Vai indietro   Wolfdog.org forum > Polski > Z życia wzięte....

Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW

Rispondi
 
Strumenti della discussione Modalità di visualizzazione
Vecchio 12-09-2004, 02:51 PM   #1
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito Wyjce wilcze Wilczaki

Jak jest z Waszymi Wilczakami - śpiewają do Księżyca lub podczas nieobecności pana płaczą, czy może jedynie szczekają? A próbowaliście jakoś nakłonić swego wilka do wycia? Macie jakieś sposoby? Czy może one z wiekiem zaczynają śpiewać, muszą do tego dorosnąć? Napiszcie, jak jest i bylo u Was...
Pozdrawiam
Agnieszka z Vargiem i Bingasem
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 03:15 PM   #2
Sebastian
Member
 
L'avatar di Sebastian
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Wejherowo blisko morza, Kaszuby
Messaggi: 716
Invia un messaggio tremite Skype a Sebastian Send Message via Gadu Gadu to Sebastian
predefinito

Taro z Czeneką wyją krótko jak jesteśmy u sąsiadów z góry lub np poza domem. Psy wyczuwają, że gdzieś tu blisko są pańcie i "śpiewają" jak mawiają sąsiedzi.
Wczoraj jednak postanowilem zrobic experyment i na przemian puszczać Taro 2 różne wilcze wycia ze stronki:
http://www.wilki.most.org.pl/wycie.html

Taro najpierw dziwiąc się patrzył na mnie, a potem już dostosował się i pięknie "śpiewał" iście po wilczemu, za jakiś czas włączyła się Czeneka i tym sposobem dobre 15 minut miałem koncert. Ja zanosiłem się śmiechem bo myślałem że nic z tego nie wyjdzie. Tzn. Czenekę rozzwyć to nawet ja potrafię ale Taro?? Kurczę Górniak mi rośnie.
__________________
http://harry.wolfdog.org
Sebastian jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 03:30 PM   #3
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito

Quote:
Originariamente inviata da Sebastian
http://www.wilki.most.org.pl/wycie.html
Super, dzięki za link... Może i mi się uda rozwyć Varga, bo on jest jakiś niechętny do tego...

Quote:
Originariamente inviata da Sebastian
Taro najpierw dziwiąc się patrzył na mnie, a potem już dostosował się i pięknie "śpiewał" iście po wilczemu, za jakiś czas włączyła się Czeneka i tym sposobem dobre 15 minut miałem koncert.
Ja dziś rano miałam... Varg zaczął płakać, a ja spróbowałam mu wtórować i on nawet zaczął tak rzewnie wyć, ale ogólnie to ech, on nie chce

Quote:
Originariamente inviata da Sebastian
Tzn. Czenekę rozzwyć to nawet ja potrafię ale Taro?? Kurczę Górniak mi rośnie.
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 05:41 PM   #4
Ori
Senior Member
 
L'avatar di Ori
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Poznań, Poland
Messaggi: 1,471
Invia un messaggio tremite Skype a Ori
predefinito

Amber przy mnie nigdy nie wyje
ale udalo mi sie uslyszec troche w Lazne, no i Jolka zrobila fotki jak wyl, wiec chyba umie
__________________
www.jantarowawataha.pl
Ori jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 10:20 PM   #5
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Originariamente inviata da Agnieszka
Jak jest z Waszymi Wilczakami - śpiewają do Księżyca lub podczas nieobecności pana płaczą, czy może jedynie szczekają?
Tina wyła często jak była mała, zanim nauczyła się szczekać (przed 1,5 roku). Teraz najcześciej piszczy, szczeka kiedy sama "pilnuje domu", czasem krótko szczeknie gdy ktoś zadzwoni do drzwi, w sumie jest dość kulturalną starszą suką....
Ale kilka razy slyszałam jak wyła jako już dorosły pies, zawsze gdy cos ja zaniepokoilo - ciarki wtedy chodzą po krzyżu....
Kiedyś jamniczka sąsiadki przez pomyłkę pozostała na zewnątrz mieszkania i w ciemności miotała sie po klatce schodowej .... Wtedy Tina postanowiła jej pomóc. Żebyście słyszeli to wycie Jak pies Baskervillów straszony przez demony Skoczyliśmy na równe nogi w środku nocy, żeby sprawdzić co się stało i znaleźlismy na korytarzu drżącą ze strachu Tutkę i gromadę rozneglizowanych, przerażonych sąsiadów A na co dzień panny wcale za sobą nie przepadają
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 10:30 PM   #6
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Originariamente inviata da Rona
Teraz najcześciej piszczy, szczeka kiedy sama "pilnuje domu", czasem krótko szczeknie gdy ktoś zadzwoni do drzwi, w sumie jest dość kulturalną starszą suką....

Varg jak widzi kogoś za oknem, czy słyszy dzwonek to... Dom wariatów, po prostu Jak nasz Wilczak szczeknie (nawet cicho, krótko, gdy jest czegoś niepewny), to od razu Bingo zaczyna krzyczeć, a jak Bingo krzyczy, to Varg rzuca się do drzwi/okna, patrzy, na co Bingo szczeka i zaczyna też, coraz głośniej, i głośniej, i Bingo na to znów drze się coraz mocniej... One chcą się chyba nawzajem przeszczekac, i... Ech


Quote:
Originariamente inviata da Rona
Ale kilka razy slyszałam jak wyła jako już dorosły pies, zawsze gdy cos ja zaniepokoilo - ciarki wtedy chodzą po krzyżu....
Kurcze, chciałabym usłyszeć W sumie to nigdy, żaden z naszych psów, nie był jakoś wyjątkowo wyjcowaty, a już tymbardziej tak, jak piszesz...

Quote:
Originariamente inviata da Rona
Kiedyś jamniczka sąsiadki przez pomyłkę pozostała na zewnątrz mieszkania i w ciemności miotała sie po klatce schodowej .... Wtedy Tina postanowiła jej pomóc. ... i znaleźlismy na korytarzu drżącą ze strachu Tutkę i gromadę rozneglizowanych, przerażonych sąsiadów
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 10:45 PM   #7
z Peronówki
VIP Member
 
L'avatar di z Peronówki
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Późna
Messaggi: 6,996
Invia un messaggio tremite MSN a z Peronówki Invia un messaggio tremite Skype a z Peronówki
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Originariamente inviata da Rona
Jak pies Baskervillów straszony przez demony
Ehhhh....to moze ja nagram wycie w wykonaniu naszego stada. Najpierw jest smutny zew, potem pojawiaja sie nastepne glosy. Czyste i piekne. I tak plynie wspaniala muzyka. Nagle do choru dochodzi jeszcze jeden glos - falszujacy, jak tylko mozna. I wtedy cale wycie przeradza sie w diabelskie techno. Wszystko dzieki Bolkowi...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 10:49 PM   #8
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Originariamente inviata da Margo
Ehhhh....to moze ja nagram wycie w wykonaniu naszego stada.
Było by wspaniale

Quote:
Originariamente inviata da Margo
I wtedy cale wycie przeradza sie w diabelskie techno. Wszystko dzieki Bolkowi...
Biedny Bolo...
Ja to Wam zazdorszczę tej watahy Obcując z grupą Wilczaków, a nie "tylko" jednym, pewnie o wiele więcej można zobaczyć wilczych zachować...
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 10:51 PM   #9
Narvana
love and terror
 
L'avatar di Narvana
 
Registrato dal: Jul 2004
ubicazione: Twardogóra/Gdańsk
Messaggi: 3,861
predefinito

ech ten Bolo Wszystko na niego!
__________________
Pozdrawiam
Marzena&Trejsi&Pirat&Garuda
Narvana jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:00 PM   #10
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Ehhhh....to moze ja nagram wycie w wykonaniu naszego stada. Najpierw jest smutny zew, potem pojawiaja sie nastepne glosy. Czyste i piekne. I tak plynie wspaniala muzyka.
Strasznie chciałabym to usłyszeć
Quote:
Nagle do choru dochodzi jeszcze jeden glos - falszujacy, jak tylko mozna. I wtedy cale wycie przeradza sie w diabelskie techno. Wszystko dzieki Bolkowi...
Pamiętam transparent-dekorację z naszej auli szkolnej: "Nie fałszuj w zgodnym chórze naszego kolektywu" Jak będziecie to Bolowi często powtarzać, to może sie przejmie?
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:04 PM   #11
Ori
Senior Member
 
L'avatar di Ori
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Poznań, Poland
Messaggi: 1,471
Invia un messaggio tremite Skype a Ori
predefinito

ale nic nie przebije wycia na obozie szkoleniowym, gdzie wilczakow jest masa i nakrecaja sie nawzajem

jednak chyba najdziwniejsze jest ze wilczaki wyja stadami
jak "Perony" wyja to Amber sie nie dolacza, no i z innymi bylo podobnie
potem jednak sie rozkrecaja i wyja razem

co innego to szczekanie jak ktos idzie, wtedy wszystkie szaleja

Amber tez strasznie szczeka jak ktos zadzwoni do drzwi, albo podejdzie pod dom, no i nakrecaja sie z Asterem i tez przekrzykuja
__________________
www.jantarowawataha.pl
Ori jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:05 PM   #12
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Varg jak widzi kogoś za oknem, czy słyszy dzwonek to... Dom wariatów, po prostu Jak nasz Wilczak szczeknie (nawet cicho, krótko, gdy jest czegoś niepewny), to od razu Bingo zaczyna krzyczeć, a jak Bingo krzyczy, to Varg rzuca się do drzwi/okna, patrzy, na co Bingo szczeka i zaczyna też, coraz głośniej, i głośniej, i Bingo na to znów drze się coraz mocniej... One chcą się chyba nawzajem przeszczekac, i... Ech
A co na to sąsiedzi? Chyba przy takiej czujnej druzynie czujecie się w domu dość bezpiecznie ?
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:16 PM   #13
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito Re: Wyjce wilcze Wilczaki

Quote:
Originariamente inviata da Rona
A co na to sąsiedzi? Chyba przy takiej czujnej druzynie czujecie się w domu dość bezpiecznie ?
Na całe szczęście sąsiadów mieszkamy w domku jednorodzinnym, a i inni ludzire nie mieszkają z nami ściana w ścianę, a nieco dalej
A czy czujemy się bezpiecznie? O tak. Tylko jakiś ruch się pojawi za oknem, już psy dają nam o tym znać... One są takim nietypowym dzwonkiem do drzwi
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:18 PM   #14
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito

Quote:
Originariamente inviata da Ori
jednak chyba najdziwniejsze jest ze wilczaki wyja stadami
jak "Perony" wyja to Amber sie nie dolacza, no i z innymi bylo podobnie
potem jednak sie rozkrecaja i wyja razem
Hmm... to mam nadzieje, że i Varg się przełamie przy innych kolegach...
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-09-2004, 11:36 PM   #15
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito

Quote:
Hmm... to mam nadzieje, że i Varg się przełamie przy innych kolegach...
Znasz chińskie przysłowie? Jak kogos nie lubisz, to życz mu żeby się spełniły jego marzenia
A jeśli Varg okaże się niemuzykalny, zacznie fałszować a la Bolo, do tego polubi wycie, a Bingo zacznie go naśladować? Dopiero będziesz miała W-wską, sorry, Białostocką Jesień?
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-10-2004, 12:26 AM   #16
Agnieszka
Distinguished Member
 
L'avatar di Agnieszka
 
Registrato dal: Jan 2004
ubicazione: Supraśl/Poznań
Messaggi: 2,513
predefinito

Quote:
Originariamente inviata da Rona
A jeśli Varg okaże się niemuzykalny, zacznie fałszować a la Bolo, do tego polubi wycie, a Bingo zacznie go naśladować? Dopiero będziesz miała W-wską, sorry, Białostocką Jesień?
Wtedy bym miała co Wam wysłać na wolfdoga A gdyby rzeczywiście się tak stało, to... może i bym się ucieszyła Lepsze fałszowanie niż nic No, chyba że by było to aż tak straszne, że nie dałoby się tego słuchać, wtedy inna sprawa...
Agnieszka jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-10-2004, 09:11 AM   #17
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito

Quote:
Wczoraj jednak postanowilem zrobic experyment i na przemian puszczać Taro 2 różne wilcze wycia ze stronki:
http://www.wilki.most.org.pl/wycie.html
Puściłam to dziś Tinie, ale ani drgnęła. Popatrzyła na mnie z politowaniem, jakby chciała powiedzieć "I ty chcesz MNIE na to nabrać? Żartujesz "
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-12-2004, 09:15 AM   #18
leśniczyna
Member
 
L'avatar di leśniczyna
 
Registrato dal: Nov 2004
ubicazione: Wejherowo
Messaggi: 517
predefinito

jak otwieram tę stronkę, to włącza mi się 3. sekundowe wycie i to koniec jest tylko zdjęcie i zapis, ile MB zajmuje soś..
leśniczyna jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-12-2004, 02:09 PM   #19
Dreadlock
Junior Member
 
L'avatar di Dreadlock
 
Registrato dal: Dec 2004
ubicazione: Warszawa
Messaggi: 23
predefinito

Kiedys z moim przyjacielem , ktory jest szczesliwym posiadaczem husky'ego wybralismy sie do niego na dzialke.
Wypilismy pare piwek posiedzielismy przy ognisku takie tam.Kolo polnocy -jako ze byl srodek lata niesamowita pelnia i te pare piwek postanowilismy isc na spacer (z psem oczywiscie ) zaznaczam ze dzialka jest w srodku lasu .
Jakim cudem po godzinie bladzenia po lesie wyszlismy na otwarty teren ktory okazal sie byc miejscem w ktorym kopany byl piasek na budowy.Krajobraz jak w gorach piekna pelnia (i te piwa ..)stwierdzilismy ze musimy zdobyc gore.
Pies oczywiscie zdobyl ja kilka razy poniewaz strasznie podobalo mu sie zbieganie na nas po piachu i spychanie nas .
W koncu dotarlismy.
I wtedy zapadla brzemienna jak sie pozniej okazalo decyzja zeby nauczyc pieska wyc bo w koncu ma wilczych przodkow i wogole.
Zaczelismy z kumplem spiewac na dwa glosy w sposob ktory naszym zdaniem nasladowal wilcze wycie, na co pies ktory byl jedyna istota zdolna znalezc droge do domu spojzal sie na nas w niemym przerazeniu i dal noge .
do domu dotarlismy rano, pies czekal na nas grzecznie

doszlismy do wnosku ze to madre zwieze



Pozdrawiam
Krzysiek
Dreadlock jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 12-12-2004, 02:27 PM   #20
Narvana
love and terror
 
L'avatar di Narvana
 
Registrato dal: Jul 2004
ubicazione: Twardogóra/Gdańsk
Messaggi: 3,861
predefinito

To wycie jest cudne! Za pierwszym razem to mialam nawet taki maly dreszczyk
__________________
Pozdrawiam
Marzena&Trejsi&Pirat&Garuda
Narvana jest offline   Rispondi quotando
Rispondi

Strumenti della discussione
Modalità di visualizzazione

Regole d'invio
Non puoi inserire discussioni
Non puoi inserire repliche
Non puoi inserire allegati
Non puoi modificare i tuoi messaggi

BB code è attivo
Le smilies sono attive
Il codice IMG è attivo
il codice HTML è disattivato

Salto del forum


Tutti gli orari sono GMT +2. Attualmente sono le 08:28 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
Traduzione italiana Team: vBulletin-italia.it
(c) Wolfdog.org