszcze pokrótce odpiszę Macii.
Nie zgodzę się z tym, że lokalizacja na wsi jest gorsza. Schroniska muszą być min 150m od zabudowań mieszkalnych, z dala od firm, produkcji żywności, itp itp a więc i tak musza być połozone na wsi, choć może akurat ten teren nalezy administracyjne do miasta Obrzeża miasta to najczęsciej przecież wieś, a wiec pola, strefy przemysłowe, nieużytki, osady z domków jednorodzinnych lub lasy.

"Miejsca takie były nie do ruszenia. W końcu prywatne."
nie ma miejsc nie do ruszenia, są tylko opieszali urzędnicy i brak odpowiednich przepisów.

"Same mamy w okolicy człowieka, który prowadził coś podobnego, po czym rozmnażał psy w typie i sprzedawał."
ale nie było to schronisko oficjalne, bo oficjalne musi spełnić wiele wymogów, a więc facet był nie do ruszenia. jeśli stworzyłby schronisko zgodnie z prawem, musiałby spełnić pewne wymogi i umozliwić kontrole. im trudniej założyć schronisko, tym wiecej będzie dzikich skupisk psów na posesjach prywatnych, na które żadna kontrola nie będzie miała wstępu. mniejszy rygor równa się więcej oficjalnych schronisk, które muszą spełniać pewne wymogi i podlegać kontrolom.

"Czekamy też na wysyp psów z pseudo, bo skoro już nie można sprzedawać to nie opłaca się trzymanie zwierząt."
oj, chyba się nie doczekacie nikt nie zlikwiduje hodowli z której żyje, tylko znajdzie luki prawne by nadal uprawiać ten proceder. obym sie myliła, i bardzo sie ucieszę, jeśli za jakiś czas napiszesz, że właśnie stało się, czyli napływa do schronisk setki psów "w typie" z likwidowanych fabryk szczeniąt...
maria jest offline   Reply With Quote
Old 02-01-2012, 17:42   #12
adibmama
Junior Member
 
adibmama's Avatar
 
Join Date: Sep 2011
Posts: 4
Default

Mario
tak masz rację - z tej perspektywy nie patrzyłam hihihi-- aaa gadajcie sobie ile chcecie :-)

))))))
__________________
pokochałam Wilka..
adibmama jest offline   Reply With Quote
Old 18-01-2012, 07:29   #13
adibmama
Junior Member
 
adibmama's Avatar
 
Join Date: Sep 2011
Posts: 4
Default

Hop hop...czy nikt nie chce pokochać pięknego wilka?jest naprawdę wyjątkowo cudny.
__________________
pokochałam Wilka..
adibmama jest offline   Reply With Quote
Reply

Thread Tools
Display Modes

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 05:25.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org