Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Żywienie i zdrowie

Żywienie i zdrowie Czym żywić wilczaka, informacje o karmach i pomysły na smakołyki, jak szczepić i co robić, gdy pies zachoruje....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 24-12-2010, 03:08   #141
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
Skoro Margo pierwsza tworzysz manifestacyjne transparenty w obronie badań, rzucając przed wyimaginowanego wroga hasło, że masz najwięcej przebadanych psów wśród polskich hodowli, to śmiało można się spodziewać, że w dobie dość powszechnej dostępności do tych badań, pierwsza dasz przykład i przebadasz suki, które aktualnie kryjesz.
Gaga, znamy sie wiele lat, wiec rozczarowuje mnie Twoja zmiana nastawienia. Ja swoich przekonan nie zmienilam OD LAT.

Pierwsza przebadalam swoje psy na HD kiedy jeszcze nikt ich w Polsce nie badal. Promowalam robienie przeswietlen mimo, ze stale krytykowano mnie, ze wymagam od biednych hodowcow czegos, czego nie wymaga nasz zwiazek. Poczytaj to jako przejaw pychy, czy czego tylko chcesz, ale to, ze obecnie mamy w Polsce mioty WYLACZNIE po przeswietlonych rodzicach to w ogromnej czesci wynik mojej pracy w tamtym czasie.

Pierwsza porobilam psom badania na ED mimo, ze w zadnym kraju nie jest to obowiazkiem, a w mojej "linii" nie zdarzyl sie nawet jeden wypadek ED. I nadal zachecam do badania lokci, tym bardziej, ze pojawila sie juz w Polsce krew niosaca ten problem.

Dlaczego uwazasz, ze w przypadku DM ma byc inaczej? Ze teraz to ja mam byc to oporna? Niestety mylisz sie - takze tu nie jest inaczej....
Traktujesz DM jak badanie, ktore jest dostepne od lat, a hodowcy ociagaja sie z jego wykonaniem. Ale doskonale wiemy, ze tak nie jest. Test dla wilczakow, a raczej wiadomosc, ze wilczaki mozna testowac jak inne rasy, zostala ogloszona w styczniu TEGO ROKU. Zaraz potem przetlumaczylam teksty mijke publikujac je na forum i u siebie na stronie hodowlii (wtedy nie bylo tym zadnego zainteresowania - co nie dziwi, bo nigdzie sie nikt tym zbytnio nie interesowal).
To nie bylo jedyne co robilam - ale widze, ze bledem bylo, ze nie pialam oficjalnych peanow pochwalnych jak to staramy sie cos zrobic w tym kierunku...
A bylo robione caly czas - w maju wraz z Daiva spotkalam sie z Mijke w Niemczech, gdzie odbyla sie akcja niemieckiego klubu podczas ktorej pobierano krew. Sporo wtedy rozmawialismy. Chodzilo o mozliwosc wykonania badan w Holandii lub Niemczech i ich koszt. Potem byly rozmowy z Niemcami - z Ina o badaniach na uniwerku (ten pomysl nadal zyje i nie udalo sie tego zrobic w tym roku w Poznej, wiec zrobimy to za rok). Byly tez rozne propozycje zza granicy - SPORO sie dzialo. Choc musze przyznac, ze dzialo sie dosyc powoli, bo powiedzmy sobie szczerze: hodowcy chetnie walcza z tym co widza. A psow z DM sie nie widuje - video z potykajacym sie psem, ktore obieglo caly swiat to pierwszy taki przypadek jaki widze na wlasne oczy. Okazalo sie, ze byly inne takie przypadki, ze na DM zapadaly psy relatywnie mlode (8-9 letnie), ale mialy one ograniczony zasieg - problem ten dotykal zaledwie 2 "linii"... Stad badania byly robione jedynie testowo - niemiecki klub byl pierwszy, ktory zrobil badania wiekszej ilosci psow. Dopiero po tych wynikach (ktore publikowano BARDZO powoli, bo wiele osob nie zgodzila sie na ich publikacje) wyszlo, ze co prawda psow chorych na DM jest bardzo malo, ale nosicieli o wiele wiecej i trzeba bedzie zaczac badac psy w tym kierunku... To byly juz wakacje... Wtedy w planach bylo pobranie probek krwi dla klubu niemieckiego (a raczej dla tamtejszego uniwerku), a przy okazji pobranie od chetnych probek do badan na dwarfizm i DM.... Spokojnie mozesz napisac do Iny, ktora ci powie, ze pomysl ten byl jeszcze aktualny podczas obozu w Slowacji, gdzie dowiadywalam sie o szczegoly... Potem stalo sie jak stalo i z wiadomego powodu masa rzeczy zostala przeniesiona na inny termin...
W Poznej zrodzil sie pomysl wspolnego przebadania psow - Holendrzy mowili, ze za badania wiekszych grup sa znizki (na tej zasadzie psy badali wlasnie Niemcy). Chcielismy to wykorzystac - bo nizszy cena to zawsze wiecej chetnych na badanie.... Jak to sie skonczylo opisalam w poprzednim poscie... W kazdym razie udalo sie - bede badania i to badania darmowe.

Jesli o mnie chodzi to bedzie tak JAK BYLO ZAWSZE: wszystkie psy bede przebadane (termin umowiony), a ich wyniki opublikowane... Nie dlatego, ze sie na ten temat rozpisujesz, bo ja nie potrzebuje, aby mnie ktos do czegos zmuszal czy naklanial. Ale dlatego, ze po tym jak dostalam pelne wyniki z Niemiec wiedzialam juz, ze warto. Bo DM nie omija zadnej linii...

Nie wije sie jak piskorz, nie klamie i nie opowiadam bzdur... Moja niechec do odpowiedzi wynika tylko z jednego - jasno dalas tu do zrozumienia, ze odpowiedzi Ciebie nie interesuja... Tzn nie interesuje Ciebie zadna, ktora by nie byla po Twojej mysli... "Nieprzekonanych i tak nikt nie przekona."
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 24-12-2010, 14:39   #142
spadzista
the Bright Side of Wild
 
spadzista's Avatar
 
Join Date: Aug 2009
Location: himalaya
Posts: 181
Send a message via Skype™ to spadzista
Default zdrowie cenniejsze niż złoto czy pyszny dżem ze spleśniałych jagód

czytam, czytam i jest mi coraz bardziej smutno... nie ukrywam, że ten temat interesuje mnie bardziej niż dywagacje na temat bardziej wilczego koloru wilczego, albo komu ładniej się śnieg w oku skrzy ...

Decydując się na wilczaka ubzdurałam sobie, że hodowcy tej rasy mają pasję tworzenia wspólnie wspaniałego, zdrowego wilka... byłam głupia i naiwna...


!!! CZY KTOŚ WIE GDZIE NAJTANIEJ MOŻNA NABYĆ TAKIE SZCZOTECZKI?
spadzista jest offline   Reply With Quote
Old 24-12-2010, 15:54   #143
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by spadzista View Post
czytam, czytam i jest mi coraz bardziej smutno... nie ukrywam, że ten temat interesuje mnie bardziej niż dywagacje na temat bardziej wilczego koloru wilczego, albo komu ładniej się śnieg w oku skrzy ...

Decydując się na wilczaka ubzdurałam sobie, że hodowcy tej rasy mają pasję tworzenia wspólnie wspaniałego, zdrowego wilka... byłam głupia i naiwna...


!!! CZY KTOŚ WIE GDZIE NAJTANIEJ MOŻNA NABYĆ TAKIE SZCZOTECZKI?
Aż zapytam, czy ten smutek wziął się z tego, że część hodowców WSPÓLNIE stara się zapewnić jak największej liczbie właścicieli wilczaków możliwość przebadania ich psów ZA DARMO?
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 24-12-2010, 15:56   #144
spadzista
the Bright Side of Wild
 
spadzista's Avatar
 
Join Date: Aug 2009
Location: himalaya
Posts: 181
Send a message via Skype™ to spadzista
Default

nie nie ...oczywiście było to wcześniejszych dyskusji....
spadzista jest offline   Reply With Quote
Old 24-12-2010, 16:00   #145
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by spadzista View Post
nie nie ...oczywiście było to wcześniejszych dyskusji....
Aha, bo odniosłam wrażanie, że pomimo (jak zwykle wielu różnych zdań na dany temat), sprawy przybierają póki co całkiem korzystny obrót, stąd moje lekkie zdziwienie reakcją.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 24-12-2010, 16:09   #146
spadzista
the Bright Side of Wild
 
spadzista's Avatar
 
Join Date: Aug 2009
Location: himalaya
Posts: 181
Send a message via Skype™ to spadzista
Default

....po prostu cytować było by trudno...
spadzista jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 00:01   #147
Konrad:)
Member
 
Konrad:)'s Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Location: Warszawa
Posts: 747
Send a message via Skype™ to Konrad:)
Default DM: certyfikaty i uznawanie wynikow

Na wszelki wypadek wstawiam link do obszernej wypowiedzi Danieli na temat DM i projektu badawczego prowadzonego na praskiej uczelni, aby wszyscy zainteresowani przetestowaniem swoich psów mogli zasięgnąc informacji „u źrodła”.
http://www.cswolfdog.cz/index.php?op...ravi&Itemid=44

Każda dostarczona próbka jest cenna, ponieważ im więcej materiału do badań, tym wnioski dotyczące DM w całej populacji wilczaków bardziej uprawnione. Dodatkowo właściciele csv zyskują wiedzę do jakiej grupy (free, carrier, affected) został zakwalifikowany ich pies. Daniela jednak zastrzega, że ta informacja jest tylko do wiadomości właściela i nie można jej upubliczniać jako oficjalnego wyniku badań. O tym, że chyba dobrze zrozumiałam "wytłuszczony" czarnym drukiem tekst świadczy fakt, że sama Daniela opublikowała wyniki badań swoich psów dopiero po przetestowaniu ich w Laboklinie, choć zapewne dużo wcześniej wiedziała,że wszystkie są zdrowe. Uczelniany projekt wydaje się idealnym rozwiązaniem dla tych właścicieli , którzy nie planują rozmnażania swoich wilczaków, a chcą być pewni, że ich pies nie jest zagrożony chorobą. „Markowi” hodowcy oraz ci , którzy o dobrą markę dopiero się starają powinni – moim zdaniem - mieć wynik potwierdzony oficjalnym dokumentem. Jakoś nie przekonuje mnie sytuacja, gdy hodowca, znając wyniki nieoficjalne, mówi „na ucho” i w wielkiej tajemnicy nabywcom szczeniąt z jego hodowli, że wszystko jest ok, ci w przyszłości postępują podobnie, łańcuszek się wydłuża i w efekcie mamy.... linię zdrową, choć niebadaną. Nie odrzucam całkowicie prawdy szeptanej, ale chyba większość z nas w dzieciństwie bawiła się w głuchy telefon i wie jakie mogą być takiej zabawy konsekwencje... oby tylko śmieszne.

Nosicielstwo nie jest żadną przeszkodą w rozmnażaniu, nie jest też winą hodowców, że nie wszystkie ich psy są N/N ! Jeszcze 2 lata temu kryteria doboru hodowlanego były węższe, bo taka była wiedza na temat chorób występujących wśród czeweczek, ale skoro teraz wiemy więcej, to warto się postarać, aby coś w rasie poprawić – nie tylko kolor oka, sierści,długość uszu czy ogona... zdrowie też ważne jest...

Finanse – to często stosowany argument na usprawiedliwienie zaniechania badań ; 250 złotych to nie jest powalająca suma (pisałam już, że to 1/7 -1/10 wartości jednego szczeniaka), ale rozumiem, że zwłaszcza ludzie młodzi mogą mieć problem – rynek pracy niestabilny, raz praca jest, raz jej nie ma, potrzeby ludzkie zaspokoić trzeba, więc jakieś zawahanie być może.
Raz jeszcze podpowiem jak można sporo grosza zaoszczędzić – rozsądniej przebadać dwoje rodziców niż wszystkie ich dzieci. Ta sugestia już raz w tym wątku padła (ja + Jefta), ale reakcji hodowców nie było. Zupełna cisza!

Dla lepszego zobrazowania możliwych oszczędności przy takim podejściu do problemu podam przykład „własny”: Eury w tym roku doczekał się potomstwa w Czechach. Gdy znany był już jego wynik , właścicielka Valkyry z Molu Es także wysłała próbki krwi do Laboklinu. Wyniki są – N/N. Właściciele 9-ciorga dzieci Eurego i Valkyry oraz 7-miorga potomków z pierwszego miotu Valky nie muszą swoich wilczaków badać. Wszystkie są „czyste”. Przebadane zostały 3 psy, a u 16 osób pieniądze zostały kieszeni. Ile udało się zaoszczędzić?
Gdyby się okazało, że jedno z rodziców jest nosicielem, to i tak właściciele mieliby gwarancję, że ich psy nigdy na DM nie zachorują, a badania należałoby w przyszłości zrobić tylko tym psom, które będą rozmnażane.

Nikogo do niczego nie zamierzam namawiać , zachęcać, mobilizować; może zabrzmi to brzydko, ale „ nasza chata z kraja”; od czasu do czasu podrzucę tylko jakiś – jak to mawiał Stirlitz - materiał do przemyślenia.

P.S. Z ręką na sercu - nie jestem na prowizji w Laboklinie
__________________
Eury z Peronówki
http://eury.zperonowki.com/
Konrad:) jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 00:28   #148
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

chyba tekst to nie jest taki jak interpretuje ostatni post.

Výsledky testování nebudou veřejné ani veřejně dostupné, budou sloužit pro ozdravná opatření v chovu a budou k dispozici jen CHK a majiteli daného zvířete.

w polskim jest ze

Wyniki badań nie będa publiczne lub publicznie dostępne, będą wykorzystywane do wiadomosci w hodowli i będa dostępna tylko CHK i dla właściciela psa.

to jest ze wynik bedzie wiedziec klub CSV w CR oraz wlasciciel.

to kto bedzie chcial czy nie bedzie wierzyc w slowa wlasciciela poprostu beda mogli zapytac kluba w CR i dostac jaki wynik ma pies.

bo nie jest wazny "papierek" ale wazny wynik.
czy bedziemi teras wybierac tych kto ma "papierki" to sa cool, a inne kto ich nie ma sa "bee"

na dodatek chcialam powiedziec ze nie tylko Laboklin robi badanie na DM.

__________________
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 00:43   #149
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
Daniela jednak zastrzega, że ta informacja jest tylko do wiadomości właściela i nie można jej upubliczniać jako oficjalnego wyniku badań.
Nie, nie.. nie o to chodzi... Napisane zostalo, ze o wyniku zostanie poinformowana ich komisja, sami badacze i wlasciciel psa... Nie oznacza to ZAKAZU publikacji wyniku. Chodzi tylko o uspokojenie wlascicieli, ktorzy boja sie nagonek w wyniku "masowych" publikacji i nie zycza sobie, by ktos "obcy" poznal ich rezultat...

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
O tym, że chyba dobrze zrozumiałam "wytłuszczony" czarnym drukiem tekst świadczy fakt, że sama Daniela opublikowała wyniki badań swoich psów dopiero po przetestowaniu ich w Laboklinie.
Widzialam, ze ten temat pojawial sie juz wczesniej, wiec male sprostowanie...
Laboklin nie jest jedyna "wyrocznia" - to zwyczajna FIRMA. Zarabiajaca na badaniach. Ma SWOJ wlasny certyfikat - jedyna "zaleta" jest to, ze to DUZA firma, znana w Europie, wiec je wyniki sa "uznawane". Co nie znaczy, ze wynik Danieli jest gorszy... Gdyby i ich grupa posiedziala i zrobila w PhotoShopie jakis dyplom dla czystych psow to mialby on taka sama "wartosc" (rzeczywista) jak certyfikat Laboklina... "Problem" w tym, ze Laboklina hodowcy znaja, a grupe Danieli (jeszcze) nie, wiec moga do ich papierka podchodzic z "pewna taka niepewnoscia"...

Podobna firma, ale o wiele bardziej znana niz Laboklin jest amerykanska OFFA. To do niej polscy hodowcy wysylali probki w czasach, gdy nie bylo w Polsce zadnego laboratorium. A co obecnie dla wielu osob wazne - badania sa tam jeszcze tansze niz w Laboklinie.

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
Jakoś nie przekonuje mnie sytuacja, gdy hodowca, znając wyniki nieoficjalne, mówi „na ucho” i w wielkiej tajemnicy nabywcom szczeniąt z jego hodowli, że wszystko jest ok, ci w przyszłości postępują podobnie, łańcuszek się wydłuża i w efekcie mamy.... linię zdrową, choć niebadaną.
Nie do konca... Zgadza sie, ze papierek bedzie sie wiecej liczyl, bo papierki tak juz maja. Ale "technicznie" (dla samych hodowcow) nie ma kompletnie zadnej roznicy, czy pies jest badany w Laboklinie, czy u Danieli.
Dla hodowcow jest wazne, aby eliminowac wade - a bedzie to mozliwe jedynie jesli psy zostana przebadane masowo... A do czegos takiego nigdy nie dojdzie, jesli bedziemy brac pod uwage jedynie oficjalne certyfikaty...

Dla samych genow DM nie jest wazne czy maja papierki, ale to, czy sa u danego psa czy nie... Dlatego wiec tak wazne jest, aby kto tylko moze wyslal do Danieli DNA. A jesli go stac to oczywiscie fajnie bedzie jak oprocz wyniku bedzie mial tez jakis fajny certyfikat, ktoregos ze znanych laboratoriow...

A co do lancuszka i klamania... Nie oszukujmy sie - nawet oficjalny wynik nie zabezpiecza od plot... I na niejednej stronie stoja informacje o wynikach testow, egzaminow, bonitacji, ktorych nie bylo... Jak ktos klamie to nic go nie zmusi do pisania prawdy... (a wynik Danieli mozna u niej przeciez potwierdzic).

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
Raz jeszcze podpowiem jak można sporo grosza zaoszczędzić – rozsądniej przebadać dwoje rodziców niż wszystkie ich dzieci. Ta sugestia już raz w tym wątku padła (ja + Jefta), ale reakcji hodowców nie było. Zupełna cisza!
Nie cisza... Ale wyciagniecie logicznych wnioskow... Ze to nic nie zmieni...bo moze zostac latwo zakwestionowane.... i skrytykowane...

Na poczatku pisaliscie, ze wazny jest JEDYNIE certyfikat. Ze nawet wynik fachowego badania na uniwersytecie nie moze byc brany powaznie... bo takiego wyniku nie ma na papierze...
Czyli o tym, ze jej pies jest czysty moze mowic WYLACZNIE osoba, ktora ma w reku "oficjalny" papierek. A pamietajmy, ze wlasciciele szczeniakow (nawet po psach N/N) nie maja NIC co by bylo dowodem, ze ich szczeniak tez jest N/N... To tez bedzie jedynie mowieniem "na ucho" ludziom, ze ich pieski sa "czyste"... Wiec, chcac czy nie chcac i tak beda musieli swoje psy przebadac, aby miec papier na to, co juz wiedza...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP

Last edited by z Peronówki; 31-12-2010 at 00:48.
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 01:04   #150
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
....Gdyby i ich grupa posiedziala i zrobila w PhotoShopie jakis dyplom dla czystych psow to mialby on taka sama "wartosc" (rzeczywista) jak certyfikat Laboklina...
aha kedy bardzo wazne dla niektorzych tylko A4 format, zeby na scianie w duzym pokoju byl w zlotych ramkach i taki to papierek przy dyplomach CH.
__________________
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 01:20   #151
Konrad:)
Member
 
Konrad:)'s Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Location: Warszawa
Posts: 747
Send a message via Skype™ to Konrad:)
Default

Quote:
Originally Posted by wolfin View Post
aha kedy bardzo wazne dla niektorzych tylko A4 format, zeby na scianie w duzym pokoju byl w zlotych ramkach i taki to papierek przy dyplomach CH.
Daiva, oświeć mnie, bo pewnie jeszcze o wielu sprawach nie wiem...
Czy Ty wyniki badań genetycznych, które ostatnio robiłaś dostałaś " przez telefon", czy może na papierku - nie będe się upierała przy A4?
__________________
Eury z Peronówki
http://eury.zperonowki.com/
Konrad:) jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 01:29   #152
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
Daiva, oświeć mnie, bo pewnie jeszcze o wielu sprawach nie wiem...
Czy Ty wyniki badań genetycznych, które ostatnio robiłaś dostałaś " przez telefon", czy może na papierku - nie będe się upierała przy A4?
przez email a to prawe to samo

co ja chcialam powiedziec, to ze wazny WYNIK a nie sam PAPIER tz SERTIFIKAT.
kto ma zaleznosc od trzymania papierow ( specialnych formach kolorowych z pieciatkami). tz " wazne zeby byl sertifikat bez tego nic nie jest wazne" to moze to sam dla siebie i wyrabiac.
Mi jak hodowcu i weterynarzu wazna odpowiedz badania, i jesli to da mi choc i przez telefon osoba, ktora odpowiedzialna za to z laboratorii, mi tego wystarczi. ja nie choruje na to ze wszystko muse miec na formacie A4.
__________________

Last edited by wolfin; 31-12-2010 at 01:39. Reason: jejku ile bledow w pisowni
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 02:11   #153
Konrad:)
Member
 
Konrad:)'s Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Location: Warszawa
Posts: 747
Send a message via Skype™ to Konrad:)
Default

Quote:
Originally Posted by wolfin View Post
przez email a to prawe to samo
Mi jak hodowcu i weterynarzu wazna odpowiedz badania, i jesli to da mi choc i przez telefon osoba, ktora odpowiedzialna za to z laboratorii, mi tego wystarczi. ja nie choruje na to ze wszystko muse miec na formacie A4.
To u nas jest trochę inaczej- profesjonalnie. ZKwP z pewnością nie wydałby papierów szczeniakom, gdybym powołała się na wyniki badań genetycznych otrzymane przez telefon , mało tego - prawdopodobnie "poleciałby" kierownik laboratorium i zaufana laborantka też - za nieprzestrzeganie procedur.

"Chorujesz" czy nie - papier często się przydaje, jeśli nie Tobie, bo bezgranicznym zaufaniem darzysz wszystkich wokół, to napewno Właścicielom psów z Twojej hodowli - chyba wolą miec wilczaka z papierami - nadal nie będę się upierała przy formacie A4.
__________________
Eury z Peronówki
http://eury.zperonowki.com/
Konrad:) jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 02:18   #154
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
Daiva, oświeć mnie, bo pewnie jeszcze o wielu sprawach nie wiem...
Czy Ty wyniki badań genetycznych, które ostatnio robiłaś dostałaś " przez telefon", czy może na papierku - nie będe się upierała przy A4?
Tak - nie kazde (znane) laboratorium daje certyfikat.... Czasem dostaja je jedynie psy N/DM lub DM/DM. A dobry wynik ma sie np emailem albo jest on widoczny publicznie (kazda firma na swoje wlasne rozwiazanie).
Jak sie ma watpliwsci to wynik zawsze mozna potwierdzic...

Quote:
Originally Posted by wolfin View Post
co ja chcialam powiedziec, to ze wazny WYNIK a nie sam PAPIER tz SERTIFIKAT.
Tzn certyfikaty DM tez sa wazne... moze nie tyle kolorowe papierki, ale pewna "fachowosc" w wykonywaniu wynikow... Bo pieczatka cos gwarantuje... lub chocby informuje nas, kto badanie wykonal...

Obecnie badac mozna w roznych laboratoriach. Sa "giganty" jak OFFA czy Laboklin. Ale sa tez mniejsze (co nie znaczy ze gorsze) - Holendrzy maja swoje laboratorium, Dunczycy swoje, Amerykanie swoje... A Czesi...beda mieli swoje... I nie ma wplywu na "jakosc" badania fakt, czy ktos wyslal probke do najdrozszego Laboklina, czy zdecydowal sie na tansze u USA, taniutkie w Danii, czy darmowe w Czechach...
Sadze, ze wszystkie powinny byc opublikowane (oczywiscie poza badaniami "wujka Juzka", wykonanymi w przydomowym garazu )... Jedyne co warto dodac to to samo, co przy HD - dane fachowca/firmy, ktora wykonala badanie...
A co kto bedzie sobie uznawal za mniej, czy bardziej "wazne" - to juz jego decyzja...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP

Last edited by z Peronówki; 31-12-2010 at 02:21.
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 02:25   #155
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

Quote:
Originally Posted by Konrad:) View Post
To u nas jest trochę inaczej- profesjonalnie. ZKwP z pewnością nie wydałby papierów szczeniakom, gdybym powołała się na wyniki badań genetycznych otrzymane przez telefon , mało tego - prawdopodobnie "poleciałby" kierownik laboratorium i zaufana laborantka też - za nieprzestrzeganie procedur.

"Chorujesz" czy nie - papier często się przydaje, jeśli nie Tobie, bo bezgranicznym zaufaniem darzysz wszystkich wokół, to napewno Właścicielom psów z Twojej hodowli - chyba wolą miec wilczaka z papierami - nadal nie będę się upierała przy formacie A4.
no na to wyglada ze i nie zrozumielis cie o co tu chodzi w tym temacie. tu rozmawiami o tym ze wazne sa badanie ktore bedzie robione u Daniely a nie sertifikat.

co do mojej sprawy jesli juz tak interesujecie sie taki sam email dostala i LKD, oraz wszystko jest oficialne, tylko u nas jescze lepej, nie trzeba biegac do poczty- mozna zalatwic wszystko droga emailowa
my jestesmi wieciej cool
__________________
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 02:34   #156
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post

Tzn certyfikaty DM tez sa wazne... moze nie tyle kolorowe papierki, ale pewna "fachowosc" w wykonywaniu wynikow... Bo pieczatka cos gwarantuje... lub chocby informuje nas, kto badanie wykonal...

Obecnie badac mozna w roznych laboratoriach. Sa "giganty" jak OFFA czy Laboklin. Ale sa tez mniejsze (co nie znaczy ze gorsze) - Holendrzy maja swoje laboratorium, Dunczycy swoje, Amerykanie swoje... A Czesi...beda mieli swoje... I nie ma wplywu na "jakosc" badania fakt, czy ktos wyslal probke do najdrozszego Laboklina, czy zdecydowal sie na tansze u USA, taniutkie w Danii, czy darmowe w Czechach...
Sadze, ze wszystkie powinny byc opublikowane (oczywiscie poza badaniami "wujka Juzka", wykonanymi w przydomowym garazu )... Jedyne co warto dodac to to samo, co przy HD - dane fachowca/firmy, ktora wykonala badanie...
A co kto bedzie sobie uznawal za mniej, czy bardziej "wazne" - to juz jego decyzja...

jasne ze wazne, ale kedy czytas tekst, ktory daje ci zrozumiec jedna rzec " te ktore nie beda miec tego sertyfikatu z tam tego laboratorium, beda dalej trzymane za nie badanych" to poprostu smieszne robi sie, jak dla niektorych wazny sertifikat, a nie wynik badania.
wazne sa kedy nie ma oficialnej bazy gdzie sa wpisane wszystkie psy, bo ile wiemi, niektorze liubia " robic" dobre wyniki dla swoich psow ( tu mowimi o HD), i ze to odpadlo jesli kazdy kraj publikowal wyniki w oficialnym web site zwiazku czy jak OFFA ma u siebie na stronie laboratorii.
__________________
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 02:36   #157
wolfin
Moderator
 
wolfin's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Where the wolf lives
Posts: 6,095
Send a message via ICQ to wolfin Send a message via Skype™ to wolfin
Default

oraz chyba te nasze pogaduchy mozna odzielic od tego tematu, bo nie ma nic wspolnego z badaniami na DM, a jest rozmowa o tym jak wazne jest A4
__________________
wolfin jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 11:27   #158
Konrad:)
Member
 
Konrad:)'s Avatar
 
Join Date: Feb 2006
Location: Warszawa
Posts: 747
Send a message via Skype™ to Konrad:)
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Nie, nie.. nie o to chodzi... Napisane zostalo, ze o wyniku zostanie poinformowana ich komisja, sami badacze i wlasciciel psa... Nie oznacza to ZAKAZU publikacji wyniku. Chodzi tylko o uspokojenie wlascicieli, ktorzy boja sie nagonek w wyniku "masowych" publikacji i nie zycza sobie, by ktos "obcy" poznal ich rezultat...

Myślę, że o to należałoby dopytać. Nie przypuszczam, aby decyzja o nieupublicznianiu wyników miała na celu „uspokojenie właścicieli, którzy boją się nagonek”. Rozumiem, że można piętnować tych, którzy badań nie robią, ale za co tych, którzy odpowiedzialnie podchodzą do kwestii doboru hodowlanego i swoje psy testują ?. Można zastrzec sobie anonimowość publikacji np. wyniku DM/DM ( tak jak to jest na liście Mijke) i bez rozgłosu wycofać psa z hodowli - taką sytuację jeszcze byłabym w stanie pojąć, ale dlaczego ukrywać wyniki dobre (N/N , DM/N). Gdzie tu sens, gdzie ta logika? Powód nieujawnianiania wyników jest pewnie inny. Jaki – trzeba po prostu zapytać? W jakim celu hodowcy z Czech, którzy mieli przebadane psy w ramach uczelnianego programu badawczego,wysyłaliby próbki do innego laboratorium? Przeciez nie po to, by zweryfikować wyniki własnych badań?
Być może chodzi o patent na testy. Niekiedy duże firmy udostępniają własne patenty innym, ale tylko do badań naukowych – wyniki mogłyby zostać wówczas opublikowane tylko jako aneks do pracy finalnej.
A być może odpowiedź jest jeszcze prostsza – chodzi jednak o ten niewiele – w opinii Daivy- wart certyfikat.

Wstawiłam link do tekstu Danieli po to, aby każdy zainteresowany tematem mógł się z nim zapoznać, przemyśleć, zrozumiec „ po swojemu” , o sprawy wątpliwe dopytac najlepiej ”u źródeł”, czyli u Danieli. Okazało się, że krynica wiedzy bije znacznie bliżej.


Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Laboklin nie jest jedyna "wyrocznia" - to zwyczajna FIRMA. Zarabiajaca na badaniach. Ma SWOJ wlasny certyfikat - jedyna "zaleta" jest to, ze to DUZA firma, znana w Europie, wiec je wyniki sa "uznawane"....
Zgadza się – Laboklin to całkiem normalne laboratorium, zupełnie zwyczajna firma, tyle że , nie tak jak piszesz, jej jedyną zaletą jest to, że jest duża, a raczej fakt, że ma opatentowane testy i prawo wystawiania PAPIERKA A4.


Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Gdyby i ich grupa posiedziala i zrobila w PhotoShopie jakis dyplom dla czystych psow to mialby on taka sama "wartosc" (rzeczywista) jak certyfikat Laboklina..

Oj, kiepską recenzję wystawiasz zespołowi Danieli ....
Twoja sugestia, aby posiedzieli sobie przy komputerze i zrobili jakiś certyfikat nie jest najbardziej stosowna . W każdym państwie jest Krajowy Urząd (Centrum) Certyfikacji i zapewniam , że praca tam nie polega na „malowaniu” ładnych obrazków w Photoshopie. Sądzisz, że praską uczelnię taki certyfikat by satysfakcjonował?


Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Nie cisza... Ale wyciagniecie logicznych wnioskow... Ze to nic nie zmieni...bo moze zostac latwo zakwestionowane.... i skrytykowane...

Sorry, ale akurat ten wniosek jest bardzo mało logiczny, a nawet nielogiczny.
KTO miałby zakwestionować wynik Eurego i Valkyry oraz ich 9-ciorga potomstwa?
Stworzyłaś koalicję z Grzesiem? No, nie wierzę!


Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Na poczatku pisaliscie, ze wazny jest JEDYNIE certyfikat. Ze nawet wynik fachowego badania na uniwersytecie nie moze byc brany powaznie... bo takiego wyniku nie ma na papierze
Gdzie Ty to wyczytałaś? Między wierszami?
Badania u Danieli są tak samo wiarygodne jak w Laboklinie , powiem więcej, mają tę przewagę, że w założeniu są masowe , a ich wyniki będzie można wykorzystać w pracach hodowlanych. Nie sądziłam, że z mojej wypowiedzi można było wyprowadzic inne, aż tak niedorzeczne wnioski..., ale zastosowanie tego „zabiegu” rozumiem.


Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
o tym, ze jej pies jest czysty moze mowic WYLACZNIE osoba, ktora ma w reku "oficjalny" papierek....
To w końcu na czym stanęło - papierek jest potrzebny, czy nie?

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
A pamietajmy, ze wlasciciele szczeniakow (nawet po psach N/N) nie maja NIC co by bylo dowodem, ze ich szczeniak tez jest N/N... To tez bedzie jedynie mowieniem "na ucho" ludziom, ze ich pieski sa "czyste"... Wiec, chcac czy nie chcac i tak beda musieli swoje psy przebadac, aby miec papier na to, co juz wiedza...
Wywód karkołomny i w dodatku nieprawdziwy. Jeśli rodzice są N/N, dzieci też będą "czyste". Tu nie ma czego udowadniać i testować. Baza danych powinna być na tyle mądrze skonstruowana, aby taką sytuację uwzględnić.

Ale... gdyby już właściciele szczeniąt po czystych rodzicach bardzo chcieli sobie taki papierek formatu A4 na ścianie powiesić, to - jak sądzisz? -
gdzie najlepiej byloby te szczeniaki przebadać, tak żeby dokument był ważny i baza danych nim nie pogardziła?

Zadziwia mnie bardzo konsekwentny upór w negowaniu „oczywistej oczywistości”, że rozsądniej przebadać dwoje rodziców, niż wszystkie ich dzieci. Ale w końcu „moja chata z kraja” – niech się o to martwią nowi nabywcy nowej gromady szczeniąt.
__________________
Eury z Peronówki
http://eury.zperonowki.com/
Konrad:) jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 12:14   #159
Witek
Plessowy wilczak
 
Witek's Avatar
 
Join Date: Mar 2009
Location: Pszczyna
Posts: 1,200
Default

Nie chciałabym tu opowiadać się po żadnej stronie, ale wydaje mi się, że papierek jednak chyba ma znaczenie. Tak jak z badaniami HD/ED. Każdy wet może ocenić rtg, wyliczyć te magiczne kąty, a jednak do wystawiania papierka upoważnieni są nieliczni...
Teoretycznie w Polsce nie mamy obowiązku w ogóle badać swoich psów by hodować, więc teoretycznie czy mamy papier czy nie, to wynik jest tylko "dla nas". Oczywiście nie mówię, że tak ma być, że skoro nie trzeba to nie badajmy.
Tylko nie do końca kumam czemu wyniki HD/ED mogą być dobre tylko od tych wetów, a nie od innego specjalisty (Specjalisty, a nie np. wiejskiego weta zajmującego się krowami )

Osobiście mam w planach przebadać Aszczura na DM tylko u Danieli, chyba, że wygramy w lotto to chętnie potwierdzę wynik w Labokinie.
Z tym, że ja nie jestem hodowcą, a nad puszczeniem nawet jednego miotu baaaardzo bym się musiała zastanowić.
__________________
OBERSCHLESIEN IST MEIN LIEBES HEIMATLAND
Witek jest offline   Reply With Quote
Old 31-12-2010, 12:26   #160
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by trunksia&witgor View Post
Tylko nie do końca kumam czemu wyniki HD/ED mogą być dobre tylko od tych wetów, a nie od innego specjalisty (Specjalisty, a nie np. wiejskiego weta zajmującego się krowami )
Myślę, że przyczyna może tkwić w tym, że badanie materiału genetycznego jest "zero-jedynkowe"; zakładając, że nie będzie się machloić przy przesłaniu próbek, wynik jest jednoznaczny, podczas gdy ocena stanu psich bioder jest jednak uzależniona od sporej liczby czynników; między innymi od doświadczenia i umiejętności osoby oceniającej, ułożenia psa, zdjęcia itd. Innymi słowy jest tam więcej miejsca na pomyłki i subiektywizm.
Margo pisała też o innej kwestii; wykrywalność ewentualnych przekrętów w przypadku DM będzie też większa; wystarczy że jakiemuś potomkowi rodziców teoretycznie N/N wyjdzie w badaniu wynik inny i już będzie wiadomo, że z tym badaniem było coś nie tak.
Grin jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 04:02.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org