Olimpiada bardzo fajna rzecz, totalnie for fun oczywiście i dla chętnych. Nie wiem, czy pamiętam wszystkie zadania, bo było ich sporo

Ale ubawiłyśmy się po pachy

Część pierwsza to odpowiedzi na pytania dot. wilczaków - o sygnałach uspokajających, czy są mięsożerne, roślino czy wszystkożerne, pytania o niemiecki klub, różne takie

Druga część to zadania z różnie pojętego posłuszeństwa i współpracy z przewodnikiem. 2 krótkie tunele które pies ma przejść, pies ma pociągnąć deskorolkę na której są 3 albo 4 kubki wypełnione wodą i nie przewrócić ich. przejść przez tunel z tyczek obwieszonych furgającymi na wietrze taśmami, slalom gdzie właściciel niesie na łyżce piłeczkę tenisową, pies ma przejść kładkę, albo włożyć łapy do 4 pudełek i tak wytrzymać 10 sekund, pokazać jakąś dowolną sztuczkę, zaaportować przedmiot do wyboru (było też frisbee i my to wybraliśmy

), właściciel musi wrzucić 5 piłeczek do wiadra, a pies w tym czasie ma zostać przy nodze na waruj albo siad, pies ma warować na kocu, a właściciel musi przeciągnąć ten koc kilka metrów, z psem leżącym na nim. Więcej grzechów nie pamiętam
Wszystko to ma być zrobione for fun, bez przymusu, bez pozycji zasadniczej z siad przy nodze itp, aport to ma być przyniesienie przedmiotu, ale można go złapać w powietrzu, można podjąć z ziemi, właściciel może psa rozbawić i nie ma za to punktów ujemnych

Można używać smaczków ile wlezie
Przy ogłaszaniu wyników na lokatach stały miski psie (żeby nie było nowe, w ramach nagrody

) Otworzono butelke szampana i właściciele 3 pierwszych miejsc musieli wypić szampana z misek klęcząc, bez używania rąk.
Jedynm słowem było wesoło i właśnie tak nam się podobało