Quote:
Originally Posted by z Peronówki
Jestem pewna, ze gdyby bylo wiadomo, ze Lowca MUSI miec podawane krople 4 razy dziennie to wszyscy by go 4 razy dziennie lapali.... 
Masz Rona racje - pewnie maly "znielubilby" te zabiegow i obrazil sie na jakis czas. Ale skoro na szali jest "albo krople albo zabieg" to czlowiek musi sie troche pomeczyc.... (wilczak to zreszta nic z zabiegami u kota - tam to jest jazda  )
|
Tytułem wyjaśnienia - przez prosty zabieg medyczny miałam na myśli zabieg zakraplania oczu, a nie operację

Bynajmniej nie jestem zwolenniczką nieprzestrzegania zaleceń wetów i narażania zdrowia pieska żeby czasem nie przestał nas kochać...

. Kiedy trzeba było, zaciskając zęby sami robiliśmy Tinuli bolesne zastrzyki..