Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Wychowanie i charakter

Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, ....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 18-03-2015, 22:43   #1
makota
Member
 
makota's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Świętokrzyskie/Kraków
Posts: 664
Default

Wiecie co... wracam do tego tematu, trochę z podkulonym ogonem
Pamiętam jak kiedyś go czytałam i nie dowierzałam, że to możliwe, żeby jakikolwiek pies miał wrogów w określonych rasach BEZ POWODU Myślałam, że to, czy dany pies/wilczak nie lubi danej rasy zależy tylko i wyłącznie od tego jakie miał wcześniej z daną rasą doświadczenia.
ALE po ponad 2 latach życia z wilczakiem stwierdzam, że chyba jednak to nie do końca tak działa.
Powiem krótko - Cresil to rasista. Okropny rasista!
Kilka ras trafiło na jego czarną listę nie bez powodu, ale większość jest zupełnie "przypadkowa". Z niektórymi nawet nie miał nigdy kontaktu, a nie lubi i już....

Obecnie nasza czarna lista wygląda tak:
1. Shar-pei (złamane serce?)
2. Nova Scotia Duck Tolling Retriever
(całkiem nowa, ale mocna nienawiść... znikąd)
3. Wyżeł weimarski (nie wiem skąd, ale BARDZO nie lubimy weimarów)
4. Berneński pies pasterski (wygląda jak wujek, a nie wujek... cwaniak jeden)
4. Czarne psy, fuj! (uhh, jak on śmie taki czarny być!)
5. Beagle (jak śmiesz wyglądać tak jak Nitka! Ty bezwstydniku ty!)

Shar-pei to nienawiść nie bez powodu Jak Czesio był szczeniaczkiem to pewnego razu bardzo mizdrzył się do pewnego pomarszczonego wujka, aż wujek go pogonił Złamane serce jak nic... obecnie jak Cresil zobaczy shar-peia to śmiem twierdzić, że skoczyłby w ogień, żeby go dopaść. Ziemia aż drży.
Duże czarne psy też mają swój udział w Czesiowej nienawiści. Nienawiść do wszystkiego co czarne jest tak mocna, że nawet czarne suki się nie nadadzą Co prawda nie są traktowane aż tak brutalnie jak samce, ale bez burczenia się nie obejdzie...
Ale wyżły (szczególnie weimary) i tollery to nie wiem skąd mu się wzięły na tej liście, ale nienawiść do nich jest porównywalna do tej "sharpeiowej" Nie wiem dlaczego, nie wiem skąd Rasista mały...

Natomiast zdecydowanie zauważam, że najlepiej oceniane w rankingu Czesia są jednak wilczaki. Żadne inne panny go tak nie kręcą i nie powodują u niego takiej debilnej minki
__________________
CRESIL II z Peronówki - wd
Całe stadko: 2011 2012 2013

Last edited by makota; 19-03-2015 at 13:25.
makota jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 08:11   #2
Piter
Junior Member
 
Piter's Avatar
 
Join Date: Jan 2012
Location: Widuchowa
Posts: 260
Send a message via Yahoo to Piter
Default

Quote:
Originally Posted by makota View Post

Obecnie nasza czarna lista wygląda tak:
1. Shar-pei
2. Nova Scotia Retriver
3. Wyżeł weimarski
4. Czarne psy, fuj!
5. Beagle (ale to tak w granicach normy)
A u mnie jeden szczególnie sznaucer sąsiada . CZARNY
kuźwa już raz płaciłem za szwy .
Ten jeden wyjątkowo . cos mi się zdaje ( za ręke nie chwyciłem ) że albo stary albo młody rzucali kamieniami .
Każdy inny pies przechodzący jest traktowany lepiej lub gorzej .
Ten jeden jak przechodzi to rwetest przy każdym domu ?! cos musi być
Piter jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 13:19   #3
makota
Member
 
makota's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Świętokrzyskie/Kraków
Posts: 664
Default

Cresil sznaucerów też nie lubi, ale tylko olbrzymów i tylko czarnych Więc podciągam to na liście do grupy "duże i czarne"
A i byłabym zapomniała! Berneńczyki! Złamane serce w dzieciństwie! Czesio miał dwóch kochanych wujków berneńczyków za szczenięcia... jak trochę dorósł to raz zdarzyła się sytuacja, że wyrwał nam do berneńczyka wielce uradowany. Podbiegł z podkulonymi uszkami i ogólnym zacieszem na pysku, jakby chciał wykrzyczeć "wujek, wujek, jak dobrze cię widzieć!", po czym powąchał obiekt swoich zainteresowań, mina mu się zmieniła i.... "Jak to?! Ty nie jesteś wujek?!"
Ze zdziwienia bardzo szybko przeszedł w khem... zdenerwowanie Od tamtej pory NIENAWIDZI berneńczyków, co już raz udowodnił nam niemal przyprawiając nas o zawał serca, gdy nagle w zabawie w parku (na 20m lince, ale luzem) stwierdził, że on to jednak pójdzie spuścić wpi**** temu berneńczykowi, który mijał nas dobre 10 minut wcześniej. I nagle, w środku zabawy dał nogę... 20m linka okazała się bezużyteczna. Było bieganie po całkiem ruchliwej ulicy i o mały włos od dwóch zawałów - mojego i Bartka, zanim dorwaliśmy tego cwaniaka Czesia znaczy
No, jak ja mogłam o berneńczykach zapomnieć... idę edytować i uzupełnić czarną listę
__________________
CRESIL II z Peronówki - wd
Całe stadko: 2011 2012 2013
makota jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 15:45   #4
netah
ngi dhla
 
netah's Avatar
 
Join Date: Aug 2011
Location: małaPolska
Posts: 321
Default

Quote:
Originally Posted by makota View Post
Wiecie co... wracam do tego tematu, trochę z podkulonym ogonem
Pamiętam jak kiedyś go czytałam i nie dowierzałam, że to możliwe, żeby jakikolwiek pies miał wrogów w określonych rasach BEZ POWODU
Ech... ludzie małej wiary :-))
U nas jak na razie wygląda na to, że lista tolerowanych jest dużo mniejsza od czarnej (niezmiennie owczarki niemieckie są najbardziej cacy). Ostatnio najbardziej ulubione są dziki, super się z nimi można bawić w berka.
__________________
Surman suuhun
netah jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 17:52   #5
Padre
Junior Member
 
Padre's Avatar
 
Join Date: Nov 2011
Location: Warszawa / Wilkowa Wieś
Posts: 170
Default

O tak, wilczaki są rasistami! Moje najlepiej dogadują się z psami w typie wilczym. Amra nie przepada za labkami, małymi terierami. Poza tym nie lubi wszystkich samców, oprócz tych, których zna od szczeniaka. Wyjątkiem jest haszczak mieszkający w okolicy Belit wolałaby, aby obce psy do niej nie podchodziły. Oboje nienawidzą szczekaczy zapłotowych (Amra tylko facetów i tylko jak ujada więcej niż jeden, Belit nie ważne czy pies czy suka i tak nawrzuca przez płot). Oboje zdecydowanie wolą towarzystwo wilczaków A i bardzo lubią łosie
Czasem zastanawiam się skąd bierze się ten rasizm? Mogą to być niemiłe doświadczenia z dzieciństwa z psami danej rasy. Mam też taką teorię: wilczaki, dzięki swojej naturalnej budowie ciała, świetnie się komunikują i możlwe, że tego samego oczekują od innych psów. Psy ras o płaskiej kufie, z obciętymi uszami i ogonami, z zakręconymi ogonami czy nawet grzywkami zakrywającymi oczy mają utrudnioną komunikację. Wilczak spotykając takiego psa wysyła mu sygnały, pies o upośledzonej budowie nie może czytelnie odpowiedzieć i awantura gotowa! Znajome wilczaki też lepiej dogadują się z psami w typie wilczym, więc może nie chodzi tylko o rasę ale i o wygląd?
__________________
Amra Nemo Me Impune Lacessit
Czarodziejka Belit Wilk z Baśni
Padre jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 18:18   #6
makota
Member
 
makota's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Świętokrzyskie/Kraków
Posts: 664
Default

No ja też miałam taką teorię - że tu o komunikację idzie. I z pewnością ma to duży wpływ, ale na obecną chwilę wybory Czesia wydają mi się dziwne i bezsensowne Bo np. labradory są fuj, nie aż tak jak sharpei, weimar, czy jakiś "czarnuch", ale ogólnie niezbyt je lubi... nawet suki są dla niego niezbyt interesujące i robi im łaskę, że TYLKO je lekko oburczy, zamiast zglebować No ale czym w kwestii komunikacji różni się weimar od labradora? Oba są spore, oba mają oklapnięte uszy, dość sztywno noszone ogony. A widać różnice - labrador jest po prostu niezbyt mile widziany, a weimar to śmieć najgorszy, zabić, zabić, zabić drania natychmiast!
Podobna sytuacja w przypadku tollerów i goldenów - golden jest po prostu niezbyt ulubioną rasą Czesia. Czasem oburczy cicho, czasem głośniej, ale w miarę da się go okiełznać, gdy widzi goldena. Natomiast kiedy na horyzoncie pojawi się toller to Cresilowi oczy zachodzą krwią i ma wzrok mordercy W czym dla niego różnica? W czym? Oba mają oklapnięte uszy, są kudłate i nawet kolor mają w tej samej "kategorii"
A jednak Czesio widzi ZNACZĄCĄ różnicę
Podobnie sznaucery - trudno cokolwiek wyczytać z pyska, którego nie widać, więc można się od razu spodziewać kłopotów... ale jednak te o maści pieprz-sól nie denerwują Czesia aż tak bardzo, jak te czarne. Na srebrne po prostu poburczy, tak normalnie... a czarnego najchętniej zjadłby na śniadanie

Ale widzę, że pociąg do jak najbardziej wilczych psów potwierdza większość opiekunów wilczaków Oczywiście nie dotyczy to psów tej samej płci Ale widać znaczącą różnicę w podejściu Czesia przy spotkaniu np. suki labradora, a suki wilczaka. W ogóle nie ma co porównywać Labradorka to dla Czesia najwyraźniej brzydula
Natomiast wilczakowe panny to... o matko! Na uszach by stanął jakby trzeba było
A jak w pobliżu nie ma wilczakówien, to zdecydowanie na spacerach wygrywają haszczakowe panny, a nawet akity z zakręconymi ogonami.
__________________
CRESIL II z Peronówki - wd
Całe stadko: 2011 2012 2013
makota jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 19:00   #7
Padre
Junior Member
 
Padre's Avatar
 
Join Date: Nov 2011
Location: Warszawa / Wilkowa Wieś
Posts: 170
Default

A widzisz, z tego co piszesz to chodzi też o komunikację. Goldeny, labki (nie wiem jak tollery) nie są lubiane przez inne psy przez sposób w jaki się witają: radośnie podbiegają na wsrost. Co jest w świecie psów baaardzo nieładnym przywitaniem. Więc nic dziwnego, że Czesio nawrzuca suce, która tak brzydko się wita. Czarne psy: pewnie złe doświadczenie z jakimś czarnuchem i to zgeneralizował. Tylko czemu weimary? Jeśli nie chodzi o wygląd to może o zapach?
__________________
Amra Nemo Me Impune Lacessit
Czarodziejka Belit Wilk z Baśni
Padre jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 23:30   #8
Wonderfull Wolf ES
Senior Member
 
Wonderfull Wolf ES's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Warszawa
Posts: 1,337
Default

Wondera przybija piątkę do labradorów, maści wszelakiej. Z goldenami jest nieco lepiej, bo w młodości miała zaprzyjaźnione.
Ja mam jeszcze taką obserwację, że gorzej u niej mają dorosłe samce. Trochę na zasadzie - nogę podnosi do sikania i myśli, że jest gość! Pokażę mu co znaczy mieć jaja! Często dorosłe samce lądują na glebie i jest burczenie.
Dużo, dużo lepiej z sukami. Głównie na spacerach poza wilczakowych ma koleżanki. Nie skumam tego nigdy chyba, ale tak jest.
Kocha natomiast corgi - tu ukłon w stronę Aśki
Wonderfull Wolf ES jest offline   Reply With Quote
Old 20-03-2015, 19:06   #9
Padre
Junior Member
 
Padre's Avatar
 
Join Date: Nov 2011
Location: Warszawa / Wilkowa Wieś
Posts: 170
Default

Wondera to Wondera, ona jest inna Nic dziwnego, że znosi te nachalne labki, lubi suki a samców bije
Na zdjęciu widziałam jej miłość do corgi: Wondera kładzie się na trawę a spod niej wystaje kawałek Euro
__________________
Amra Nemo Me Impune Lacessit
Czarodziejka Belit Wilk z Baśni
Padre jest offline   Reply With Quote
Old 20-03-2015, 20:08   #10
makota
Member
 
makota's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Świętokrzyskie/Kraków
Posts: 664
Default

Quote:
Originally Posted by Padre View Post
A widzisz, z tego co piszesz to chodzi też o komunikację. Goldeny, labki (nie wiem jak tollery) nie są lubiane przez inne psy przez sposób w jaki się witają: radośnie podbiegają na wsrost. Co jest w świecie psów baaardzo nieładnym przywitaniem. Więc nic dziwnego, że Czesio nawrzuca suce, która tak brzydko się wita. Czarne psy: pewnie złe doświadczenie z jakimś czarnuchem i to zgeneralizował. Tylko czemu weimary? Jeśli nie chodzi o wygląd to może o zapach?
Tak, przywitanie na pewno ma w tym swój udział Zresztą ja mam taką teorię, że życie z wilczakiem jest trudne właśnie m.in. przez to, że zdecydowana większość psów żyjących w miastach, na dzień dobry łamie WSZYSTKIE zasady wilczego savoir vivre'u
Wszyscy dookoła myślą, że to te nasze bure takie niegrzeczne, bo się witać nie umieją, a tymczasem to ich psy wykazują się brakiem znajomości etykiety

Ale wracając do ras - kilka razy spotkałam na Błoniach suczkę akitę, która też podbiegła od przodu, żadnych CSów, czy ceregieli typu podchodzenie łukiem itd. Przylazła od przodu z ogonem zadartym w górę.... i się Czesiowi spodobała No ale jego fascynacja akitą mogła być spowodowana tym, że kilkadziesiąt metrów wcześniej spotkał się z wyżlicą, która mu się bardzo nie spodobała (burknął na nią z pogardą i zignorował jej obecność), więc może miał "kontrast" i akita, która przynajmniej uszy miała ŁADNE i NORMALNE (czyt. stojące) wydała mu się super atrakcyjną panienką
__________________
CRESIL II z Peronówki - wd
Całe stadko: 2011 2012 2013
makota jest offline   Reply With Quote
Old 20-03-2015, 23:17   #11
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Zachowanie psich zasad savoir-vivre'u jest chyba ważniejsze niż rasa. Nie raz stałam jak wryta podczas nagłego spotkania Cheya i obcego samca (zwłaszcza mniejszego) i obserwowałam ten ich dziwny taniec obsikiwania drzewek, łażenia w kółko, w napięciu ale bez agresji. Przy psach wyraźnie demonstrujących uległość (mieliśmy kilka przypadków młodziutkich sznaucerków miniaturowych) w ogóle nie ma tematu. Mamy ogarnięte haszczaki (dzięki kilku sukom w okolicy), w przeciwieństwie do goldenów właśnie. Ich brak jakichkolwiek psich zachowań kończy sie niefajnie Ostatnio mieliśmy bliższe spotkania z malamutem (jest chyba na występach gościnnych), to było piekne, cheyowe WTF? na jego widok No obcy mu na jego niebo wlata.....połączenie zdziwienia i wkurzenia - bezcenne
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 22:26.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org