Quote:
Originally Posted by sssmok
Kiedys sie przyzwyczai. Strzyga juz nie mietoli kotow, a dlugo to robila.
Tylko problem byl w kotach - same sie dawaly rzuc. Dyskutuj z suka, ktorej kot sam wlazl do pyska i sie nie bronil przed wymemlaniem do poziomu mokrej skorki 
|
Coś w tym jest - Piegus jest głuptaskiem, który za wolno ucieka, a czasem w ogóle rezygnuje z ucieczki. A potem siedzi w paszczy i jęczy. Kotta potrafi się obronić wrzaskiem i groźbami, więc ona jak dotąd nie zaznala biesowego obśluniania. Na szczęście nigdy nie doszło do perforacji kota, więc to chyba niegroźne...
Ale robi nam się off, przecież wątek jest o "C", nie o "B"