Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Wychowanie i charakter

Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, ....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 27-02-2013, 15:43   #1
jefta
Call Me Sexy Srdcervac
 
jefta's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: Wroclaw
Posts: 1,233
Send a message via Skype™ to jefta Send Message via Gadu Gadu to jefta
Default

Dogoterapia to nie zabawa, nie sport gdzie mozna sobie pozwolić na satysfakcje z każdego nawet najmniejszego sukcesu. To praca z ludzmi ciezko pokrzywdzonymi przez los gdzie najmniejszy błąd jest niedopuszczalny. I nie ma miejsca na eksperymenty, wlasne ambicje.


Z tymi wilczakami to ja mam taka obserwacje. Sa super hiper wszedzie tam gdzie nie da sie ich sukcesow zmierzyć i porównać. Jesli komus udaje sie robic cos (cokolwiek) w dyscyplinach punktowanych, wymiernie ocenianych to okazuje sie ze, ze pod `nadaje sie do...` kryje sie zamiatanie ogona stawki
__________________
jefta jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 15:54   #2
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
Z tymi wilczakami to ja mam taka obserwacje. Sa super hiper wszedzie tam gdzie nie da sie ich sukcesow zmierzyć i porównać. Jesli komus udaje sie robic cos (cokolwiek) w dyscyplinach punktowanych, wymiernie ocenianych to okazuje sie ze, ze pod `nadaje sie do...` kryje sie zamiatanie ogona stawki
Niestety tak, tylko ze ja to widze troche jeszcze inaczej, u nas wszystko jest na luzie, nic nie musi byc perfekt, zwykle w ostatnim momencie decydujemy sie na egzamin, zawsze cos wypadnie i nie mamy jak pocwiczyc, natomiast wlasciciele owczarkow laza podminowani bo wszystko za kazdym razie musi byc super hiper, walkuja non stop, potem masz tego rezultaty na wynikach, ja chce by nasza wspolpraca byla jednak radosna, a nie wieczna wscieklosc, stres i szarpanie sie z psem.
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 18:20   #3
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
Jesli komus udaje sie robic cos (cokolwiek) w dyscyplinach punktowanych, wymiernie ocenianych to okazuje sie ze, ze pod `nadaje sie do...` kryje sie zamiatanie ogona stawki
Ale co sie punktuje? SPORT. Tak, do sportu wilczaki sie nie nadaja...

Ja ci napisze tak - uwazam, ze do tropienia maliniaki jako rasa sa FATALNE. Dla mnie bylo szokiem obserwowanie mlodych, nierobionych maliniakow z linii uzytkowych. I nie lepiej bylo z tymi, ktore mialy juz IPO1-IPO2... To KOMPLETNE BEZTALENCIA.
Mimo tego na sportowym szkoleniu maliny pobija wilczaki. Dlaczego? Bo sportowy slad zrobi pies prawie pozbawiony wechu i instynktu tropienia. Ba, pies ktory nie ma instynku tropienia sportowy slad zrobi lepiej niz pies, ktory ma to w zylach (bo nakazuje mu sie swiezy slad tropic dolnym wiatrem co jest glupota)... Ale mozliwosc lupania aportu i 5 milionow powtorek powoduje, ze z malina sie ta szopke WYUCZY. To orka na ugorze, ale z maliakami taka orka jest mozliwa...

Gdybym miala jednak postawic na nosy to stawiam na wilczaka...


Tak samo z innymi szkoleniami... Skoro maliny to taka super rasa to dlaczego podstawa ich szkolenia jest elektryka? Dlaczego praktycznie wszystkie "czolowe" maliny swiecilyby w ciemnosci, gdyby prad zostawial slad? To na serio takie cuda, ze wysiadaja przy nich doswiadczeni szkoleniowcy i decyduja sie na zakladanie pradu w pachwinach i uzywanie ekstremalnych metod szkolenia????

Sorry, ale dla mnie to jest jedno wielkie sciemnianie ludziom, ktorzy widza jedynie sliczniusie efekty.... Storat swojego czasu szczycil sie super ONkiem. Pamietasz jaka byla afera, ze ratownicy uzywaja do jego szkolenia elektryki... Warto sie tez przemaszerowac na plac, gdzie szkola ONki, czy wlasnie maliny. Czlowiek ma wrazenie, ze hodowcy uzytkow tych ras pilota od elektryki powinni dawac w zestawie ze szczeniakiem....
Ktory z wlascicieli wilczakow uzywa elektryki do szkolenia swojego psa? Ktory z nich zrobilby cos takiego swojemu psu w imie maksymalnej ilosci punktow na egzaminie? Tu widac to o czym pisala avgrunn - ze w wilczakach ludzie szkola psy dla zabawy. Nie ma osob z chora ambicja (lub jest ich raczej nie niewiele), ktorzy nie cofna sie przed niczym byleby tylko pies mial max ilosc na posluszenstwie...
I nawet jesli jakis wlasciciel wilczaka zabiera sie za szkolenie to sa granice, ktorych nie przekracza. A ktore masowo przekraczaja wlasciciele ONkow i maliniakow juz z mlodymi psami....

Poza tym - te czolowe "uzytkowe" rasy wygladaja z zewnatrz ladnie. Ale sa one twardoglowe (czyt ciezkomyslace). A przez to o wiele mniej podatne na bledy szkoleniowe niz wilczak. Przy wilczaku jeden blad powoduje, ze pies pobiera nauke... U "uzytkowych ras" tych bledow mozesz popelnic mase, bo dopiero 50 powtorzenie bledu pies zaczyna sie na tym bledzie uczyc...
Oczywiscie ubarwiam, ale tak to wyglada...
Tylko pytanie, czy szybkosc uczenia sie to minus czy plus....


Jedynym i glownym minusem wilczakow jesli chodzi o szkolenie jest problem motywacji, a raczej jej braku.... Maline nakrecisz na durna pilke. Bigle i labki dadza sie pociachac za jedzenie. A wilczak? U wilczakow to nie dziala - mozesz bazowac jedynie na wiezi z psem i jego instynkcie wspolpracy ze stadem (i sporadycznym glodem). To mocne, ale tworzy sie z czasem i nie jest tak niezawodne jak pies, ktory ma fiola na punkcie pileczki...


Jesli chodzi o rase. Moge spokojnie sie zalozyc, ze wilczaki maja O WIELE! lepsze nosy niz maliny. I jak nic wyszloby to w tescie jaki przeprowadzano w czeskim wojsku. O tym, ze miazdzaco pobily ONki wiadomo.
U wilczakow masz tez o wiele lepsze "inteligentne" tropienie, bo to cos co maja w zylach, a nie cos czego musza sie uczyc (jak maliny).

A co do dogo. Kiedys czytalam slowacki artykul, ze wilczaki bija inne rasy jesli chodzi o opieke nad szczeniakami. Nie bylo ani jednego przypadku, aby suka byla pozbawiona uczuc macierzynskich (aby porzucila szczeniaki). I suki CzW maja cierpliwosc do takich szczeniat, przy ktorych agresywne uposledzone dzieci to pikus... Moze uda sie to wykorzystac (a moze nie)...

A tak na wesolo... O tym, co znaczy miec maline moga sie przekonac wlasciciele samcow wilczaka kilka razy w roku, kiedy te wpadaja w szal krycia... Wtedy gluchna, obojetne sa im kary, strofowanie, krzyczenie.... Widza tylko jeden cel, na ktory sa totalnie ankrecone.... I tak jest z malinami... On tez widza jeden jedyny cel - czasem pilke, czasem rekaw.... Swiata poza tym nie ma dla nich swiata... Ale jakos wlasciciele wilczakow nie raduja sie, ze maja tak zmotywowane psy....
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP

Last edited by z Peronówki; 27-02-2013 at 18:29.
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 18:57   #4
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by avgrunn View Post
hmmm, tylko czy faktycznie je wykazuje, nie chce byc menda, ale czy na pewno wilczak ktory w 4 miesiacu ma cofki ma takie dobre predyspozycje do dogo? Moze patrze na to z perspektywy mojej lajzy, ktory w tym wieku byl ciekawska i nieustraszona bestia. (...) Zdaje sobie sprawe ze menda jest czujna jak diabel i wszystko wylapie ale czasem bym chciala zeby mial totalna olewke jak nasz Zuziu. Nic na to nie poradze ale pomarzyc moge. Ja osobiscie wole wilczaka nieustraszonego, znam takiego jednego i do dominowania mu daleko
Ok, teraz kolejno - tez mialam ONki i doskonale wiem o czym piszesz...
Na poczatku - ON to taki wyprany z emocji wilczak... Jest spokojnym, bo totalnie ignoruje polowe (lub wiecej) z tego co sie kolo niego dzieje... Widac to po spaniu - spiacy wilczak CZUWA. Spiacy ONek "odlatuje" i znam takie, ktore mozna przeniesc na inne miejsce, a nie otworza oka...
To co jest pozornie plusem bylo wlasnie dla Hartla minusem....
Z ONkiem fajnie jest w miescie, bo psu wszystko "wisi", ale w lesie wladujesz sie z takim ONkiem na niedzwiedzia i pies bedzie tak samo zdziwiony jak ty...

Wiesz kiedy wilczak staje sie jak ONek... jak skonczy 10 lat, zaczyna slepnac, gluchnac i przestaje byc tak aktywny... Wtedy CzW jest dokladnie takim psem jak mlode owczarki...

Wiem, ze ta ich czujnosc/elektrycznosc moze byc denerwujaca, ale cos za cos...


Co do cofek "czy na pewno wilczak ktory w 4 miesiacu ma cofki ma takie dobre predyspozycje do dogo?" TAK. Cofki sa wpisane w ta rase. Nie wszystkie psy je maja (najczesciej to roznica miedzy psem, a suka), ale czesto sie tez o nich zapomina...
Przyklad: Bolton. Chodzilismy na rozne szkolenia... NIKT kto go poznal jako doroslego psa nie nazwalby go psem strachliwym - kto go znal ten potwierdzi. Nie bylo w nim nawet cienia "strachliwosci". Teraz prawie nie widze wsrod wilczakow osobnikow o tak mocnej psychice (to byl ten "kaukaz" ... No moze Imbusowi jest blisko... Na jednym ze szkolen dostalismy "komplement" od emerytowanych policjantow z Sulkowic, ze to drugi tak twardy pies jakiego w zyciu widza... Piewszym byl ONek, ktorego przez godzine podwieszano na kolcach, aby go zlamac...

Jednak to ten wlasnie Bolton zrobil mi jazde w wieku 5 mies, gdy przyszlo mi jechac do rodziny pociagiem. Myslalam, ze do niego nie wsiadziemy... To ten Bolo mial cofke na widok wozka elektrycznego, bo znal tylko samochody napedzane "normalnymi" silnikami.

Wizyta w ZOO i "nienormalne" sytuacje - zerknij na to video (jest\l zle opisane bo to nie bylo 2004, ale 2000 - Bolo mial wtedy 1.5 roku):
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=fqrKGvh8-N8
Wiesz o co chodzi na koncu - Bolton dal noge na widok tego malego szympansa...

Zobacz na jego zachowanie tutaj:
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=IM20D9vllZ0
Teraz wybieg lwow jest troche inny, ale kiedys byla tam siatka, przez ktora psy czuly zapach. I to ten zapach spowodowal, ze Bolo tak sie zachowywal... To nie jest strachliwosc - to wilczy instynkt przezycia...bo Bolo byl psem, ktoremu generalnie wszystko wisialo, ale wtedy wiedzial, ze spotkania z tym lwem nie przezyjemy... Ze jedyne co mozna zrobic to wiac ile sil...

I mowimy tu o psie, ktory byl ladnie zsocjalizowany (wychowany w bloku, na osiedlu). Nikogo sie nie bal, do ludzi byl otwarty, nie mial atakow paniki i gorszych dni. Jako pies byl raczej powolny i jak na wilczaka pozbawiony tej elektrycznosci...
Sa po prostu rzeczy, na ktore te psy reaguja instynktownie... Ze strachem nie ma to nic wspolnego...
O ludziach mowi sie, ze "zamieraja z strachu". Sa sytuacje, gdzie kamieniaja nawet super macho... U wilczakow reakcja jest inna - jak cos je przerasta to dostaja sygnal wycofania sie... To nie jest planowane - to instynkt...
U wielu ras tego instynktu samozachowawczego nie masz. Widzisz to u malin atakujacych osoby, ktore sa je w stanie bez problemu zabic. Wilczak instynktownie takiego bledu nie popelni...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 20:12   #5
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Jak powiedziec wszystko o co mi chodzi by nie zostac zle zrozumianym...moze tak:

Margo, znasz Ura, nie tylko jako mala kluche ale w miare regularnie go widujesz i wiesz jaki ma charakter. Wiesz tez, ze jestem do niego hiper krytyczna, marudna, wciaz mi cos nie pasi i wciaz na niego narzekam. Nie raz dostalam ochrzan ze on jest fajny a ja sobie wymyslam.
Ale obserwujac niektorych podejscie do ich wilczakow, czasem po prostu wydaje mi sie ze za malo osob jest krytycznych do swoich niunkow i cos przyjmuja jako norme wilczakowa lub nawet swietny charakter.
Dlatego lepiej by bylo gdyby zamiast tlumaczenia wilczakow reagowalo sie i naciskalo na socjalizacje. O to mi tylko chodzi.

Zeby nie bylo ze mam wilczaka i tak narzekam, ja bardzo lubie Ura charakter, mimo ze to nie owczarek . Uwielbiam to ze mimo braku warunkow np. w sytuacji wystaw na hali, gdzie goraco i smierdzaco, gdzie zawsze musimy czekac dlugo zanim nas ocenia to Uro potrafi byc soba, nawet gdy nie czuje sie komfortowo, bo najchetniej to by wyszedl na dwor (zreszta ja tez), to jednak pokazuje charakter, jest interaktywny, rejestruje to co sie dzieje dookola, interesuja go samce, interesuja go panny, interesuja go ludzie, jest wciaz moim kochanym popaprancem, a nie zamyka sie na swiat, moze czasem za bardzo reaguje ale wole to niz posagowego wilczaka. To wlasnie w nim kocham najbardziej.

Co do dogo, ja doceniam kazda prace z wilczakiem, czy cos z tego bedzie czy nie zawsze to zajecie z psem, my sobie czasem radosnie robimy skakanie przez przeszkody agility,nic z tego nie bedzie ale Uro to uwielbia.
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 20:28   #6
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
O rzeczywistych predyspozycjach wilczaków do pracy na serio świadczy fakt, że w IPO mamy jedna Sexi (a jefta czasem puszcza parę, że to bywa orka na ugorze), że z dogoterapii mamy jedną Beti, że w wyższym OBI mamy jednego Amberka (który NB jest jedynym, znanym mi wilczakiem, który miał szanse stanąć na pudle w OBI3, szkoda, że zostało zaprzepaszczone...). Coś tam sobie ten i ów dzierga z burym, ale w kategoriach obiektywnej weryfikacji....cienizna Dla mnie nie umniejsza to im nic a nic, po prostu kiepskie z nich "użytki"
Powiem Ci szczerze ze mnie zatkalo, tym bardziej ze z tego co wiem coraz wiecej wilczakow zaczelo sie zabierac sie za tylki i cos robic.
Ale wychodzi na to ze nie jest wazne ze cos zrobisz bo i tak inni to oleja uroczo
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 20:44   #7
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Nie bardzo rozumiem, ale chętnie wyjaśnię "co autor miał na myśli", doprecyzuj tylko proszę co Cię tak poruszyło.
Poczułaś się w jakiś sposób urażona?
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 20:56   #8
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Dla mnie jest po prostu dziwne ze tak latwo oceniasz ze nikt nic nie robi ze swoim psem, bo tak z Twojego posta czytam.

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
Coś tam sobie ten i ów dzierga z burym, ale w kategoriach obiektywnej weryfikacji....cienizna
Czyli co nie ma sensu nic robic z psem jesli nie startujesz od razu poziomem IPO? No bo z tego co widze jakakolwiek wartosc dla Ciebie ma tylko Sexi, tylko wiesz ze od razu nie zaczelo robic to co robi. Podkreslam tak to odczytuje
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 28-02-2013, 11:17   #9
szasztin
Senior Member
 
szasztin's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Sopot
Posts: 1,787
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Przyklad: Bolton. Chodzilismy na rozne szkolenia... NIKT kto go poznal jako doroslego psa nie nazwalby go psem strachliwym - kto go znal ten potwierdzi. Nie bylo w nim nawet cienia "strachliwosci". Teraz prawie nie widze wsrod wilczakow osobnikow o tak mocnej psychice (to byl ten "kaukaz" ... No moze Imbusowi jest blisko...

Jednak to ten wlasnie Bolton zrobil mi jazde w wieku 5 mies, gdy przyszlo mi jechac do rodziny pociagiem. Myslalam, ze do niego nie wsiadziemy... To ten Bolo mial cofke na widok wozka elektrycznego, bo znal tylko samochody napedzane "normalnymi" silnikami.

Wizyta w ZOO i "nienormalne" sytuacje - zerknij na to video (jest\l zle opisane bo to nie bylo 2004, ale 2000 - Bolo mial wtedy 1.5 roku):
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=fqrKGvh8-N8
Wiesz o co chodzi na koncu - Bolton dal noge na widok tego malego szympansa...

Zobacz na jego zachowanie tutaj:
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=IM20D9vllZ0
hahaha a pamietasz Margo Imbusa na 1 naszym obozie na Słowacji w Geravach - ??

Jak dał noge z cała ławka z pod sklepu spożywczego bo zobaczył .... Babuleńkę z laską ????

Teraz wiem co łączy Boltona I Imbusa .

Sorry za OFF Topa
szasztin jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 19:08   #10
jefta
Call Me Sexy Srdcervac
 
jefta's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: Wroclaw
Posts: 1,233
Send a message via Skype™ to jefta Send Message via Gadu Gadu to jefta
Default

Maliny i uzytkowe owczarki dominuja jako psy tropiace, wyszukujace, ratownicze. Uzywaja nosow w niesportowy sposob bo sa w tym swietne. Wilczakow tam nie ma, nie licza sie, bo pies tropiacy to nie tylko siła węchu.


Elektryka w szkoleniu sportowym bierze sie z sily popedow. Dopoki ich nie ma to nie ma potrzeby stosowac elektryki do ich ukierunkowania. Bo jak temperowac poped ktorego nie ma? Jak zabrac skoro nie ma motywacji? Oczywiscie wilczaki w oe chodza ale do wyeliminowania niechcianych popedow i nawykow a nie do ogarniecia tych pozytywnych. Wilczaka nie zrobisz na oe bo nie ma na czym.
__________________
jefta jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 19:26   #11
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
Maliny i uzytkowe owczarki dominuja jako psy tropiace, wyszukujace, ratownicze. Uzywaja nosow w niesportowy sposob bo sa w tym swietne. Wilczakow tam nie ma, nie licza sie, bo pies tropiacy to nie tylko siła węchu.
Jeszcze raz ci powtorze - w porownaniu do wilczakow maliny na sladzie to porazka... Mi nie uwierzysz, ale uwierzysz Vaclavovi... Z malina przygotowuje sie na mistrzostwa maliniakow CZ - wiesz jaki to poziom. Ale i tak ci powie, ze te maliny sa daleko w tyle na sladzie za wilczakami jakie mial - wymagaja o wiele wiecej pracy, aby nauczyc je tropic (chodzi o wachanie sladu)...

I to co jest zaleta na obronie w pracy czasem jest minusem.... Pytalam sie Jacko dlaczego w berlinskiej policji stale uzywaja ONkow, skoro maliny sa lepsze... Odpowiedz: bo z malina musisz sie nauzerac.... Do dobry pies dla mocnego, ciezkiego faceta, ale w stanie napalenia jest ciezki do opanowania... Policjant musi sie niezle z nim nameczyc... Jak sie na cos napali, to przestaje zwrawac uwage na inne rzeczy...

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
Elektryka w szkoleniu sportowym bierze sie z sily popedow. Dopoki ich nie ma to nie ma potrzeby stosowac elektryki do ich ukierunkowania. Bo jak temperowac poped ktorego nie ma?
Nie rozumiesz, ze u wilczaka nie mialo czegos takiego byc! O nie mial byc ukierunkowany, ale wlasnie reagowac na WSZYSTKO co sie kolo niego dzieje... Wlasnie chodzilo o to, aby ten pies nie byl gluchy i slepy na to co sie dzieje kolo niego. Mial tez szybko sie uczyc, bo to pozwala na szybkie przstosowanie sie do nowych sytuacji...
Chcesz testow - wezniemy pileczki, pojdziemy na dach bloku, pobawimy sie z psami i rzucimy pileczki na aport poza kraj dachu... Ile nakreconych malin wroci z nami cale z drowe na dol (schodami?)..
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP

Last edited by z Peronówki; 27-02-2013 at 19:37.
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 18:32   #12
Emi
Junior Member
 
Emi's Avatar
 
Join Date: Jul 2012
Location: Okolice Poznania
Posts: 173
Default

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
Dogoterapia to nie zabawa, nie sport gdzie mozna sobie pozwolić na satysfakcje z każdego nawet najmniejszego sukcesu. To praca z ludzmi ciezko pokrzywdzonymi przez los gdzie najmniejszy błąd jest niedopuszczalny. I nie ma miejsca na eksperymenty, wlasne ambicje.
Dlatego właśnie pies jest szkolony 2 lata, a następnie zdaje egzaminy (które ponoć do łatwych nie należą) zanim zacznie pracować z pacjentami.

Skoro większość twierdzi że wilczaki, które znają nie miały za młodu problemów z lękiem przed obcymi to daje mi to do myślenia... skoro Mirna na początku się nie bala, a teraz się boi to albo my popełniliśmy jakiś błąd przy socjalizacji albo lęk szczenięcy w tym wymiarze nie dotyczy większości wilczaków...
jestem ciekawa co powiedzą nam jutro specjaliści od dogo

avrunn jak najbardziej chce usłyszeć tzn przeczytać szczere opinie, a nie pocieszenie pod tytułem : wszystko będzie dobrze dlatego czytam wnikliwie i analizuje, pisze co myślę, jak mi się wydaje/ wydawało. tam mi sie przynajmniej wydaje
Emi jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 13:50.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org