A co do tematu....
W tamtym roku jedna z polskich hodowczyn 'slicznie' obsmarowala trzy inne... wlasnie w tym temacie... Teraz mamy kolejna hodowczynie, ktora uwaza, ze to dobra wymowka, aby mogla odegrac sie na innych. "Sek w tym", ze u psow pan "krzykaczek" w jednym rodowodzie wystepuje czasem na raz dwoch znanych nosicieli wadliwego genu....
Dlatego moje drogie panie - zanim sie zacznie cos pisac, warto poczytac o tym problemie, bo dotyczy WSZYSTKICH polskich hodowli. Dzieki testom Mijke oraz infromacjom zebranym na podstawie danych przesylanych przez hodowcow udalo sie nam wylapac o wiele wiecej nosicieli. I nie istnieje linia ktora mozna uznac za "wolna".
Mam nadzieje, ze ukroci to przepychanki i obgadywanie innych... Jak i chowanie glowy w piasek...