![]() |
![]() |
|
Sport i szkolenie Wilczaki jako psy użytkowe - jak je szkolić, jak uczyć kolejnych elementów, informacje o zawodach i seminariach... |
![]() |
|
Thread Tools | Display Modes |
|
![]() |
#1 |
Senior Member
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
|
![]()
Tylko ze ja nie mowilam o kwestii wychowania w odniesieniu do odwolania a w odniesieniu do agresji na samego wlasciciela, bo o tym z Margo pisalysmy.
Wracajac do obrony, to radosne skakanie ze szmatka ma swoj cel, od tego sie zwykle zaczyna, by psa zachecic do zabawy z pozorantem (oczywiscie mowie tylko o sportowej) potem wprowadza sie kolejne elementy i szlifuje sie wszystko. Do kazdego psa podchodzi sie indywidualnie, kazdy pies zaczyna inaczej. Jakie ma praca z pozorantem cele oprocz obrony? Na przyklad dodanie pewnosci siebie psu i to nie jest bazowanie na agresji, wrecz przeciwnie. Chodzi tu o zabawe szarpakiem, o wygrywanie tego szarpaka, a nie nakrecanie psa na agresje czy walenie palka przez leb. Trzeba psa przekonac ze szarpanie jest fajne. Powtarzam, od czegos sie zaczyna ale nikt z tego nie robi wielkiej obrony i nie mowi ze ich pies ma ipo. Aha tak na marginesie spojrz ze nawet to radosne fikanie za szmatka wiekszosci wilczakom sprawia trud, bo pojsc za szmatka owszem, ale dobrze uchwycic ten szarpak i nie puscic przy szarpaniu to juz problem. Nie wiem jak czesto bywasz na takich treningach z obrony i ile znasz psow zajmujacych sie tym, powiem tak, nie raz widzialam owczarki piekne idace na rekaw a jednak z tego nakrecenia majace problemy z posluszenstwem, korygowalo sie to w rozny sposob, kolcami albo pradem by uzyskac efekty. Warto pamietac ze pies na placu to jedno, pies w zyciu to drugie i to sie nie odnosi tylko do wilczakow.
__________________
Ja & Urciowaty Last edited by avgrunn; 11-02-2014 at 22:01. |
![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |||
VIP Member
|
![]() Quote:
![]() Quote:
![]() Quote:
![]() Co do zachowania na ćwiczaku i w życiu - pozwolę sobie się nie zgodzić. Nie ma tak, że na placu pies chodzi jak w zegarku, a na ulicy ujawnia się jego alter ego. To jest celem szkolenia, aby pies "chodził" porządnie w życiu. Inaczej psy służbowe nie sprawdzałyby się w służbie. Jeśli byłoby tak, jak piszesz- szkolenia nie miałyby racji bytu.
__________________
![]() Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować. チェイタン。 Last edited by Wonderfull Wolf ES; 11-02-2014 at 23:38. Reason: wątek wyizolowany - mówisz i masz ;) |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Senior Member
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
|
![]() Quote:
![]() Nie alter-ego, ale czesto jest tak ze ten swietnie pracujacy pies w zyciu codziennym nie jest juz taki dobrym psem i ma swoje jazdy. Chodzi mi o to ze ulozenie go na placu nie przeklada sie na ulozenie w zyciu codziennym. Dalabym dobry przyklad owczarka uzytkowego (naprawde zszokowalo mnie ze ten genialny pies ma takie zachowania w zyciu codziennym) ale po prostu nie chce go dawac publicznie, wiec musi sie obejsc bez ![]()
__________________
Ja & Urciowaty Last edited by avgrunn; 11-02-2014 at 22:30. |
|
![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
VIP Member
|
![]() Quote:
![]() Zna(ła)m jednego prawdziwego użytka, takiego, którego za żadne pieniądze nie chciałabym mieć w domu. I racja - w obliczu bezpośredniej konfrontacji z innym psem i prąd wymiękał. Na szczęście pies chodził zawsze w kagańcu. Myślę sobie jednak, że pomijając ekstremalne sytuacje, spokojnie możemy przełożyć posłuszeństwo ze szkoły na życie codzienne. No chyba, że ktoś codziennie jest atakowany przez wściekłe psy i zbirów żądnych krwi ..ale wtedy powinien się zastanowić gdzie mieszka i jak go postrzega świat ![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
VIP Member
|
![]() Quote:
![]() ![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
|
|