Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Różne

Różne O wszystkim co jest związane z CzW

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 17-01-2011, 15:59   #1
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by Faolan View Post
Tylko osoba, która żyje z głową w piasku może twierdzić, że wśród właścicieli psów rasowych nie ma snobów; wyszydzanie tego argumentu już na samym wstępie jako "klasyki" bredni nie służy uczciwej dyskusji.
A właściwie dlaczego nie? Jeżeli z jednej strony barykady ma stać snob, który z tytułu bycia nim, jest jeszcze w zasadzie nieszkodliwy choć irytujący; a z drugiej osoba nakręcająca koniunkturę pseudohodwcom, używająca jako argumentu na poprawienie sobie samopoczucia i usprawiedliwienie tego co robi, że nie chce być snobem, to dla mnie wniosek jest jednoznaczny.

Ogólnie; mam wrażenie, że przypisujesz wypowiedziom z tego topicu cechy dyskusji z którymi się być może zetknęłaś gdzie indziej, może na forach innych ras.
Tutaj jak wspomniała Rona, było też już sporo topiców na temat pseudohodowli, psów z papierami i bez itp. Jasne że niełatwo się przedrzeć przez taką ich ilość, ale też nie możemy odpowiadać za to, że ktoś czytuje forum wybiórczo, bo już niejednokrotnie większość userów miała możliwość wytłumaczyć, dlaczego uważa, że kupowanie psów od pseudohodowców - ze względu na bolesne skutki uboczne - jest naganne i dlaczego taka opinia nie ma nic wspólnego z przekonaniem o "lepszości" jednych nad drugimi. Podobnie jak nieraz zgodnie z Twoim "zaleceniem", choć jeszcze go nieświadomi potępialiśmy postawę wedle której pies jest rzeczą, a także stale piętnuje się tu nieuczciwe praktyki "hodofcuw" psów rodowodowych; choć tu od razu zaznaczę na wszelki wypadek, że podobnie jak w przypadku snobizmu nie uważam, żeby był on wystarczającym argumentem na kupowanie psów z pseudohodowli, to samo mogę powiedzieć odnośnie argumentu stania na bakier z etyką hodowlaną niektórych hodowców "papierowych".
Odpowiedzialny przyszły właściciel jeśli takowym chce być, musi niestety zainwestować trochę czasu i pieniędzy w decyzję, skąd jego przyszły domownik ma pochodzić.

Last edited by Grin; 17-01-2011 at 16:22.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 17-01-2011, 16:56   #2
Mistrali
Junior Member
 
Mistrali's Avatar
 
Join Date: Jan 2011
Location: Chorzów
Posts: 285
Default

No właśnie. Gdy zapadła decyzja o kupnie huskiego, to nie było tak że miałam kupę kasy i postanowiłam kupić psa z papierami żeby szpanować przed ludźmi i mówić ''mnie stać na rodowodowego''. W pierwszym odruchu zdecydowałam się na kupno psa za 400 zł na alegratce. Ale po paru dniach, po głębszym zastanowieniu, po dyskusjach z rodzicami, całą rodziną doszliśmy szybko do wniosku że trzeba kupić psa z pewnego źródła. Owszem rodowodowy pies kosztował ponad 3 razy więcej i musieliśmy poczekać dodatkowe parę miesięcy żeby móc go zakupić, ale wiem że było to słuszne. Ludzie mówią że na psa bez papierów mniej się wydaje, nie prawda. Owszem płaci się wiecej za sam zakup ale co do reszty wydatków są takie same. Kupuję droższą, lepszą jakościowo karmę ale dla kundelka kupowałabym tą samą, szczepie zarówno przeciw wściekliźnie jak i dodatkowo doszczepiam przeciw reszcie choró i kundelka też bym szczepiła. Jedyne dodatkowe wydatki związane z tym że mam psa rodowodowego to kwoty przeznaczone na składkę w związku i opłacenie wystaw ( ale jest to mój wybór, mogłabym przecież wcale nie jeździć na żadne wystawy ) . Ludzie kupują psa z pseudo hodowli bo mówią że nie stać ich na zakup psa z papierami. Ale jak w takim razie poradzą sobie z kosztami weterynarza, misek, obroży, smyczy, zabawek, karmy itp. ? Pies zawszę kosztuje niezależnie od ''rasowości''.
__________________
''FLECTERE SI NEQUEO SUPEROS, ACHERONTA MOVEBO''

Last edited by Mistrali; 17-01-2011 at 19:44.
Mistrali jest offline   Reply With Quote
Old 18-01-2011, 02:03   #3
Faolan
Junior Member
 
Faolan's Avatar
 
Join Date: Jul 2010
Location: Warszawa
Posts: 81
Default

Mistrali: jest nonsensem, bo rasa jest w genach, a nie na papierze. Gdyby hasło brzmiało "Rodowodowy = na pewno rasowy" (tak jak Ty je wyraźnie interpretujesz), to co innego. Niestety, nie brzmi, i powszechnie jest rozumiane *dosłownie*. Jeśli ktoś mi mówi, że nierodowodowy potomek dwóch rodowodowych owczarków jest kundlem, to mówi nonsens; jeśli hodowca rasy X na swojej stronie pisze "nie sprzedaję psów bez rodowodu, bo tu już nie byłaby rasa X", to pisze nonsens. Nie jestem przeciwnikiem rodowodów jako takich - a jedynie przypisywaniu temu *przydatnemu narzędziu* jakiejś cudownej mocy sprawczej, i traktowaniu jego braku, samego w sobie, jako wady.

Grin: owszem, również posiadacze psów "w typie" mogą być snobami. Prawda jest jednak taka, że wiele osób, które tak mocno upierają się, że mają psa *rasy* takiej a takiej, reaguje po prostu na opisany powyżej NONSENS. Co jest zrozumiałe - ja nie czerpię żadnej snobistycznej przyjemności z faktu, że nasz samochód to Toyota, ale też nie zamierzam grzecznie powtarzać, że mamy Opla, tylko dlatego, że komuś się tak ubzdurało. A co do barykady - właśnie o to chodzi, żeby jej nie wznosić, tylko działać wspólnie. Czego się nie osiągnie, jeśli się ludzi na wstępie antagonizuje pozą wyższości (a jeśli nadal chcesz mi dowodzić, że jakaś "lepszość" nikomu tu się w ogóle nie śniła, to radzę dokładnie, na świeżo, przeczytać pierwszy akapit własnej odpowiedzi).

Zaś co do archiwum - aby ocenić wydźwięk aktualnej wypowiedzi, naprawdę nie trzeba prowadzić śledztwa w poszukiwaniu wszystkich opinii na temat kundelków (czy "lepszości"), jakie dana osoba wygłosiła na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Byłoby to nie tylko niepotrzebne, ale i szkodliwe, bo w ten sposób szybko zmienimy rozmowę o kwestiach merytorycznych w wymianę argumentów ad personam. Nie ma też w netykiecie zasady "archiwum locutum, causa finita" - przeszłe dyskusje na dany temat nie oznaczają automatycznie, iż jest on zamknięty.

I jeszcze jedno: Mistrali - ten argument o kosztach (jeśli kogoś nie stać na rasowego, to czy będzie go stać na leczenie, jedzenie itd?) to element stałego repertuaru propagandy R = R. Zawsze, kiedy go słyszę, zastanawiam się, czy rzeczywiście mam do czynienia z krezusem, który papierosy podpala stuzłotówkami... Bo zwykły człowiek naprawdę powinien sobie zdawać sprawę, że "nie stać mnie" to normalnie znaczy "mam ograniczony budżet, więc nie chcę płacić za coś, czego w swoim przekonaniu nie potrzebuję, aby nie być zmuszonym do rezygnacji z innych, bardziej potrzebnych rzeczy".

A żeby uprzedzić standardowe szyderstwa na temat ignorancji osób, które sądzą, że rodowód to zbędny bajer, powiem tak: dopóki nie mogę mieć *rozsądnej* pewności, że wybrany losowo "papierowy" hodowca dostarczy mi to, za co płacę - czyli zdrowego psa o dobrym charakterze - dopóty argument "rodowód mi niepotrzebny" będzie miał sens. Podkreślam, że mówię o "rozsądnej" pewności; żadna grupa ludzka nie będzie nigdy w 100 % w porządku. Czym innym jest jednak istnienie jakiegoś marginesu, a czym innym ta rosyjska ruletka (z przewagą ostrych naboi!), w którą powoli zmienia się np. zakup "papierowego" owczarka niemieckiego. I dopóki ta sytuacja się nie zmieni, dopóty będę uważać akcję R = R (niezależnie od niewątpliwie dobrych intencji większości osób w nią zaangażowanych) za opartą na fundamentalnym przekłamaniu, i w ostatecznym rozrachunku szkodliwą.
Faolan jest offline   Reply With Quote
Old 18-01-2011, 09:25   #4
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by Faolan View Post
a jeśli nadal chcesz mi dowodzić, że jakaś "lepszość" nikomu tu się w ogóle nie śniła...
Nie, wierz mi, nie mam zamiaru niczego Ci dowodzić; ostatecznie każdy ma swoje sumienie i postępuje zgodnie z nim.
Dla mnie wybory są dwa; albo biorę psa od sprawdzonego wcześniej na wszelkie dostępne mi możliwe sposoby hodowcy, albo ze schroniska i tyle.
Wybory innych (i ich uzasadnienie) pozostawiam innym.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 18-01-2011, 09:52   #5
szasztin
Senior Member
 
szasztin's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Sopot
Posts: 1,787
Default

I tu sie zgadzam z Grin.
Są dwie mozliwości:
1. Biore psa ze schroniska - bo chcę mieć psa.
2. Chcę mieć konkretną rasę - biore psa od hodowcy - psa z rodowodem.

Innych mozliwości nie ma reszta to nabijanie kasy pseudohodowcom i rozmnażaczom.
szasztin jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 17:27.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org