![]() |
![]() |
|
Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW |
|
Thread Tools | Display Modes |
![]() |
#3 |
Junior Member
Join Date: Oct 2003
Location: Jura Krakowsko-Częstochowska
Posts: 190
|
![]()
Nasz przedpokoj jest polaczony z kuchnia. W nim jest np wneka zaslonieta
drewniana zaluzja (oj, piekna byla), a we wnece buty (juz mniej o 3 pary). Ponadto wisialy (nie bez powodu czas przeszly) dwie poleczki z szufladkami na drobiazgi, jedna zostala nadgryziona. Pies notorycznie doskakuje do wysoko ok. 2 m umieszczonej polki (takiej garderobianej), z ktorej sciaga co mozna (tam przechowywane sa smycze, byl kaganiec i nne psie drobiazgi)- juz nie moje torebki, bo zostaly spacyfikowane. Drzwi zewnetrzne byly obite taka wygluszajaca gabka, ale juz nie sa ! Z otwartej kuchni zostalo juz wyniesione co tylko mozna do pokoju, wiec z braku atrakcji pies demoluje kuchenke gazowa (pomni doswiadczen zakrecamy gaz!) a wczoraj sciagnela z blatu kuchennego wielka miske wypelniona woda przygotowana do podmiany w akwarium - efekt - powodz w kuchni! Dzis jeszcze zamknelismy na zamek drzwi do lazienki, gdyz pies buszowal jeszcze tam zrzucajac kosmetyki z polki, pastwiac sie nad szczotka klozetowa czy dobierajac sie do chemii lazienkowej. Nie wspominam oczywiscie o usmarowanych i podrapanych scianach czy notorycznie zrzucanym duzym zdjeciu wiszacym na scianie. Uff, musialam z kims o tym porozmawiac. Joanna |
![]() |
![]() |
Thread Tools | |
Display Modes | |
|
|