Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Kluby CzW i prawo

Kluby CzW i prawo Kluby CzW w Polsce i za granicą, informacje na temat grupy inicjatywnej Klubu Czechosłowackiego Wilczaka, przepisy dotyczące rasy...

 
 
Thread Tools Display Modes
Old 10-09-2009, 11:37   #16
wilczakrew
Senior Member
 
Join Date: Dec 2007
Posts: 1,265
Default

Quote:
Originally Posted by Margo View Post
To daje do nowego tematu, bo dotyczy klubu...
Quote:
Originally Posted by Margo View Post

Grzesiek, miales dobre checi, dobry poczatek, ale sam wszystko zaprzepasciles... Jednych jak widze zmuszales do brania udzialu w tworzeniu klubu (dzieki za dobre checi, ale falszu i przymusu nie dasz rady ukryc - a ja nie lubie pracowac tylko dlatego, ze ktos mi przyklada pistolet do glowy "to Twoj obowiazek").
MOJE dobre checi skonczyly sie w momencie, gdy zaczales decydowac kto ma prawo uczestniczyc w rozmowach, a kto ma sie tam nawet nie pokazywac. Tym bardziej, ze zamiast zbierac osoby, ktore posiadaja jakas WIEDZE i maja CHEC cos robic dla innych wybrales zasade, ze musi to byc ktos kto mial juz szczeniaki... I z radoscia odrzuciles osoby, ktore posiadaja spore informacje o rasie, interesuja sie tym, co sie w wilczakach dzieje, a zmuszales "hodowcow", ktorzy mieli wprawdzie miot - ktory nie byl jednak niczym innym niz przypadkowa, nieplanowana wpadka... Wybacz, ale do Twoich kategorii wyboru "fachowcow" pasuje kazdy wioskowy rolnik, ktory ma na podworku Dzekiego, czy Brutusa i Miske...

Tak - cos takiego ODRZUCILAM. Bo moja wizja klubu i wspolpracy DIAMETREALNIE rozni sie od Twojej... Klub to grupa ludzie, ktorzy sa chca wspolnie stworzyc... Nie dlatego, ze zostali wytypowani, zmuszeni, zwerbowani, ale dlatego, ze CHCA....

Myslisz o jednoczeniu srodowiska.... PO CO?
Sztucznie nie da sie tego zrobic o czym sie doskonale przekonales... Poza tym, pomijajac wojny i przepychanki srodowisko wilczakowcow mocno sie jednak trzymna w kupie.. Jasne, ze sa roznice zdan, nie kazdy sie lubi, ale tez nie oczekujmy rzeczy niemozliwych... Nie musimy sie KOCHAC, wystarczy, ze bedziemy sie potrafili w pewnych sprawach dogadac... A to bedzie mozliwe, jesli bedzie robione przez ludzi z ICH WLASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI.

Projekt klubu nie umarl... Wrecz przeciwnie - ma sie doskonale. Sporo osob jest zainteresowanych, sporo chce cos zrobic "od siebie" - pomoc, cos zalatwic... Idzeimy do przodu na spokojnie, bez wariactw, bez typowania "Tobie wolno, a Tobie nie". Kto nie chce... tego sie nie zmusza... Kto ma czas i checi ten sie zglasza... i jest witany z otwartymi ramionami nawet jesli wilczaka ma od 3 dni...
Małgosiu wybacz ale nie nakarmisz mnie nowymi fantazjami na temat klubu.
Masz rację wszystko ma się dobrze bo cały czas toczą się rozmowy na ten temat i wszystko brnie do przodu. Ja nie zaczołem rozmów na ten temat wczoraj , nie wymyśliłem sobie czegoś i nie wprowadziłem tego w czyn. Takie rozmowy trwają już od roku. Załatwiane są wszelkie formalności i w tym projekcie jest zaangażowanych masę osób.
Tak samo z Tobą takie rozmowy trwały od jakiegoś czasu. Wszystkie sprawy odnośnie klubu, stowarzyszenia były z Tobą uzgadniane tak samo jak i skład Grupy Inicjatywnej. Nie miałaś wtedy zastrzeżeń i byłaś bardzo entuzjastycznie do tego nastawiona. Wszystko zmieniło się w momencie jak zostałaś poinformowana, ze zarówno Ewa Bednarska jak i Ela Wojtko zgodziły się przyjechać na spotkanie. Zaakceptowałaś termin spotkania, skład GI . W związku z Tym, że praktycznie wszystko było załatwione to taka informacja pojawiła się na WD. Nie będę opisywał jakie sama zajełaś wtedy stanowisko. Poinformowałaś mnie , że ty nie dasz rady się spotkać w żadnym terminie. Spotkanie zostało odwołane i prowadziliśmy rozmowy dalej. Ustalony został nowy termin bo sama napisałaś mi, że byłby to dobry termin na spotkanie. Byłem otwarty na wszystkie sugestie w tej sprawie. Został zmieniony skład GI choć to i tak nie ma większego znaczenia bo kwestią najważniejszą było to aby konkretne trzy osoby usiadły do stołu i wypracowały jakiś kompromis. Niestety znowu zostało wszystko odwołane bo przestałaś się kompletnie odzywać i odpowiadać na moje maile, skype, gg. Nastała zupełna cisza. Ta cisza nastała tylko z Twojej strony bo ja nadal prowadziłem rozmowy, przyjmowałem sugestie i coś robiłem w tej sprawie.
Wyjaśnię jedną sprawę. Tam nie było mojej wizji klubu jak i też niczyjej wizji klubu. Jednak śmiem twierdzić, że nie było to zgodne z twoim oczekiwaniem.
Spotkanie GI miało służyć tylko jako podstawa do wypracowania wspólnego stanowiska, aby można było zacząć w tej sprawie coś robić na poważnie. Dopiero wtedy można by było zacząć myśleć nad sensem założenia takiego klubu .
Od takiego spotkania do założenia klubu jest bardzo długa droga i do tego musi być zaangażowany ogromny sztab ludzi. W zasadzie to dopiero spotkanie członków przyszłego klubu , którzy wyrażą własną i nie przymuszona chęć wstąpienia do niego zaczyna budować wizję tego co ma powstać.
Wtedy zaczynają się prace nad statutem , rozstrzyga się problemy istotne i mniej istotne jak i zaczyna budować się struktury klubu.
Tak jak doskonale wiesz w strukturach klubu mogą się znaleźć tylko członkowie ZKwP, a ja do nich nie należę . Jest to jednoznaczne z tym, ze nie mógł bym być członkiem takiego klubu, mieć na niego wpływu jak i decydować o czymkolwiek. Mnie jest to do niczego nie potrzebne. Więc nie robię tego dla siebie jak i dla nikogo innego.
Jednak jako osoba niezależna chcę powołać Stowarzyszenie wraz z innymi osobami, aby taki klub jak powstanie miał organizację wspierającą finansowo i nie rozpadł się po 6 miesiącach z powodu braku środków finansowych na jego działalność.
Piszesz mi, że środowisko wilczakowców ma się dobrze i tu się z Toba zgodzę bo wszyscy sobie radzą i bez klubu i bez pomocy innych. Jednak nie możesz mi napisać, że nie ma w nim żadnych podziałów, zawiści i masz rację trzyma się w kupie ale bardzo rozwięzłej jak przy zaburzeniach żołądkowych. Problem jest właśnie w tym, ze pewne osoby nie chcą się dogadać bo nie są w stanie odrzucić własnych urazów i animozji na bok, aby coś zrobić dla dobra rasy.
Niestety jedną z nich jesteś ty Małgosiu i dałaś mi tym bardzo ostatnio wyraz każąc zwracać królowi co królewskie.
Niestety nie chciałem tego tematu ruszać jeszcze w tej chwili bo znowu zachowa się jak zerwane niedojrzałe jabłko i zgnije. Jeśli jednak chcesz to ja nie widzę nic przeciwko temu aby wznowić rozmowy, usiąść razem z pewnymi osobami i ustalić to co chciało by się osiągnąć jak i wypracować kompromis, który by nas nie dzielił.
Zapraszam bo ja jestem gotowy już od dłuższego czasu .

http://[URL="http://www.kscv.pl"]www.kscv.pl[/url]
wilczakrew jest offline   Reply With Quote
 


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 04:58.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org