![]() |
![]() |
|
Googlemap ME | Registrazione | FAQ | Lista utenti | Calendario | Cerca | Messaggi odierni | Segna i forum come letti |
Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, .... |
![]() |
|
Strumenti della discussione | Modalità di visualizzazione |
|
![]() |
#1 |
Junior Member
Registrato dal: Aug 2006
Messaggi: 156
|
![]()
Moja klatka jest zamykana na zwykły, stary zamek do drzwi
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
the Bright Side of Wild
|
![]()
a jak masz zamek to co robisz na górze i na dole żeby pies nie odgiął i nie wsadził łapki i sobie nie przyciął?
ja pytam poważnie. muszę mało błyskotliwemu ślusarzowi wytłumaczyć jak zrobić mi bezpieczną klatkę i to w dodatku z problemami komunikacyjnymi... |
![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Junior Member
Registrato dal: Aug 2006
Messaggi: 156
|
![]()
Nic nie robię, to są żelazne przęsła, nie ma opcji żeby chociaż drgnęło
![]() Gdybym robiła jeszcze raz to zrobiłabym trochę szerszą, ale wtedy była pod wymiar miejsca w którym miała stać. |
![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
the Bright Side of Wild
|
![]()
i podłoga z deski jeszcze w całości?
jejku ja jakaś przewrażliwiona jestem... w domu miał taką rozkładaną ale z grubych prętów została domowo wzmocniona po tym jak klatka stała cała, zamknieta a wilk obok ... hudini-wyciskał się narożnikiem górnym... |
![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Junior Member
Registrato dal: Aug 2006
Messaggi: 156
|
![]()
Tak, w całości. No własnie to jest problem rozkładanych, jak wszystko jest zespawane to nie ma opcji żeby cokolwiek się złożyło
![]() W sklepowej klatce Sahir skupiał się na rozwaleniu klatki, natomiast w tej niszczy to co jest w jej wnętrzu, wyładowuje swoje frustracje na posłaniu, kocyku itp. Prętów nie tyka. |
![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Junior Member
Registrato dal: Apr 2013
ubicazione: Warszawa
Messaggi: 29
|
![]()
Witajcie!
Teraz i my możemy napisać coś z własnych, najświeższych doświadczeń. Dwa tygodnie temu przywieźliśmy do domu Tavishi (Morelka z Atropa Bella Donna). Mieszkamy w mieście i pracujemy poza domem, więc od początku zakładaliśmy przyzwyczajenie psa do klatki. Kupiliśmy klatkę metalową, składaną z wewnętrzna przegrodą, którą można ograniczać przestrzeń. Przyzwyczajanie do klatki rozpoczęliśmy już pierwszego dnia pobytu Tavishi w naszym mieszkaniu, czyli kiedy akurat skończyła 8 tydzień. Na wstępie założyliśmy, że klatka nie jest karą dla psa i nawet jeśli psoci i rozrabia, nie daje nam zjeść w spokoju, itd. - w żadnym wypadku nie idzie do klatki. Klatka jest jej azylem i miejscem pieszczot ![]() ![]() ![]() Obecnie Tavi (skończyła 10 tygodni) bez problemu wieczorem wchodzi do klatki (zawsze dostaje gryzak jako zachętę) i wie, że nadchodzi pora spania: obserwuje nas jak się kładziemy następnie sama usypia. W ciągu dnia bez problemu zostaje sama w klatce na 7 godzin. W tym przypadku po naszym wyjściu odbywa się wycie od 5 do 20 minut i zajmuje się swoimi sprawami, czyli w większości spaniem, bo miejsca w klatce ma tyle, by mogła się jedynie wygodnie wyciągnąć. W klatce ma kilka "niezniszczalnych" zabawek i czasami wyładowuje swoją frustrację na nich - szybko zrozumiała, że gryzienie klatki nie ma sensu. Z moich obserwacji wynika: 1. im wcześniej pies będzie przyzwyczajany do klatki, tym lepiej, 2. woda w klatce nie ma sensu, pies bez problemu wytrzymuje - oczywiście trzeba myśleć gdzie stoi klatka - u nas w najchłodniejszym miejscu, 3. dobre są odpowiednie zabawki, na których pies wyładuje swoją złość, a nie będzie szarpał drutów, 4. miejsca w klatce powinno być tylko tyle, ile pies potrzebuje do wygodnego spania, 5. warto przeczytać "Sygnały uspokajające" ![]() 6. klatka musi być dla psa jedynie pozytywnym doznaniem, 7. pies bez problemu nauczy się zostawania w klatce, ale wymaga to wiele pracy i wysiłku - polecam urlop 2 tygodnie minimum ![]() 8. odniosłem również wrażenie, że nie jest dobre nagradzanie psa wybuchem radości za uspokojenie się w klatce, lepiej spokojnie otworzyć klatkę i zabrać go na dwór... Mamy jeszcze wiele innych spostrzeżeń, ale już mniej istotnych, więc nie ma co się rozpisywać - faktem jest, że przez dwa tygodnie bez większych problemów udało nam się przyzwyczaić szczeniaka do spania w nocy i zostawania w dzień w klatce. Jeśli ktoś będzie chciał poznać więcej naszych spostrzeżeń, to z chęcią odpowiem na ewentualne pytania. Wilczakowe pozdrowienia! |
![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Junior Member
Registrato dal: Nov 2010
Messaggi: 182
|
![]()
Rzadko piszę na forum, raczej poczytuję, ale po przeczytaniu Twojej wypowiedzi jakoś nie potrafię się powstrzymać
![]() ![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Strumenti della discussione | |
Modalità di visualizzazione | |
|
|