My w sobotę odpadamy. W niedzielę prawdopodobnie też...
PS. wczoraj na Ursynowie spotkałam psa, ktory baaardzo przypominał wilczaka. Niestety był sam, bez opiekuna. Próbowałam podejść do niego, żeby zobaczyć czy nie ma adresówki na obroży, ale nie było szans. Biegał z podkulonym ogonem jak przestraszony wilczak. Bałam się go ganiać, żeby nie wpadl no pod samochód... straży miejskiej też nie wezwałam, bo gdzies ten pies poszedł i nie wiem nawet, w którą stronę... Tak się teraz zastanawiam czy nie powinam była jednak wezwać...
|