Цитата:
Сообщение от sssmok
No coz moje podpisy pod sesja z wystawy sa jakie sa - z przymruzeniem oka. Nie wszystkie psy znam osobiscie, wiec nie bede na ich temat sie rozpisywac. Wybralam naprawde najlepsze zdjecia z tych co mialam udostepnione - wszystkie sa w galerii Angels. Moglam podpisac inaczej, ale po co? Kazdy kto byl na wystawie widzial jak wygladaly psy i jak zachowywali sie ludzie, wiec ma wlasne zdanie i tyle 
|
Witam Wszystkich i tytułem wyjaśnienia:
1. Zawsze mnie zadziwia że jako pierwsi "poczuwają się do winy Ci",
których to nie dotyczy
2.
Bardzo mi się podobają zdjęcia i dowcipne komentarze do nich zamieszczane przez osoby, które daną sytuację widziały osobiście i potrafią ją trafnie ocenić, poważnie czy z przymrużeniem oka skomentować - oddając atmosferę spotkania, emocje i klimat temu towarzyszący
3. Najważniejsza sprawa,
Forasa na wrześniowej wystawie nie bylo więc i jego zdjęć też nie mogłaś skomentować ani Ty - sssmoku ani AngelsDream
A teraz sedno sprawy:
1. Moja poprzednia wypowiedź dotyczyła
wystawy w Warszawie z
lipca 2007 i komentarza do
zdjęć na csv.org.pl
2. Ponieważ mam kłopoty z zalogowaniem na ich stronie i ustosunkowaniem się do ich komentarzy do fotorealcji, skorzystałam z
podobieństwa tematów "wystawa w Warszawie i zdjęcia z wystawy" i pozwoliłam sobie na komentarz na wolfdogu odnoszący się do
tamtej wystawy.
3. Chciałam grzecznie zasygnalizować, że interpretacja zdjęć jest tylko i wyłącznie zależna od nas, bo jeśli gdzieś byliśmy i widzieliśmy to wiemy jak było
Ale żeby nie było kolejnych niedomówień to proszę szczegółowo i po kolei:
Na początek cytat z MONDRYCH (

błąd zamierzony) wypowiedzi znawcy psów:
Цитата:
Сообщение от Basiek
Na temat samej wystawy (przypominam wystawy lipcowej- dop.Fori) niewiele mogę powiedzieć... Jeszcze nie jestem na tyle mobilna, żeby "bywać"... Natomiast Basia i BTD zrobili świetną dokumentację z wystawy. Świetną, bo wychwycili kilka "ciekawostek".
Z drugiej strony przykro oglądać niektóre z tych zdjęć... Mówi się "pies najlepszym przyjacielem człowieka", a człowiek traktuje go strasznie. Kilka z tych zdjęć mogłoby zobrazować artykuł na temat totalnego braku
kontaktu z psem, ale chyba chwilowo nie mam siły na podjęcie tak przykrego tematu...
FORAS z Peronówki - takiego sposobu pokazywania zębów nie polecam. Człowiek (wydawaloby się, że świadomy hodowca) pokazuje zęby bardzo młodego psa w taki sposób, żeby zniechęcić go do kolejnych wystaw. Wcale nie trzeba być zoopsychologiem, żeby wiedzieć, że stojąc nad psem pokazujemy mu, że w nosie mamy jego emocje. I zamiast nauczyć psa, że pokazywanie zębów jest fajne, to uczymy go, że wystawy są miejscem, gdzie ludzie stają sie potworami, które niezależnie od oporów psa, i tak zrobią, co chcą...
|
(koniec pierwszego cytatu) całość wypowiedzi na
http://www.csv.org.pl/modules.php?na...rticle&sid=187
Żeby nie bić piany zacytuję i uzupełnię swoją poprzednią wypowiedź:
Цитата:
Сообщение от Fori
Dochodząc do sedna pozwolę sobie wrócić do poprzedniej "warszawki" z lipca 2007- na zdjęciu w galerii csv.org.pl widać jak Przemek pokazuje psy młodego psa - Forasa z Peronówki (mojego pupila).
I szalenie mnie zaszokował komentarz do tego zdjęcia. "Przemek (świadomy hodowca) - zmiażdżył psychicznie mojego psa  , zniechęcił go do dalszych wystaw  , ma w nosie emocje Forasa,bo stał nad nim, itd. 
Zdjęcie jak zdjęcie, i sytuacja całkowicie normalna dla mnie i co najważniejsze dla Forasa, ale żeby to wiedzieć trzeba poznać psa i jego zwyczaje.
Nie wiem jak dla innych psów ale Dla Forasa stanie pomiędzy nogami przewodnika, opiekuna czy innych osób, które zna jest normalną sytuacją! Powiem więcej: sam bardzo często prowokuje takie sytuacje i staje miedzy nogami, przyciskając łeb do kolan, żeby go dodatkowo pogłaskać, przytulić, dać całusa w pyzior czy miękki nochalek 
Ale gdyby nawet to była tylko subiektywna ocena nieznającego się na psiej psychice ignoranta=opiekuna (czyli moja) to czy na zamieszczonym na csv.org.pl zdjęciu Foras wygląda na psa przerażonego, z przykurczonymi nogami, podwiniętym pod zadek ogonem, trzesącego się ze strachu? Ja tego tam nie widzę - ale może bielmo na oku przesłania mi widok...
Rozumiałabym intencje osoby piszącej komentarz, że robi to w trosce o psychikę Forasa, ale jeśli to jest tylko i wyłącznie pretekst do przyklejania etykietek "patrzcie jacy oni (hodowcy z Peronówki, właściciel) są be" to bardzo proszę przed kolejnymi komentarzami o wcześniejsze poznanie jeśli nie mnie i mojej opinii na nurtujący Was temat to przynajmniej Forasa
Pozdrawiam serdecznie
Anka, mająca dobry kontakt z Forasem i bardzo licząca się z jego emocjami 
|
Podsumowanie:
1.
Nie zgadzam się z nadinterpretacją zachowań i rzekomym brakiem kontaktu z psem, zmiażdżeniu psychicznym, brakiem zainteresowania emocjami i samopoczuciem psa
2. Skoro ktoś
czegoś nie widział to niech nie komentuje jak mu wygodnie - zwłaszcza jeżeli jego wypowiedź jest krzywdząca zarówno dla Przemka jak i dla mnie, bo ja na tej wystawie byłam i wiem w jakiej formie był i jest po niej Foras
3. Zadziwia mnie fakt, że ani wymieniona w artykule
Basia ani btd, którzy byli na wystawie nie podeszli do mnie i
nie próbowali zwrócić uwagi, że takim postępowaniem zniechęcam psa do dalszych wystaw - przecież to takie ludzkie podpowiedzieć młodszej koleżance jakich błędów może uniknąć w przyszłości
4. Proszę
nie lansować swoich wątpliwych teorii, podpierając sie zdjęciami Forasa
5. I tak jak napisałam wcześniej moją wypowiedź na temat "poprzedniej warszawki" sprowokował temat "wystawa w Warszawie i zdjęcia z wystawy" i komentarze btd i cóż, wrócily wszystkie negatywne emocje, które towarzyszyły cytowanemu powyżej artykułowi z lipca 2007...
Mam nadzieję, że teraz wszystko zostało dopowiedziane i wyjaśnione.
Pozdrawiam Fotografow (dzięki którym mam sporo dodatkowych i fajnych zdjęć Forasa-np w kalendarzu CzW) Komentatorów (bo dzięki nim np wiem jak się należy witać z sędziną

) i żeby nie było wątpliwości mój
żartobliwy ton świadczy tylko o sympatii i wdzięczności 
a nie o kpinie z kogokolwiek z Was i w żadnym momencie nie był atakiem.
Uffff, i to by było na tyle
Anka