Quote:
Originally Posted by Nemi
Na takiej zasadzie inni mogą podpisać petycję dotyczącą zakazu posiadania psów w ogóle.
|
Ciepło, ciepło, gorąco....

Radni dzielnicy w której mieszkam właśnie usiłują przeforsować przepis, że do
żadnego parku w okolicy z psem nie będzie można wejść, nawet na smyczy
I w kagańcu. Dlaczego? Jedna radna, inicjatorka akcji (zamilczę z jakiej partii

) wyjaśniła dokładnie: pieski mają potrzeby fizjologiczne, właściciele nie sprzątają po psach, załatwione potrzeby wysychają, dostają się do powietrza i dzieci je potem wdychają

Któryś z 'normalnych' radnych spytał czy następnym krokiem będzie wytruwanie kretów, wiewiórek, koników polnych i ptaków, które też załatwiają swoje potrzeby w parku, nie mówiąc już o samych dzieciach regularnie "wysadzanych" w krzaczkach przez troskliwe mamuśki...

(właściciele szczeniaków coś o tym wiedzą

)
Mamy tylko nadzieję, że radni miejscy do takiego absurdu nie dopuszczą, tym bardziej, że kilku z nich mieszka w okolicy i ma psy...